22 marca 2018Infamis pisze:Nie ma czegoś takiego. To bardzo uproszczone infantylne i powielane uproszczone porównanie. Przekazywane od reddita do hyperreal. Dwie zupełnie różne benzodiazpiny (które nimi do końca nie są, więc przelicznik taki na podstawie prosf. Ashton raczej uwzględnia tylko Triazolam, który jest bliższy Etizolamowi).22 marca 2018fantastikum pisze: 0.5mg c-zolamu = 2mg eti. Główne różnice w działaniu są takie, że etizolam mocno muli - natomiast c-zolam już takiego efektu nie wywołuje. Czasem działania też się różnią. C-zolam dłużej, eti krócej działa. Tak w skrócie.
Poza tym porównuje się zawsze dawki do diazepamu a nie 2,5mg lorafenu = 0,5 clonazolamu < to już jeśli chodzi o porównania to by było najbliższe jak już.
Po pierwsze https://psychonautwiki.org/wiki/Etizolam
Po drugie https://psychonautwiki.org/wiki/Clonazolam
Taką wiedzą dysponujemy jeśli chodzi o etizolam to jest nawet na wikipedi (w polskiej wersji oczywiście gówno się dowiesz, ale zmieniając na ang już trochę wiecej https://en.wikipedia.org/wiki/Etizolam)
Na szczególne skutki uboczne u etizolamu trzeba nadmienić blefarospazm (https://pl.wikipedia.org/wiki/Blefarospazm)
Natomiast przy c-zolamie brak zastosowania medycznego daje do myślenia. W szczególności okrutnej amnezji, braku samokontroli i powikłań z epilepsją.
Nie plątaj się ze mną w dyskusje, proszę... Brak zastosowania medycznego to zbyt silne wywoływanie tolerancji i dość mocne skutki odstawienne.
Amnezji - weź nie rób sobie jaj - lorazepam już jest bardziej amnezyjny niz c-zolam a jest disteony w aotekach. Brak samokontroli mozesz mieć kur... przy kazdej benzo jezeli przeadzisz. Epilepsja tak samo... Problem w c-zolamie, ze szybko tolerancje buduje.
6mg aptecznego Klonazepamu działa 100 razy mocniej.
Zresztą, nigdy Klonazolamu za bardzo nie lubiłem. Mało rekreacyjny, aż w pewnym momencie film się urywa i się głupoty odwala. W sumie tylko jeden sort był taki mocny, kolejne już szału nie robiły.
Niestety, chyba to prawda. No, może nie, że całkowicie nie działa, ale działa na pewno o wiele słabiej. Ale w sumie z dwojga złego kamień z serca. Już się bałem, że mam taką tolerkę, że mnie 2mg Clonazolamu nie rusza :moody:
Ja to już nie wiem czy się w Clonazolam bawić czy nie. Strasznie tolerkę winduje.
Odpusc sobie Klonazolam i wez sie za prawilne klony z apteki.Calkiem mozliwe, ze to nie tolerka tylko dostales gówniany sort.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
03 kwietnia 2018Seken pisze: Trwały jest taki roztwór w glikolu? Mam na myśli czy wytrzyma 2-3 lata w suchym, ciemnym pomieszczeniu, bo wlsnie znalazłem małą buteleczkę![]()
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
