Szczególnie chodzi mi o świadomość swojego uzależnienia i przyznanie się samemu sobie - tak jestem uzależniony.
Wszyscy wokoło widzą - gość nie wytrzymuje bez fazy, musi brać, zmienił się i zapada się w sobie ale on twardo -"mam to wszystko pod kontrolą, biorę kiedy chcę". Jakby nie rozumiał, że narkotyk decyduje kiedy on chce.
Dlaczego tak trudno do tego dojść i najczęściej musi zdarzyć się jakiś potężny kryzys, który otworzy oczy.
Czytając posty z tego forum na przestrzeni dłuższego czasu można zobaczyć pewną prawidłowość.
Pojawiają się nowi, pytają jak i ile, potem opisują TR. Kolejo "awansują" na mocniejszy stuff.
Potem piszą o problemach. Znowu faza pytań- ale tym razem o dtx, psychiatryk, ośrodek itp a potem znikają gdzieś.
Na jakim etapie sami sobie są w stanie powiedzieć jestem uzależniony ?
PS. Oczywiście są wyjątki - trzon HR trzyma się od lat
Później jarać hel i wciągając fetę jeszcze bardziej utwierdziłem się w tym przekonaniu.
Nie wstydzę się tego bo nie ma się czego wstydzić - wg. WHO narkomania to choroba (tak samo jak AIDS czy grypa). Jest sens się wstydzić swojej choroby?
TAK! JESTEM UZALEŻNIONY.
A żeby było weselej to mam rozpoznanie F19.2 - politoksykomania ;)
Uzależniłem się, no i co? :-D
Nawet się z tego cieszę
Potem [a było to ponad 2 lata temu] już mogłam spojrzeć w lustro i powiedzieć, że jestem ćpunką [żeby nie było] xD . Nie napawa mnie to ani dumą ani wstydem.
Laskę kładę na opinię innych :)
czempion pisze: To wstyd być ćpunem.
Wstyd zależy od tego, czego 'oczekuje' od nas społeczeństwo. Jeśli się z nas śmieje, wtedy docelowo mamy się wstydzić. Ale, czy trzeba się dostosowywać? ;]
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
