"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
To oczywiste że kodeina odpowiednio nie zadziałała na niego, zresztą opio są specyficzne i chyba "nie dla każdego", jak ktoś lubi ostry dopaminowy rozpierdol ala stimy to może być odrobinę zawiedzony. W opio chodzi o szczęście i spełnienie, a nie o latanie wygrzanym.
Jak wszyscy to też napiszę poszło 360 DHC, poszedłem do magika po bibułe, w nagrode za trudne zadanie
I za co UJEBANY MA BANA???
Nienawidze trzeźwości.
Pozdrawiam was.
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
08 maja 2018Hexe pisze: Zaczynam się obsrywać o kończące się dobro, jakim jest maja. Kurwa, znowu się zaczyna...
Wzięłam dziś parę minut po piątej rano dziesięć tabletek i dopiero powolutku zaczyna puszczać tak kompletnie. Po piątej rano... 900 mg. W słoiku masz 60 x 90mg.
Zejście z dihydrokodeiny jest jednak bardzo podobne, nawet solo, do zejścia po majce.
Gdyby jeszcze można było ją po kablach napierdalać, to byłby to mój DOC. A próbowałam różnych technik, niekoniecznie IV - nawet przy spożyciu oralnym - ale najlepiej tradycyjnie rozpiździć w drobny pył i zeżreć, popijając dokładnie, żeby się nie osadzało na ząbkach. To też continusy, niby.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
hej, ostatnio zauważyłem, że w sumie nie wiem dlaczego biorę.
faza wygląda w 90% tak, że leżę i oglądam jakiś film/serial. nic innego mi się nie chcę, na nic nie mam ochoty, zero euforii, tylko sedacja i poczucie, że jest "dobrze" (cokolwiek ma to znaczyć).
ani nie jestem z niczego zadowolony, ani nie jestem szczęśliwszy, po prostu grzeje mnie koda,
ba
niekiedy mam nawet gorsze myśli na kodzie niż bez niej.
a i tak lecę co dwa/trzy dni po kodę od paru miesięcy.
i tak w kółko, marnuję hajs, nic nie zyskuje, nic się nie zmienia, mój humor stoi w miejscu, moja sytuacja też, wszystko jest takie samo a nawet gorsze
jaki jest sens brania? niby żaden a i tak to robię
nie wiem, sądzę, że w końcu mnie inaczej pogrzeje? że coś się stanie? że coś się odmieni przez to branie? nic, kompletnie
a i tak wiem, że znowu wezmę dziś i przy najbliższej okazji jak będę miał pieniądze, i tak będzie w kółko
c h u j n i a
kiedyś to jeszcze oglądałem tumblra i cieszyłem oko ładnymi zdjęciami/obrazkami i się tym interesowałem. teraz tak mnie przytłacza samotność na kodzie, że muszę oglądać telewizję żeby poczuć się jak w domu.
email: 853156@protonmail.com
Bierzesz, bo wyrobiłeś sobie dependencję fizyczną i psychiczną. Pewnie gorsza wyda Ci się fizyczna, ale to nic w porównaniu ze swoją koleżanką. kodeina, morfina, wszystkie opiaty - rozleniwiają. Czas za to na nich zapierdala.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
jasne, wejście to najlepsza rzecz jaka mnie spotkała, ale krótko działa i nie ma takiego profilu jak kodeina.
nah
oxy za to za drogo wychodzą, 40mg mnie nie grzeje (a 300/450mg kody tak oraz 50mg majki i.v) więc nie wiem o co kaman.
zostaje przy tym rozpierdalaczu żołądka
edit: nie mówię, że nigdy nie wezmę znów morfiny, bo to na pewno nastąpi, ale jakoś nie spieszy mi się do majki i ciągów i całego tego gówna.
email: 853156@protonmail.com
Hehe Jamedris ostatnio pisałem o tym że najlepiej po prostu wdupić rozgryzione tabsy, chyba że nie mamy ciśnienia to na spokojnie można zrobić roztwór o nazwie "wosk out", ale róznica w czasie wejścia nie jest jakaś gigantyczna.
Dodatkowy plus - po połknięciu i zapiciu prochu czuję typowe opiodziałanie już po ok. 15 minutach, po 30 jestem pewna, że jestem pod wpływem; podobnie jak moje źrenice. Teraz są całkiem normalne, choć dalej znacznie zmniejszone względem trzeźwości - mam tendencję do cholernie dużych - a przypomnę, że to była piąta rano. Nieludzka pora.
Plus ta histaminka jest po prostu hedonistycznie zajebista...
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
