Te fotki dzielą jakiś miesiąc bodajże. Uwierz mi, że lepiej później, niż zebrać jeszcze całkowicie nie rozwinięte kwiaty. Raz - za wcześnie wytniesz, będzie słabsze palonki i naprawdę poczujesz ma wadze.
70% pomarańczowych włosków lub bursztynowy kolor triochomów - wtedy jest najlepsza pora na cięcie.
Długo jeszcze rozmyślałem wczoraj nad sprawą możliwego zdekonspirowania spot'a. Jakie są szanse, że ktokolwiek je znalazł, jest tak perfidnym złodziejem i dodatkowo ma warunki, żeby wysuszyć zgrabiony plon? Chyba, że jest debilem i myśli, że wysuszy w lesie pod drzewkiem...
Opcja, która martwi mnie dużo bardziej to psy. W jakiś sposób dowiadują się o mini plantacjach - w necie jest pełno fotek przedstawiających takie spektakularne sukcesy milicji. Albo mają informatorów, albo chodzą z psami wyszkolonymi i liczą na fart.
Posłucham jednej rady TJaz'a - na spocie pojawię się dopiero za tydzień - z sekatorem - jeżeli uznam, że najmniejsza jest gotowa (lub prawie gotowa), to ścinam. Następna wizyta po minimum 2 tygodniach.
psy raczej po lasach nie chodzą, prędzej leśnicy lub przypadkowi, kurwa ormowcy, albo tropem gościa, bo i tak był na celowniku
Może i mam paranoję, ale to chyba normalne w takich okolicznościach.
Wczoraj przeglądałem fotorelacje na innym forum i tam chyba co druga kończyła się utratą krzaków. Co za pojebani ludzie...
Parę fotek z wczoraj
15 września 2017KickInTheEye pisze: dokładnie, a jak się nie możesz doczekać to uszczknij jakiegoś dolnego topka
Od tej części postu mogę się mylić bo czytałem o tym (chyba na HR) parę lat temu:
THC to coś ala antyciała, czytałem nawet o technice żeby pod koniec uprawy wbijać w główną gałąź wykałaczki, żeby dodatkowo stymulować ganję do produkcji THC. Ja na Twoim miejscu bym coś tam podciął (to i tak są dwa krzaki tak? sporo będzie jak wszystko wydzjei ^^ ), żeby mieć chociaż z tej pracy cokolwiek, spróbować przy okazji, czy coś dobrego, a reszta niech dalej rośnie. Ponad to nie wiem czy mam rację - ale jeśli zabraknie gałęzi do wykarmienia, to czy cała energia natury nie pójdzie w inne topy i one nie zaczną szybciej puchnąć ?
Wiem o czym mówisz, z tym stresem że może zginąć. Ja się przyznam że tylko raz robiłem outdoora, naraz na dwóch różnych spotach, z 8 ładnych 10cm krrzaków które przesadziliśmy już na out nie wyszedł mi żaden. Jeden po prostu był na bezczela złamany :D inny zwierzę, inny padł bo mu było źle. Do tego mam pecha, dobrze że grzyby wiem gdzie zbierać ^^
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Przycinanie liści wiatrakowych - wszystko na ten temat <- klik
https://www.420magazine.com/
Tłumaczenie <- klik
https://forum.nasionakonopi.pl
Przycinanie liści wiatrakowych +++ | zdjęcia <- klik
http://www.growweedeasy.com/
To o czym piszesz ( cięcie topa, czy kawałka łodygi ) , raczej nie pomogło by.... ALE też i nie zaszkodziłoby :D
Pzdr
TJ
Piękny jest ten top...
Ja mam łącznie 4 panny (na 5 krzaków, które mi przetrwały - fart).
1 bydle, które (nieśmiało) naginałem potworzyło na dole odrosty długości ręki. Gdybym naginał na bieżąco byłoby zbyt ciasno. Zrobiłem kardynalny błąd - wsadziłem pestki zbyt blisko siebie. Ten krzak jest ogromny (w porównaniu do reszty).
Tuż obok niej jest moja najmniejsza panna. Podejrzewam, że to mostly indica (pestka z innego palenia). Liście są ciemniejsze i szersze. Jakoś w czerwcu staranowała ją sarna łamiąc główna łodygę. Na szczęście byłem tam na czas, podparłem patyczkami, a na drugi dzień skleiłem taśmą.
Ten plant jest karłowaty - jakieś 40cm. Po ścince będzie 1 top przypominający kolbę kukurydzy + 2 małe budy.
Obok niej rośnie taka średniej wielkości (160cm) - przeciętna.
Nieco w innym miejscu rośnie moja "ulubienica". Ulubienica, bo rosła idealnie symetrycznie pod każdym względem ( :-p ). - książkowy przykład konopi. Ulubienica jest nieco wyższa ode mnie - jakieś 185cm.
Nieśmiało szacuję potencjalny plon na ok 70 g suchego (choć równie dobrze może to być 50, jak i 100)
Za tydzień skubnę po 1 małym topku z każdej rośliny + prawdopodobnie zetnę najmniejszą. W tej chwili budy są jeszcze zbyt luźne.
Ciekaw jestem, co to mogą być za odmiany (na koniec powinna wyrosnąć karteczka z nazwą - np passion #1 :)) Ciekawe też, czy zapylenie (krzaków, z którego miałem pestki) było przez pyłek samca tej samej odmiany, czy potworzyły się hybrydy...
Dla przypomnienia - niemal dokładnie 2 miesiące temu moj-outdoor-t49529-20.html#p2619127
Topy rosną w oczach i pojawia się coraz więcej "szronu". Do zapachu już przywykłem, jednak nadal pierwszą czynnością jest nacieszenie nozdrzy : )
Trochę bardziej optymistycznie zacząłem podchodzić do kwestii potencjalnej utraty plonu. Ścinać zamierzam, kiedy będzie gotowe, a nie ze strachu i przedwcześnie. Co ma być, to będzie i nie mam na to prawie żadnego wpływu.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
