...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 72 • Strona 1 z 8
  • 119 / 4 / 0
Witam wszystkich,
Postanowiłem rzucić wszystkie dragi włącznie z alkoholem w pizdu.
Do tego kroku przekonał mnie przeżyty ZS i Psychoza, która wystąpiła na następny dzień ciągu.
Dzisiaj będzie 2 dzień trzeźwości, czyli narazie żaden wyczyn, choć muszę przyznać, że jest dość ciężko. Póki co jadę cały dzień na sporych ilościach Yerba Mate i Zielonej Herbaty, żeby jakoś funkcjonować. Na czasie dojdzie dość solidna suplementacja, ale póki co biorę tylko:
Cytrynian Magnezu
Kompleks wit. B
Żeń-Szeń z Apteki
Vitotal dla mężczyzn.
Niestety nasiliły mi się objawy Depresji (choć osobiście uważam, że to po prostu objawy negatywne schizofrenii)
i pojawiły mi się lekkie objawy pozytywne Schizy ( czasami mam wrażenie, że ktoś o mnie gada, choć wcale tak nie jest). Czuję też się nieźle zaplątany, mylą mi się dni tygodnia, nie pamiętam co kiedy robiłem itp.
Ogólnie musiałbym sobie znaleźć jakieś hobby, ponieważ dotychczas jedynym zainteresowaniem jakie miałem było ćpanie (może nie jedynym, ale głównym).
Myślę nad dołączeniem do lokalnej społeczności NA ( Anonomowi Narkomani), może tam złapię jakąś zajawkę od kogoś.
Próbowałem już paru rzeczy, ale to była zawsze zajawka na krótki okres czasu.
Najdłużej chyba wytrwałem przy Siłowni, więc może spróbuję do tego wrócić.
Macie może jakieś pomysły czym można wypełnić czas wolny? Bo póki co to leżę cały dzień w łóżku i przeglądam neta lub YT. Bo samą siłownią to jednak zapełnię może z 1.5h i to 3 razy w tygodniu. Inne sporty raczej mało mnie interesują, ze względu na moją kondycję.

Wiem, że cały ten post może być chaotyczny, ale nie potrafię narazie myśleć.
Mam nadzieję, że ten temat pomoże wytrwać mi w postanowieniu.
  • 1864 / 703 / 0
Mnie np. książki pomagały, jak się wreszcie zebrałem, potrafiła wciągnąć na cały dzień. Jak się wkręcisz, to nie myślisz o ćpaniu. Na sport też nie mam kondycji, ale długie spacery też pomagały.
"Na nic mi terapia,
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
  • 1095 / 34 / 0
kurwa co to ma być? mlody czlowiek i ksiązki? to dla emerytow ... do roboty a nie
Wszystko co napisałem na tym forum to nieprawda; opisywane sytuacje nigdy nie miały miejsca.
  • 1864 / 703 / 0
No to słabo z Tobą, skoro uważasz że książki są tylko dla emerytów...
"Na nic mi terapia,
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
  • 748 / 39 / 0
W zależności od czego byłeś uzależniony- taka anhedonia, lezenie w lozku trwa pare miesięcy i w tym stanie cokolwiek ktoś ci nie doradzi jako sposob na spędzanie czasu wolnego, to będzie to dla ciebie nudne. Mózg za wszelką cenę będzie chciał wrócić do nałogu. Przechodziłem to...
po jakimś czasie wejdzie dziwny niepokój, rozdarcie. To dobry znak, znaczy ze przeszedłeś następny etap
Jeżeli wytrwasz jednak to, to poczujesz że każdego dnia jest coraz lepiej.

Te schizy ze ktoś coś gada, zaplątanie są normalne i mijają każdemu (pocieszaj się tym bo będzie wiele takich momentów w których pomyslisz, że już nie ma dla ciebie nadziei, to kolejna sztuczka żebyś stwierdził że nie ma sensu i wrócił do uzależnienia).

Jeśli naprawdę jesteś zdeterminowany żeby rzucić, to zajawki na zastępstwo dla złych nawyków przyjdą same u mnie np. zadziałał basen, odjebanie na punkcie zdrowego żywienia, gry ze znajomymi(niby strata czasu, ale lepiej czasu niż zdrowia), nauka, praca.

Z czasem te rzeczy staną się twoimi checkpointami do ucieczki przed chęcią powrotu, a każde nie pójście na trening lub zjedzenie szitu spowoduje że się będziesz czuł gorzej. Postaraj się do tego dążyć.

Przygotuj się także na ogromne wyrzuty sumienia, wahania nastroju, overthinking którego nie idzie zwalczyć medytacją, porownywanie się z innymi ludzmi ktorzy nie wpadli w nałóg i czucie się jak gówno.

Jeśli masz taką możliwośc zapisz się na terapie- tylko nie na jakieś (moim zdaniem chujowe) monary, tylko na terapie psychodynamiczna lub od biedy behawioralną i pilnuj żeby stale najlepiej 2x w tygodniu na nią chodzić.

Co do suplementacji (narazie podam ci ogólną, bo nie wiem czy oprócz stymulantów byłeś od czegoś uzależniony):
Podstawa to uzupelnić niedobory witamin i minerałów: magnez i witaminy B masz, fajnie- bierz je razem raz dziennie z niczym innym (możesz dołączyć ewentualnie cynk).
Musisz jeszcze zadbać o wapń, potas i sód. Kup sobie wodę wysoko mineralizowaną (np. w kerfurze vytautas). Jedz dużo sera (zawiera tyraminę, prekursor dopaminy i dużo wapnia)

Jeśli trenujesz siłowo to zakładam że dietę masz obadaną, jedz dużo żebyś był duży i gruby :) bo pewnie stymulanty nieźle cie wysuszyły. Nagradzaj się jedzeniem.

Życzę ci wytrwałości i mam nadzieję, że ten post nie pojdzie jak krew w piach bo już w styczniu podchodziles "kolejny raz do detoxu". Grunt jednak że masz chęć, teraz tylko trzeba pokazać siłę woli.

Wszystie nootropy, tabletki od psychiatry narazie odpusc i pomęcz się dopoki organizm nie będzie odpowiednio zregenerowany.

Aha: jesli masz dalej znajomych ktorzy biorą to wypierdol takich znajomych
Najlepiej to wszystkie rzeczy które mogą ci się kojarzyć z napierdalaniem stimów- nawet muzyka czy czynnosci ktore robiles podczas fazy wypierdol, zastępstwo przyjdzie po czasie i nie będzie się już kojarzyło z dopaminowymi wystrzałami.
  • 306 / 15 / 0
Nawet jak sie chujowo czujesz i ci sie nie chce to jak wskoczysz na rowerek w ladny plener wszystko sie poprawi (sport to zdrowie %-D)
  • 119 / 4 / 0
[mention]nasienie14[/mention]

Uzależniony jestem właśnie od beta-ketonów, głównie tych dopaminowych.
Czasmi wpadła jakaś koda.
Z alkoholem różnie bywało, raz częściej raz rzadziej.

Tabletek od psychiatry wolałbym nie odstawiać, ponieważ mam zdiagnozowaną Schizofrenię, więc po odstawieniy może się tylko pogorszyć.

Przy następnej wizycie u niego, spróbuję z nim szczerze porozmawiać, odnośnie dragów.
  • 5396 / 969 / 0
Ja tak zrobiłem, porozmawiałem i usłyszałem że spale sobie mózg łącząc dragi z lekami. Jednak warto z siebie to wyrzucić , zawsze może dodać Ci jakiś lek jak aripiprazol rano może on zaleczy głód lub jakieś SSRI jak oceni twój stan na depresyjny, warto poszukać jakiegoś wyjścia z sytuacji niż topić się w tym bagnie :)
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 748 / 39 / 0
Zdajesz sobie sprawe ze ta diagnoza schizofrenii bez powiedzenia ze napierdalales ostro stimy jest dosc mocno naciagana i prawdopodobnie miales tylko epizod psychotyczny od nadmiaru dopaminy w prazkowiu?
  • 119 / 4 / 0
Właśnie dlatego chcę mu o tym powiedzieć. Chociaż jak usłyszałem diagnozę to jeszcze tak ostro stimów nie nadużywałem. Stany psychotyczne pojawiały się u mnie wtedy po zielsku.

[mention]serotoninowy[/mention]
Tak się sklada, że akurat biorę aripiprazol i escitalopramum.

A co myślicie o spotkaniach NA?
ODPOWIEDZ
Posty: 72 • Strona 1 z 8
Artykuły
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

[img]
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar

Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów