The dream is gone
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Wysokie ciśnienie (bo staza była luźniutko)?
Za szybko pompowałem? (ale raczej normalnie tak jak na filmikach na yt, prawda, że wcześniej pomowałem powoli, bo myślałem, że to wydłuża wjazd)
Czy coś z tymi igłami nie teges?, bo drugi raz mam dokładnie identyczną sytuację (tylko wtedy inna żyła), a jak waliłem 0.4 to nie było problemu.
A może talk z sevredolu (ale zawsze filtruje prawie na klarowny) - w ogóle jak bardzo to gówno jest szkodliwe, może doprowadzić do pirogena? Zakażenia?
Jak rozjebałem sobie najlepsze żyły to się wkurwie, bo te przy stopach mi jakiś kurwa opór stawiają, krew ulać normalnie można, ale żeby w drugą stronę to nawet siłą, a i puchnie w chuj, chyba pisałem o tym dokładnie w poście wyżej.
TLDR. Najistotniejsze dla mnie pytania podkreśliłem.
scalono - polymerase
Dzisiaj to samo a starałem się wolniej, cos musi byc z tymi 0.5.
Kurwa tydzien leczylem tę zyle z dokładnie tego samego, teraz mam taki bąbel jakby drugi nadgarstek.
Waliłbym albo chociaż sprawdził tymi 0.4, ale przy nich jest słabszy wjazd.
Od tamtego posta zrobiłem sobie już parę zastrzyków i za każdym razem to samo, nawet zmieniłem te 0.5 na inna firmę i krótsze.
No upewniam się dokładnie że jestem w żyle, wchodziłem głębiej i pod mniejszym kontem i tak samo. Tak jak mówiłem ta opuchlizna znika po ok. 3h.
Żyły po 2-3 dniach (pewnie nawet i wcześniej ale zawsze daje jej odpocząć jak najdłużej) nadają się do injekcji, więc chyba ich nie rozjebuje, nawet się siniak nie robi żaden. Tylko od czego to kurwa puchnie?
Scalono. MrRabbit.
No i jak cała naciągniesz to wchodzi 5 ml. To jest już odpowiednia objętość żeby wyrobić się z kotem mocarzem.
Ja bym zapierdalał do lekarza, ale nawet z najmniejszymi gównami do niego chodze. Z tego co wiem w nogi się nie powinno pukać, lepiej idź do tego lekarza.
06 lutego 2018opiatka223 pisze: Moje żyły.mnie.coraz bardziej zawodzą. Z racji, że na przedramionach nie może być śladów stwierdziłam, że pukne w.nogi. Upatrzylam sobie żyłkę tuż.obok kostki, poszedł strzał. Później jeszcze jeden. U drugiej nogi to samo. Po kilku godZinach to.miejsce zaczęło mnie strasznie boleć, spuchło, nie można tego.dotknąć. Dodatkowo mam sine, niedokrwione stopy. Ból przesuwa się dość szybko w górę nogi. Zapalenie, infekcja? Olac czy kierunek lekarz?
Smarowalam altacetem, oszczędzalam nogę, w krytycznym momencie nie mogłam na niej stanąć. Ale wszystko przeszło. Opuchlizna zeszła, zaczerwienienie też.
Miejsce po iniekcji jest raną, na rany używa się heparyny, a nie altacetu... :rolleyes:
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.
~Michael Linnel Odpisuję tylko na GG i e-mail.
Btw. Słyszał ktoś o takim sposobie na zrosty? Znalezione w odmętach internetu.
bierzemy skóre w miejscu gdzie bedzie okład smarujemy wazelina najlepiej zeby skory nie popaliło, nastpenie gotujemy wode i wlewawy do szklanki czekamy az ostygnie ale bedzie dość ciepła, maczamy w tej wodzie gruby gazik, lub z 3 waciki (zlozone razem) lekko wyciskamy , i polewamy go obficie spirytusem, nastepnie przykładamy go do tam gdzie jest zrost, bierzemy folie, najlepiej jakis mały woreczek foliowy i przykładmy go szczelnie do wacika, potem bierzemy plaster i obklejamy ta folie do okoła bardzo szczelnie tak aby nie dostawało sie powietrze nigdzie. Spirytus zaczyna powoli parowac i przenikac w głab skóry , przez to zrosty powoli miekna, nosimy taki okład z dobre 2h ,potem po sciagnieciu tego okładu pozadnie taki rozpulchniony zrost pomasowac z 10-15min
okładów nie powinno sie stosowac w to miejsce gdzie była iniekcja w ten sam dzien , ani nie robic strzałow w ten dzien gdzie był okład. po dwóch tyg czuć normalnie jak sie zrosty rozchodza , takie jakby mrowienie, szczypanie
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
