To jest przyklad braku precyzyjnego naukowego podejscia do tematu.
Kazdy ma swoje wyobrazenie o szkodliwosci roznych substancji. Najczesciej bierze sie ono z wlasnego doswiadczenia i informacji zaslyszanych od znajomych lub z mediow, ale to nie jest obiektywny sposob ich ocenianiania.
Chaotka evidentnie nie zgadza sie, ze DXM jest bardziej szkodliwy niz DMT i Kokaina - mowi jej to tzw. "zdrowy rozsadek".
Ale ten rozsadek nie jest zdrowy i nie jest oparty na faktach, a nawet protest Chaotki nie jest na miejscu, poniewaz kolorowy wykres z mojego poprzedniego post'u nie przedstawia calkowitej, spolecznej lub fizycznej szkodliwosci, lecz niebezpieczenstwo przedawkowania danej substancji.
Z tego wykresu jasno wynika, ze stosunek efektywnej dawki do smiertelnej dawki Dextromethorphan'u (DXM) jest duzo wiekszy niz ten sam stosunek dla Kokainy i Dimethyltryptamine (DMT).
...a wiec czy sie jej to podoba czy nie, nauka twierdzi, ze duzo latwiej jest przedawkowac DXM niz Kokaine czy DMT. Czyli pod tym wzgledem DXM jest bardziej niebezpieczne. Jak ktos chce to podwazac, to niech poda inne dane dotyczace ilorazu smiertelnej dawki i efektywnej dawki, a nie nazywa naukowcow - szaleńcami.
Jak nie bedziemy opierac sie na nauce tylko na wlasnych wyobrazeniach i plotkach, to nasze prawa narkotykowe mogą być równie dobrze oparte na sloganie:
"Ignoruj naukę - pozostań przy wódce !"
Najczesciej bierze sie ono z wlasnego doswiadczenia i informacji zaslyszanych od znajomych lub z mediow, ale to nie jest obiektywny sposob ich ocenianiania.
Mój światopogląd nie jest kształtowany przez media ( nie oglądam tv, praktycznie nie czytam gazet ) ani rząd. Przypuszczam,że tak samo tyczy się to wielu ludzi z tego forum i nie tylko.
Sam dajesz się zmanipulować. Wystarczy, że badania przeprowadzi jakiś naukowiec i bierzesz to za pewnik. Tymczasem, badaniami mogę Ci udowodnić prawie wszystko.
Ale ten rozsadek nie jest zdrowy i nie jest oparty na faktach
Od razu mówię- pisze o tym co widziałem, więc nie pisz proszę o manipulacji środków przekazu.
Powiem Ci, że znałem sporo ludzi nadużywających inhalantów i sporo palaczy marihuany. Nadużywający tej pierwszej substancji, jeżeli nie opamiętali się w porę, są teraz wrakami. Rozumiesz ? Po drugie widziałem badania mózgu ( przeprowadzone przez biegłego medycyny sądowej ) osoby, które kirała klej. Te zmiany w postaci martwych obszarów układu nerwowego są widoczne gołym okiem. To nie są mity. Uzależnienie przy inhalantach też nie jest tak łatwe do ogarnięcia.
Inna kwestia, że, jak wspomniał elwis " zagrożenia płynące z zażywania narkotyków to problem zbyt złożony, żeby wyrazić go jednym współczynnikiem. " Święte słowa. Ktoś kto np. ma ukryte zaburzenia psychiczne albo nerwicowe, już po jednorazowym paleniu może zacząć " fiksować ". Tych tematów na forum jest dość trochę, poczytaj trochę. Ludzie piszą o tym co przeżyli.
Chaotka pisze: Dimetryptamina i Kokaina jest mniej szkodliwa od DXM? Chyba oszaleli...
Chaotka pisze:Dimetryptamina i Kokaina jest mniej szkodliwa od DXM? Chyba oszaleli...
https://sci-hub.hk/10.1016/S0140-6736(07)60464-4
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
