A więc występować będą trzy jednostki: (powiedzmy)Janek, Diler, Policja.
Janek zostaje zatrzymany i przeszukany przez nieoznakowaną policje kryminalna , niczego nie znaleziono a Janek zapytany czy wie czy ktos tu handluje narkotykami mowi ze tak. Jedzie z policją do dilera, pytają Janka czy kupował od niego narkotyki, Janek potwierdza, idą do dilera, diler otwiera, Janek rozpoznaje go, policja mowi dilerowi ze Janek twierdzi ze kupowal od niego narkotyki. Diler zaprzecza, zamyka drzwi, policja nie moze wejsc bez nakazu i wszyscy sie rozchodza...
Co sądzicie o tej sytuacji ? I czy Janek po tym nie powinien na oficjalne zeznania byc wezwany ?
03 marca 2018slomoboy pisze: Nie zrobili by tego, bo ukrywają tożsamość konfitur. Nawet w aktach sprawy, do których oskarżony jako strona ma prawo wglądu, dane rozjebusuf są juz nieujawnione.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
