Dział poświęcony harm reduction – metodom mającym na celu złagodzenie negatywnych konsekwencji zażywania środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 2887 • Strona 186 z 289
  • 1016 / 97 / 0
Pewnie pytam o totalną pierdołę ale staż w wbijaniu mam stosunkowo mały, więc wybaczcie, sprawa mnie męczy od paru dni. Po zastrzyku majki został mi taki jakby siniak, ledwo widoczny żółty kolor na skórze, niewielki fragment wokół miejsca wkłucia. Sama żyła wygląda zwyczajnie. Odrobinę bolało przy dotykaniu. Smarowałem heparyną, po 3 dniach już tego nie było. Nadal mnie jednak zastanawia co to było i jaka była przyczyna? Weszło elegancko w kanał, łapy się nie trzęsły, sterylnie było bo wszystko przemywam wacikami po parę razy przed akcją.
The child is grown
The dream is gone
  • 5315 / 954 / 0
Wylew podskórny po iniekcji. Powód to np. niewłasciwa technika . Jezeli był fioletowy a potem żzółkł to nic niepokojącego . Można to zminimalizować przyciskając mocno wacik w miejscu wkłucia . To tak w skrócie.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 16 / 13 / 0
Jak to jest, że jak wale 0.5 to mimo, że trafiam w żyłę (normalnie krew w kontrolce i po puszczeniu stazy przy odciaganiu) robi mi się twardy, nie zbyt duży, bąbel, i to w tej najlepszej żyle po której bym się nie spodziewał. Schodzi toto całkowicie po ok. 3h, ale nie wiem teraz czy te żyły nadają się normalnie do użytku i co się w ogóle stało. Wjazd był po całości pompowania wyczuwalny, więc nie sądzę, żeby gdzieś poszło podskórnie w trakcie.

Wysokie ciśnienie (bo staza była luźniutko)?
Za szybko pompowałem? (ale raczej normalnie tak jak na filmikach na yt, prawda, że wcześniej pomowałem powoli, bo myślałem, że to wydłuża wjazd)
Czy coś z tymi igłami nie teges?, bo drugi raz mam dokładnie identyczną sytuację (tylko wtedy inna żyła), a jak waliłem 0.4 to nie było problemu.
A może talk z sevredolu (ale zawsze filtruje prawie na klarowny) - w ogóle jak bardzo to gówno jest szkodliwe, może doprowadzić do pirogena? Zakażenia?

Jak rozjebałem sobie najlepsze żyły to się wkurwie, bo te przy stopach mi jakiś kurwa opór stawiają, krew ulać normalnie można, ale żeby w drugą stronę to nawet siłą, a i puchnie w chuj, chyba pisałem o tym dokładnie w poście wyżej.



TLDR. Najistotniejsze dla mnie pytania podkreśliłem.

scalono - polymerase

Dzisiaj to samo a starałem się wolniej, cos musi byc z tymi 0.5.
Kurwa tydzien leczylem tę zyle z dokładnie tego samego, teraz mam taki bąbel jakby drugi nadgarstek.
Waliłbym albo chociaż sprawdził tymi 0.4, ale przy nich jest słabszy wjazd.

Od tamtego posta zrobiłem sobie już parę zastrzyków i za każdym razem to samo, nawet zmieniłem te 0.5 na inna firmę i krótsze.

No upewniam się dokładnie że jestem w żyle, wchodziłem głębiej i pod mniejszym kontem i tak samo. Tak jak mówiłem ta opuchlizna znika po ok. 3h.

Żyły po 2-3 dniach (pewnie nawet i wcześniej ale zawsze daje jej odpocząć jak najdłużej) nadają się do injekcji, więc chyba ich nie rozjebuje, nawet się siniak nie robi żaden. Tylko od czego to kurwa puchnie?

Scalono. MrRabbit.
  • 3497 / 740 / 9
Pokochałem insulinówki. [emoji813] Dopłata 30 gr a jakie ułatwienie życia hukacza. Normalnie super, można hukać w dłonie, nadgarstki w te śmieszne niebieskie baciki.
No i jak cała naciągniesz to wchodzi 5 ml. To jest już odpowiednia objętość żeby wyrobić się z kotem mocarzem.
Uwaga! Użytkownik Zgienty jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 11 / 1 / 0
Moje żyły.mnie.coraz bardziej zawodzą. Z racji, że na przedramionach nie może być śladów stwierdziłam, że pukne w.nogi. Upatrzylam sobie żyłkę tuż.obok kostki, poszedł strzał. Później jeszcze jeden. U drugiej nogi to samo. Po kilku godZinach to.miejsce zaczęło mnie strasznie boleć, spuchło, nie można tego.dotknąć. Dodatkowo mam sine, niedokrwione stopy. Ból przesuwa się dość szybko w górę nogi. Zapalenie, infekcja? Olac czy kierunek lekarz?
  • 380 / 89 / 0
Up
Ja bym zapierdalał do lekarza, ale nawet z najmniejszymi gównami do niego chodze. Z tego co wiem w nogi się nie powinno pukać, lepiej idź do tego lekarza.
:fuj: :fuj: :fuj:
  • 917 / 235 / 0
06 lutego 2018opiatka223 pisze:
Moje żyły.mnie.coraz bardziej zawodzą. Z racji, że na przedramionach nie może być śladów stwierdziłam, że pukne w.nogi. Upatrzylam sobie żyłkę tuż.obok kostki, poszedł strzał. Później jeszcze jeden. U drugiej nogi to samo. Po kilku godZinach to.miejsce zaczęło mnie strasznie boleć, spuchło, nie można tego.dotknąć. Dodatkowo mam sine, niedokrwione stopy. Ból przesuwa się dość szybko w górę nogi. Zapalenie, infekcja? Olac czy kierunek lekarz?
w te żyły koło kostek waliłem przez lata szczególnie w lewą i nigdy nie spotkało mnie coś takiego,więc jak Ci samo jeszcze nie przeszło to leć do lekarza.
  • 11 / 1 / 0
Odnośnie wcześniejszego postu o żyłach przy kostkach.
Smarowalam altacetem, oszczędzalam nogę, w krytycznym momencie nie mogłam na niej stanąć. Ale wszystko przeszło. Opuchlizna zeszła, zaczerwienienie też.
  • 1889 / 72 / 3
To ciesz się, że nic Ci się nie stało.
Miejsce po iniekcji jest raną, na rany używa się heparyny, a nie altacetu... :rolleyes:
Jeśli możesz przekazać jedną wiadomość ludziom zażywającym narkotyki, powiedz im żeby brali mniejsze dawki.
Muszą zapamiętać słowa starego narkomana - zawsze możesz wziąć więcej, ale nigdy mniej.

~Michael Linnel
Odpisuję tylko na GG i e-mail.
  • 11 / 1 / 0
@pletzturra używałam altacetu.bo cała kostka była opuchnięte, a to on ściąga opuchliznę. Chyba że heparyna też tak działa :D
Btw. Słyszał ktoś o takim sposobie na zrosty? Znalezione w odmętach internetu.
bierzemy skóre w miejscu gdzie bedzie okład smarujemy wazelina najlepiej zeby skory nie popaliło, nastpenie gotujemy wode i wlewawy do szklanki czekamy az ostygnie ale bedzie dość ciepła, maczamy w tej wodzie gruby gazik, lub z 3 waciki (zlozone razem) lekko wyciskamy , i polewamy go obficie spirytusem, nastepnie przykładamy go do tam gdzie jest zrost, bierzemy folie, najlepiej jakis mały woreczek foliowy i przykładmy go szczelnie do wacika, potem bierzemy plaster i obklejamy ta folie do okoła bardzo szczelnie tak aby nie dostawało sie powietrze nigdzie. Spirytus zaczyna powoli parowac i przenikac w głab skóry , przez to zrosty powoli miekna, nosimy taki okład z dobre 2h ,potem po sciagnieciu tego okładu pozadnie taki rozpulchniony zrost pomasowac z 10-15min
okładów nie powinno sie stosowac w to miejsce gdzie była iniekcja w ten sam dzien , ani nie robic strzałow w ten dzien gdzie był okład. po dwóch tyg czuć normalnie jak sie zrosty rozchodza , takie jakby mrowienie, szczypanie
ODPOWIEDZ
Posty: 2887 • Strona 186 z 289
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.

[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.