opiate warrior pisze: I sprzedajesz na bazarze za pół ceny. Proste i logiczne.
"Jak podpierdolic fanty ze sklepu? Opiate radzi" :cheesy:
khabarakH pisze:Z ciekawości - po prostu rozkładasz fanty, dajesz kartkę co po ile i jazda? Ludzie kupują, czy trzeba stać w chuj, zanim coś się zarobi? Kretyńskie pytania, ale głównie chodzi mi to, czy łatwo takie "fanty" opchnąć.opiate warrior pisze: I sprzedajesz na bazarze za pół ceny. Proste i logiczne.
Jak ty to robisz?:P Wynosisz cos ce sklepu (Co? No bo chyba nie cukierki:P) idziesz z tym na bazar i rozkladasz to gdzies czy stoisz i mowisz co masz?
A tymczasem tu nie ma nic godnego pochwaly, moi kochani:P
Kawkę pewnie bierze albo herbatę, no, ewentualnie dezodoranty ;-)
siostra sprzedawała kiedyś na bazarze dezodoranty właśnie (ale nie kradzione), wbijasz na targ, kładziesz na ladę i karteczka z cenami, nikt sie nie pytał skąd je miała. Zresztą, myślisz skąd taki popłoch się robi na bazarze jak pały wbiją? Ale najlepiej to by je było opchnąć za pół ceny jakiemuś sprzedawcy, niech on sobie z fantami stoi przez cały dzień. Tyle ruskich jest, że to nie powinien być kłopot.
Hurra, diese Welt geht unter
khabarakH pisze:Z ciekawości - po prostu rozkładasz fanty, dajesz kartkę co po ile i jazda? Ludzie kupują, czy trzeba stać w chuj, zanim coś się zarobi? Kretyńskie pytania, ale głównie chodzi mi to, czy łatwo takie "fanty" opchnąć.opiate warrior pisze: I sprzedajesz na bazarze za pół ceny. Proste i logiczne.
Wszystkie ćpuny robią tak samo - idziesz na najbliższy bazar. Podchodzisz kolejno do okienek o mówisz "kawa, herbata dilmah 100 torebek, antyperspiranty, perfumy". Często ludzie mówią "dziękuje", ale co 3 budki jakaś baba powie "pokaż co tam masz". Pokazujesz i się targujesz :) Zwykle ceny są już ustalone przez ćpunów (heleniarzy) - nie wezmą za większe.
Herbaty radzę walić, te 100 torebek, co kosztują 22zł - Dilmah. Albo kilka antyperspirantów. Ja to idę zarobić chyba właśnie.
Ale na trzeźwo nie idzie ;) Zarzuciłem 3 estazolamy (6mg) i idę po Dęboszczaka ;)
tyle ze najgorsze w tym to ze WY myslicie ze "udało sie wam przechytrzyć kogos" i zarobic za nic...alejestm pewnein jak skonczycie...zadne z takich zllodziji z taka swiadomoscia i podejscie do zycia nci nigdy nieosiaagnie....bedzie mial hooojowa prace na ktora bedzie narzekal i nawet czasami bedzie mu sie udawalo zajbac cos ze sklepu...do niczego niedojdzie..,,,no ale nigdy nie jest zapozno...proponuje wszytkim takim CFAniakom..wzisc sie za parce....do daje duzo wieksza satysfakcjie...a mozliwoscie neiograniczone..od was alezy jak wysoko zajdziecie.
i pomyslec ze ja pracuje w nadzorze i wlasnei łapie takich jak wy....darmozajdów okradajacych ludzi]
za to ty osiągniesz. Dobrze zaczynasz brachu.
Nadzór lol
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
