Tytoń ma osobny dział → >LINK<
Artykuł szczerze mówiąc mało wiarygodny, raczej sensacyjny. Dużo w nim błędów i nieścisłości.
Przyklad współczesny: dlaczego nie potrafia się tymi witaminkami przed ptasią grypią hodowcy ochronić ? :)
poza tym wydaje mi sie ze zwierzęta/ludzie z niedoborem witamin/minerałów mają większe ryzyko zachorowanie na cokolwiek...
to jest chyba oczywiste
I dlaczego bierzesz omega-3 a nie omega-6 ? a moze WNKT np. AHA ?
poza tym suplementy są po to, żeby uzupełniać niedobory. omega6 i wnkt występuje wręcz w nadmiarze w diecie typowej dla polaka czy tam człowieka żyjącego w kraju rozwijającym się lub rozwiniętym ;)
A co do suplementacji witaminami:
Większość ludzi ma niedobory jakiś witamin według badań. Można z takimi niedoborami żyć, ale znacząco wpływają na jakość naszego życia.
Dużo chorób (stawiam nacisk na tzw: cywilizacyjne) mozna by było uniknąć gdyby się prawidłowo odżywiało. Jednak prawidłowe odżywianie jest bardzo trudne wręcz niemożliwe dlatego można brać witaminki i minerały.
Takie jest moje zdanie.
BTW: A co do teog jak witaminki i minerały pomagają to kiedyś zrobiono badanie na kulturystach, którym kontrolowano poziom witamin/minerałów na bieżąco i ich wyniki się w sposób widoczny polepszały. Artykuł też jest gdzies na sfd
Albo zabawa z mineralami... wezmiesz wiecej cynku, to bedziesz mial mniej miedzi w organizmie, a to jest jeszcze powiazane z gospodarka zelaza i manganu... poza tym,
np. mamy zapas wielu witamin (rozp. w tluszczach) na kilka miesiecy lub lat. Ogolnie literatura na ten temat mowi o niewielkich niedoborach lub prawidlowym odzywieniu polakow. Bo jednak wbrew temu tekstowi to nawet w Polsce robi sie sporo badan na ten temat, cala epidemiologia, bromatologia itp...
poza tym suplementy są po to, żeby uzupełniać niedobory. omega6 i wnkt występuje wręcz w nadmiarze w diecie typowej dla polaka czy tam człowieka żyjącego w kraju rozwijającym się lub rozwiniętym
Dużo chorób (stawiam nacisk na tzw: cywilizacyjne) mozna by było uniknąć gdyby się prawidłowo odżywiało. Jednak prawidłowe odżywianie jest bardzo trudne wręcz niemożliwe dlatego można brać witaminki i minerały.
A miedzy tym jest taki przedzial, ze nie wiesz, czy ktos ma niedobory, czy juz nadmiar (uszkadzajacy nerki).
Jednak w wiekszosci witamin i minerałów różnica między "leczniczą" dawką a "trującą" jest bardzo duży.
Niektórych witamin można brać np 500% zapotrzebowania dziennego i bedzie to jedynie szkodliwe dla naszego portfela...
Albo zabawa z mineralami... wezmiesz wiecej cynku, to bedziesz mial mniej miedzi w organizmie, a to jest jeszcze powiazane z gospodarka zelaza i manganu... poza tym,
np. mamy zapas wielu witamin (rozp. w tluszczach) na kilka miesiecy lub lat. Ogolnie literatura na ten temat mowi o niewielkich niedoborach lub prawidlowym odzywieniu polakow. Bo jednak wbrew temu tekstowi to nawet w Polsce robi sie sporo badan na ten temat, cala epidemiologia, bromatologia itp...
Z drugiej strony podobno 30% ludności ma niedobory cynku o którym wspomniałeś...
no wlasnie, w przypadku tych omega, oprocz ilosci wazne sa jeszcze proporcje miedzy o-3 i o-6
To samo z nogami.
Z drugiej strony powinno to zaczac dzialac po 3-4 miesiacach zazywania, a ja zazyweam to troche krócej.
Widziałem też badania w necie ze dzieci ktore dostawaly suplementacje w postaci omega-3 mialy lepsze wyniki w nauce niz dzieci ktore dostawaly placebo...
dlatego zdecydowalem sie to brac.
a co do ZMA.
Większosc ludzi jest zadowolona ze spozywania tego wiec mysle ze raczej wychodzi na +. Ale jesli nie zauwaze po paru miesiacach roznicy to przestane to brac.
pozdro
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Ja teraz biorę coś takiego, 2 tabletki dziennie. Trochę stymuluje nie powiem.
Virus X pisze: http://www.777ebuy.com/sesja-tabletki-sztuk-p-8232.html
Ja teraz biorę coś takiego, 2 tabletki dziennie. Trochę stymuluje nie powiem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.