?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
30 sierpnia 2017modest pisze: Ja niestety zauważyłem dodatkowo, że czuję niepokój kiedy nic nie mam. Nawet nie chodzi o to, że musiałbym brać, ale po prostu gdy coś zamówię to jestem spokojniejszy.
Ponadto, zanim zjem np. ładnego pilla z miprocyną, 2cb czy ecstasy, to muszę najpierw nacieszyć oko :P
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
W pewien sposób "lubię" oczekiwanie.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Police Academy Bubba Smith "hightower" Yama Yama Yama
Ja przed pizdnięciem rajki czułem się jak bym robił rytuał VOODOO z Akademii Policyjnej
RC daja ekscytacje w stylu - umre czy nie umre??
Mam w planach DHC, eksykodon ! czy boje sie wjebki ? No wlasnie,, to jest ta eksytacja ktora daje mega emocje ktorych prozno mi szukac w zyciu. Living on the edge.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
