Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
Wzór który znajduję się powyżej to jedyne co mi się udało zrobić. Przepraszam za jakość zdjęcia. Opisywałem w wątku o BUC-8 wczorajsze testy, ale uznałem że założę ten wątek bo może się komuś przydać.
Substancja wzorem przypomina niektóre analogi fentanylu:
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_f ... _analogues
Aczkolwiek co niektórzy dywagują na temat tego czy jest to analog buprenorfiny.
Smak przypomina "gorzki ocet". Puder dość sypki i lepki. Kolor biały wpadający w beżowy (?!).
Czas działania: 2-4h (peak). Całość zamyka się w 6h.
Czas ładowania: p.o 30min; sniff; 20min
Działanie: Trochę sedatywne z lekką euforia na dość stabilnym poziomie utrzymującym się podczas peaku. Brak znaczącego zjazdu, czy też skręta po odstawieniu.
Efekty uboczne: Suchość w ustach, ból głowy, potliwość, może być kardiotoksyczne, wyczuwalne także wejście na ośrodek oddechowy(dość standardowe jak przy lekkich opioidach).
Dawkowanie: p.o - progowe: 20mg
- słabe: 60mg
- średnie: 100mg
- mocne: 150mg
- silne: 200mg+
Jeśli chodzi o sniff jest bardzo ciężko podołać temu zadaniu, gdyż substancja średnio nadaję się do tego typu akcji. Biodostępność w tym przypadku jest większa o jakieś 20%+. Prawdopodobnie podanie p.r i i.v daje dwukrotnie mocniejsze efekty.
Zamieszczam też trip nota z działu BUC-8 z małym updatem.
[quote=Infamis post_id=2705634 time=1505544913 user_id=212]
Napiszę nt. BUC-3, najwyżej ktoś później przeniesienie post. Nie mam nawet wzoru a w necie bardzo mało informacji, żeby zakładać nowy wątek. Do rzeczy. Z racji na dość spore ryzyko dawki były niskie. Zamieszczę krótki trip raport/note dwóch SWIMów.
T:0:00 - (10mg, oral)
T:0:50 - (20mg oral, 10mg snif)
Działanie było ledwo wyczuwalne i dość stabile, delikatnie zwężone źrenice, brak euforii i uczucia zgrznia.
T:5:00 Dochodzi drugi pacjent. Bombki po 20mg, (niby coś się ładuje ale to zdecydowanie za mało)
T:5:40 Bombki 20mg, mało odczuwalne
T:6:10 Bombki 20mg, tu już delikatne połaskotanie
T:6:50 Bombki 20mg + 0,25mg clonazolamu. Tutaj już jakby clonazolam przebił całkowicie działanie BUC-3
T:7:30 Na tyle clon zdołał się przebić, że obydwoje poszliśmy coś zjeść i wypróżnić się (także te dawki nawet nie zatkały odbytu (przepraszam za te wyrażnie
Kolega wbił gwoździa, ale typowego po benzo.. Ja w między czasie poznałem GG Allina z forum, którego chce pozdrowić. Narko gadka zawsze na propsie
Wracając do meritum. Dawkowanie oralne tylko i wyłącznie 100mg+, i to wydaje się być zbyt małą dawką. Także nie bójcie się o jakieś mikro dawki, uczuleniówki typu 5,10 mg, ani też nie dorzucajcie. Bo zmarnowaliśmy cały potencjał tej substancji, a trzeba było wziąć te wszystkie bombki na raz wówczas efekt byłby dużo ciekawszy.
Z fizycznych objawów, czuć że siada na serducho (słabo, ale jednak). Kowadło na klacie też się robi delikatne, ale nie ma podjazdu do powiedzmy morfiny i.v. Możliwe, że przy podaniu i.v by ono wystąpiło. Biodostępność p.o jest bardzo mała, przy samym sniffie czuć było jakiś chwilowy wjazd. Choć sam sniff jest okropny, a smak gorzkiego octu to nie to czego oczekujemy...
Reasumując. Każdy kto chce testować BUC-3, niech celuje w wyższe dawki, waga też jest raczej mało potrzebna. Na drugi dzień boli głowa, ale skręta czy czegokolwiek nie ma. Dawki p.o od 100mg wzwyż, ale jak chcecie/boicie się to możecie zrobić to co ja i dojść do tych samych wniosków lub innych (choć moja tolerancja jest w znaczący sposób zbita, niemalże zerowa na opiaty)
[/quote]
Update: Dzisiaj wzięte 200mg jednorazowo p.o (+0,5mg clonazolamu) , dało już satysfakcjonujący efekt. Z racji tego, że wczoraj SWIM podjadał co ~30 min bombki po 20mg, więc z pewnością wyrobiła się już jakaś tolerancja. Metoda podania p.o wydaje się być mało wydajna i dawki podejrzewam, że mogą dochodzić w skrajnych przypadkach do 500mg (przy tolerancji).
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Podkreślić należy jednak w wtym wątku, że Pan Galas pisał w temacie BUC8 że kodeina na niego w ogóle nie działa.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
16 września 2017ledzeppelin2 pisze: Ktos sie jeszcze wypowie ?? Na pinku opinie sa conajmniej dobre obu Buców, a na razie wychodzi że to w ogóle nieaktywne....
Jaka tolerka tam a jaka tu.
Uprzedze- tam p.r i podjezykowo.
Tu szlo oral.
Resztę sami sobie dopiszcie.
I od kiedy to forum ma znaczenie? Znaczenie ma tester i kto pisze opinie. Tam nie klepalo oral to wrzucili p.r.
Tutaj ktoś woli do oporu wrzucać oral.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
