24 kwietnia 2018HardCracks pisze: Jak nie chce wam sie ruszyc dupy do sportu, to tlumaczcie sobie ze nie dziala a ze jak dziala to na pewno nie prawdziwa depresja. A ci co cpaja sport swoje wiedza, poczytaj o neurogenezie mozgu od biegania.
Nie mówię o lenistwie, czy osobach zbyt napranych żeby ruszyć dupę na trening. Pisałem o sytuacji w której ktoś ma DEPRESJĘ. Która się wykształciła. Nie wnikam w jej przyczyny. W takiej sytuacji samo powiedzenie idź na trening nie wystarczy. Potrzebna jest diagnoza przyczyny i jej leczenie.
Potwierdzam natomiast, że sport jest nieoceniony jako przeciwdziałanie niewłaściwym zjawiskom (między innymi depresji) i równie dobrze nadaje się do zaćpania jak oxy;)
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
