11 maja 2018RekreacyjnyHarry pisze: Po moich przygodach z kodeiną chciałbym znowu zapomnieć o problemach, jednak na myśl o smaku thio lub neoazariny poprostu mam odruchy wymiotne, raz przy chrupaniu neo zwróciło mi się. Znacie jakieś sposoby na to? Dłuższa przerwa pomoże?
na mnie nawet lepiej dziala jak nie rozgryzam
12 maja 2018Drevolt pisze:nie wpadles na to ze mozesz polykac w calosci?11 maja 2018RekreacyjnyHarry pisze: Po moich przygodach z kodeiną chciałbym znowu zapomnieć o problemach, jednak na myśl o smaku thio lub neoazariny poprostu mam odruchy wymiotne, raz przy chrupaniu neo zwróciło mi się. Znacie jakieś sposoby na to? Dłuższa przerwa pomoże?
na mnie nawet lepiej dziala jak nie rozgryzam
gdy urodzi mi się córeczka, nazwę ją majeczka
Marzenia to metylofenidat ✓, morfina ✓ , MXE X
12 maja 2018RekreacyjnyHarry pisze:Wiem, że to żałosne ale poprostu boje się połykać tabletki. Na miksach/ciągach benzo było mi tak wyjebane że połykałem, ale to małe tabsy były12 maja 2018Drevolt pisze:nie wpadles na to ze mozesz polykac w calosci?11 maja 2018RekreacyjnyHarry pisze: Po moich przygodach z kodeiną chciałbym znowu zapomnieć o problemach, jednak na myśl o smaku thio lub neoazariny poprostu mam odruchy wymiotne, raz przy chrupaniu neo zwróciło mi się. Znacie jakieś sposoby na to? Dłuższa przerwa pomoże?
na mnie nawet lepiej dziala jak nie rozgryzam
ja tak robilem tyle ze 10 tabsow na raz i na to lyzka jogurtu
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Przeczyta twoją odpowiedź i odpowie na twój post, chyba że znów dostanie bana :cheesy:
11 maja 2018Jamedris pisze:
Byłby. Może nawet szybszy i boleśniejszy, niż myślisz. Przy wszystkich jego zaletach, schodzenie z DHC to jak schodzenie z majki. Mówię o konkretnych dawkach, aktualnie biorę te 900mg dziennie rano, zdarza się też 900 mg wieczorem tego samego dnia ale bastuję z takim zachowaniem mocno. Do tego krzyżyki w normalnych, grzecznych ilościach odkąd dokończyłam jeden z listków.
BTW, napisz mi, proszę, na fejsie, że Ty to Ty - bo jednocześnie dwie pannice do mnie napisały i sama rozumiesz... ;-)
Co do rp natomiast - nie chodzi mi o samo DHC, tylko o cokolwiek. Teraz będę musiała rwać ósemkę. Pierwsza myśl - wyłudzić chociaż tramal, żeby poszedł na opchnięcie, bo MST nie da, ewentualnie próbować DHC. Następnie kolega, któremu napisałam, że czekam w kolejce do dentysty pisze mi to samo "Wyłudzaj tram". I tak pewnie się skończy. A ja wiem, że gdybym miała obczajonego lekarza, u którego mam gwarancję wypisania mi rp na cokolwiek mi się zamarzy to korzystałabym z tego nie zważając na nic. Chyba tylko na to, żeby zbyt wcześnie do niego/niej nie przyjść, przed teoretycznym skończeniem opakowania, bo z praktycznym to wiadomo jak się kończy.
Ach, znowu mi się włączyło nostalgiczne wzdychanie na Wasze wzmiankowanie o Tjoko zapijanym colą na szybkości. :) Kiedyś miałam super aptę (którą później przerobili na już-nie-taką-super), gdzie płaciłam niecałe 11 zł za 20 tabsów, dodatkowo w tym samym budynku była Stokrotka, więc za chwilę się kupowało Coca Colę i w drodze na przystanek opróżniało blisterki, a na samym przystanku jadło to wszystko popijając zakupionym napojem. Miłe, nie takie wcale złe, ale dawne czasy, gdy nie dość, że tylko łykałam Thioco, to i tak jeszcze zawsze jakiś hajs miałam, a nie jak teraz - niby, gdy sumuję wszystkie specyfiki jakie kupuję, wychodzi mi mniej, a jednak nigdy nie mam kasy na cokolwiek.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.