Mam nadzieję, że mnie czymś zmulą, bo nie wytrzymam sama ze sobą, co za mętlik...
Jeśli masz prześwietlenie płuc - to wszystko ogarniesz w dzień - góra dwa - jeśli są wakaty.
Jeśli od "szybkich" uzależniona jesteś , to z dobre dwa - trzy dni pośpisz. Później już tylko lepiej.
Z fartem :)
TJ
No to tak.... Z pracą już ogarnąłem i od połowy lutego mam wolną rękę jeśli chodzi o wyjazd. Teraz jutro będę dzwonić do Złotoryii dogadywać się w sprawie miejsca na detoksie (idzie to załatwić telefonicznie?), a jak juz będę znał jakieś konkretne daty detoksu dzwonie do ośrodka zaklepać sobie miejsce tak? Mniej więcej tak to ma wyglądać?
23 stycznia 2018Maggh pisze: A ja jutro idę na Suchy Jar. Chyba nigdzie tak szybko wręcz z dnia na dzień nie przyjmują.
Mam nadzieję, że mnie czymś zmulą, bo nie wytrzymam sama ze sobą, co za mętlik...
Wiele prob, kurwa nadal zyje.
Wielu z was pewnie uwaza ze sciema to jest. Pisze wlasnie to na zwale emki. Hujowo nie spac. Ale do rzeczy.
Po 13 latach ide na DETOX do Monaru w Krk na suchy jar. JUTRO. Przed do 13 musze byc.
Troche wyjatkowy jestem. Mam 210cm wzrostu, waga 100 albo 80 nie wiem juz.
Moje zasadnicze pytanie. Mam prace, jestem ubezpieczony. Huj ze 1500zarabiam legalnie ale jest ubezpieczenie. Moje wazne pytanie. Idac na detoks tam na 2tyg, mysle ze przezyje bo dzis jebne taka dawke ze ohh. Dadza mi L4 OD PRACY? Przez okres jak bede na detoksie u nich?
Jestem jebanym drzewem, wrakiem. Biore co 30min sniff zeby cos jeblo.
Wiem ze narkotesty sa przy wejsciu? Lazali mi kupic. Wiem ze jak nasikam to polowa oddzialu jebnie na zawal.
Dzieki za odp.
Nie wiem jk to wytrzymam.
Wiem ze jezeli mnie nie przyjmna. Odrazu od sttzala gdzies pierdolne sie na drzewo. Bo dragi jiz nie dzialaja.. Oh. Wybaczcie za rozpiske.
Mysle ze odpowiecie mi.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
