Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Ile wrzucić na początek 200 czy 250?
Z kodą na razie się bawiłem 2 pudełka spokojnie , ale pow 400mg drgawki miałem
Nie mam dostępu do przeciwhistaminowych leków nie stety.
A i benzo odpada całkowicie , więc co i jak?
Aaa mieszanka koda i tramal jak to wygląda i ile też mógłbym?
Z góry Dzięki wielkie
Lepiej wrzuc 200 mg trampka, jesli masz zaldiar to znaczy ze zawiera paracetamol ktory jest szkodliwy dla watroby.
Co do mieszkanki kody z Tramalem to mozesz sprobowac 150 mg kody i 100 mg tramca.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Po kilku dniach bez tramca porobiło mnie miło 200mg.
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
400 mg + 0,5 mg klona i mozna wrzucac.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Ale nie przeciągając, w większości opinii o 'pierwszym razie' z tramadolem pojawiała się sugestia, aby nie przesadzać i ograniczyć się do 250–350 mg (jeśli chodzi o pierwszy raz i jeśli nie ma tolerancji na tego typu substancje, np. kodeinę, itp.).
No więc spróbowałem. Niestety miałem dostępne jedynie tabletki Zaldiar: 20 tabletek, jedna z 37.5 mg tramadolu i ponad 300 mg paracetamolu. Nie mam tolerancji na opioidy. Nigdy też nie brałem kodeiny. Łącznie zjadłem 13 sztuk Zaldiaru w dwóch ratach (7, a po około 1,5 godzinie kolejne 6), co daje łącznie prawie 500 mg kodeiny. Brałem je w różny sposób. Kilka rozgryzłem, kilka połknąłem i zapiłem wodą, a bodajże 3 sztuki wciągnąłem do nosa. O paracetamolu nie wspomnę, bo głupio zrobiłem, że aż tak z nim przesadziłem. No ale nieważne.
Wrażenia z bomby? No właśnie, pytanie czy w ogóle była bomba. Coś było, to na pewno, ale raczej przypominało lekką psychozę, aniżeli poprawę humoru. Zrobiło się gorąco i przy nagłym ruchu głową obraz tak jakby 'nie nadążał' i lekko się rozmazywał. Zauważyłem też spowolnienie ruchów i leciutko zaburzoną równowagę. Do tego w ustach zrobiło się naprawdę bardzo sucho. Co ciekawe pojawił się też lekki szczękościsk. Nie było wymiotów, ani mulenia na żołądku.
Natomiast tak jak mówiłem, była lekka psychoza: w głowie pojawiły się dziwne myśli, dość duży nieogar i poczucie, że za chwilę stanie się coś złego (na szczęście krótkotrwałe). Niezbyt przyjemne uczucie. Wspomniane tabletki to wziąłem kilka godzin temu o 24:45 pierwsza rata (7 tabletek) i chwilę po 2:00 reszta (6 tabletek). Czuję, że ta niby bania wyraźnie schodzi, choć nie ukrywam, że wziąłem tabletkę z 5 mg alprazolamu, posiadam też drugą, a w zanadrzu czai się też stary poczciwy zolpidem, również w dawce 5 mg.
I to by było na tyle.
Podsumowując: zero euforii i poprawy humoru, za to lekka psychoza, która szybko mija. Ale mimo to... było warto, to bardzo interesujące doznanie.
Pozdrawiam.
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.