Medikinet CR 40mg
Tentin 10mg
Wellbutrin 300mg
Pregabalina 450mg
alprazolam 2mg
Niestety tolerka rośnie i działa coraz słabiej... dlatego zrezygnowałem z codziennego stosowania na rzecz ewentualnego wsparcia się w razie gdybym się nie wyspał - tutaj sprawdza się nieźle, można dodatkowo łączyć z kofeiną.
ps- jak na Ciebie działa amfetamina ? , strzelam , że nie potrzeba Ci dużo by poczuć jej działanie ? ;)
Medikinet CR 40mg
Tentin 10mg
Wellbutrin 300mg
Pregabalina 450mg
alprazolam 2mg
od czwartku biorę 300mg rano i dodatkowo pregabaline tez zwiekszona , ale bedziemy na pewno ja zwiekszac teraz biore jedynie 450mg. . Salute!
Posty scalono. TL
Mózg podczas brania wellbutrinu przestraja się? Bo np podczas brania amfetaminy zaczynamy odczuwać przyjemność, mózg zaczyna kojarzyć przyjemność z narkotykiem i bez niego dopamina już nie zostaje uwalniania. Z tym że wellbutrin nie działa odrazu, podczas terapi zakładam że powinno mi się więcej chcieć i to chcenie powinno mi sprawiać przyjemność, i pytanie mózg to zakoduje jako drugs że jest dobrze bo biorę lek i znowu lipa czy będzie kodowal odczuwanie przyjemności jako związane z wykonywanymi czynnościami i znowu się zaprogramuje i po odstawieniu to odczuwanie przyjemności dalej powinno być osiągalne? Sory za zamotanie treści pytania :)
Doceniłbym, gdyby ktoś z kumatych/doświadczonych z tymi substancjami wypowiedział się, czy warto przetrzymać ten rollercoaster w oczekiwaniu na "zaskok" działania. Czy ktoś tak miał z Wellbutrinem, że w pierwszych tygodniach było lipnie, a w pewnym momencie zaskoczyło i było dobrze?
@Shrank23 widzę, że bierzemy to samo :)
Pozdr :)
Przyjmuję od 5 miesięcy 150 mg + dopełniająco 50 kwetiapiny. Początkowo brałem tylko wellbutrin i rzeczywiście z pamięcią było strasznie chujowo, mniej więcej tak jak na zbyt dużej dawce klefedronu. Rzeczy potrafiły wylatywać z głowy w ciągu kilku sekund, np. Jak przerywałem na chwilę myśl żeby wtrącić inną, i jak już do niej wracałem, okazywało się że nie było do czego. Najbardziej upokarzające było jak z kimś rozmawiałem i w pół zdania zapominałem o czym rozmawiam...
Potem wskoczyłem na 300 mg, bo 150 nie leczyło do końca objawów i okazało się, że to za dużo. Byłem wystrzelony w powietrze, ale w taki pusty, nieprzyjemny sposób. I do tego dostawałem ekstremalnych kurwic.
Jak wspomniałem na początku, koniec końców biorę z powrotem 150 i lekarz dorzucił mi kwetiapinę. Teraz jest dobrze. Oczywiście dalej to nie to samo, co przed chorobą, ale jakoś funkcjonuję, jak to w depresji - większość czasu jest w miarę normalnie, czasem strasznie chujowo. Odpowiadając na twoje pytanie - pamięć wróciła prawie do normalności. Depresja sama z siebie odbiera trochę sprawności intelektualnej, a leki raczej też jej nie poprawiają. Ale z czasem stan się poprawia, no i uczysz się żyć z tymi obciążeniami. Myślę, że jeśli po miesiącu dalej będziesz czuć źle, to zagadaj o zmianie pregabaliny; bupropionu bym nie ruszał, bo pozwala wychodzić z łóżka, a do tego nie wali po wadze i libido.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
@misspill - obyś nie miała racji! :)
@pol90 - ile czasu dałeś Wellbutrinowi?
Za jakiś czas postaram się dać znać, jak to u mnie wygląda. Tymczasem zdrówka wszystkim życzę :)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
