Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 238 • Strona 7 z 24
  • 140 / 4 / 0
13 lipca 2018n23 pisze:
Raz mi się zdarzyło przewieźć 100 tabletek Flubromazepam do UK w majtach, nie było problemu .
W czym miales wlozone? w samarce normalnie czy jakos 'bezszelestnie' w chusteczce np?
  • 372 / 9 / 0
Samarka .
  • 140 / 4 / 0
a jakby luzem wlozyc te pillsy w srodek husteczek higienicznych to wyjdzie na skanerze do podrecznego bagazu?
  • 12793 / 2486 / 0
Wyjdzie (obraz na którym widać, że w chusteczkach jest coś, co ma inną gęstość). Czy to wyłapią, to nie wiem. Jeżeli miałbym przewozić jakieś piguły (nielegalne) drogą lotniczą, to tylko gruba folia (która na pewno nie pęknie) i żołądek.
Generalnie lotniska i narkotyki to bardzo złe połączenie.
  • 2236 / 371 / 0
To już lepiej te piguły rozpuścić w jakimś napoju, i założyć nową zakrętkę.
Tam..tutaj, jestem no tak, hehe xd
  • 140 / 4 / 0
Lecialem kilka razy i ani razu mnie nie obmacywali ani nic ( jedynie tym plastrem takim po palcach i plecaku) więc jakbym sobie wsadzil samarke lub chuste z tym rckiem w d*** lub pod jajka byloby ok...tak sądze. Przemycic jakos muszę bo wakacje na benzo skrecie to ciezko sobie wyobrazić...
  • 12793 / 2486 / 0
^
Panie.... to apteczne benzo??? W takim razie możesz sobie powiesić na szyi na sznureczku pakę klona (czy innej alpry) i nikt uwagi nie zwróci : )
Myślałem, że chodzi o ekstazi...
Generalnie nie przesypuj do innego pojemnika - tylko w oryginalnym, żeby nie było wątpliwości. Przewoziłem kilka razy po wielu lotniskach i nikt nawet nie był łaskaw krzywo spojrzeć.
Jeśli to jakieś RC benzo, to przesyp do słoiczka po Afobabie (Frontin), czy innego po podobnym leku. Nikt raczej nie będzie dochodzić, czy to apteczne, czy nie.
  • 140 / 4 / 0
To RC benzo... Mieszkam w nl i nie mam dostępu do leku o ktorym piszesz.. A jakny do tic tacow?
  • 3244 / 555 / 0
Z leków się wytłumaczysz, z "tic taców" nie :3
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 12793 / 2486 / 0
Ostatecznie przesyp do jakiegokolwiek słoiczka po lekach. Jeżeli to jest ilość rzędu 30 tabletek, to śmiem wątpić, by kogokolwiek to zainteresowało. Nie upychaj w walizce, tylko do podręcznego.
Jeśli jednak to jest zapas np na 6 miesięcy (czyli setki), to problem robi się już zdecydowanie większy (choć nie beznadziejny). Ja bym przesypał do kilku słoiczków. Wtedy 1 słoiczek z kilkoma tabletkami w podręcznym, a reszta w walizce.

(tak zrobiłbym ja będąc na Twoim miejscu - nie gwarantuje, że obejdzie się bez problemów. Ja nigdy nie miałem, ale wiozłem zawsze oryginalnie zapakowane, apteczne benzo)
ODPOWIEDZ
Posty: 238 • Strona 7 z 24
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.