Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 1179 / 124 / 0
Szukajcie, a znajdziecie %-D Są na naszych ziemiach odzyskanych, takie ryneczki, gdzie sprzedaje się różne śmieci przywożone z Niemiec - jakieś zepsute sprzęty RTV, jakieś gary, czy talerze. Ale zdarzają się też smakołyki :gun:
Kilkukrotnie kupowałem tramadol, różne benzo, czy starszej generacji antyhistaminy. Raz trafiłem na morfinę (nie wiele, ale jednak), no i na tylidynę.

Tylidyna to dla mnie, jak i pewnie dla większości Forumowiczów substancja bardzo egzotyczna. W życiu bym nie wpadł na to, że może to być coś fajnego, gdyby nie w składzie na opakowaniu "Naloxonhydrochlorid". Nie kurwa jak w cywilizowanym kraju jak Polska, czyli po łacinie, ewentualnie po angielsku, tylko po szwabsku: Naloxonhydrochlorid und Tilidinhydrochlorid.

Niby da się odszyfrować, ale jak się grzebie w tych lekach, to łatwo można coś ominąć - tylidyny kupiłem wtedy z 7g, a było jej znacznie więcej, ale nie chciałem kupować w ciemno jakiegoś chuj wie co (zapłaciłem za nią i za w chuj prometazyny i troche Tramalu jebane 8zł :D).

Teraz do rzeczy. Mam taki apel do smakoszy, wpisujcie szwabskie nazwy handlowe, ale też niemieckie nazwy substancji aktywnych różnych smakołyków. Nie tylko opio, ale też starych antyhistamin, benzo i różnych zamulaczy.

Zapraszam do zabawy.
Ja zacznę:
1. prometazyna
nazwa handlowa: Promethazin-neuraxpharm
to co powinno byc po łacinie: Promethazinhydrochlorid
2. Tlidyna
nazwa handlowa: Tilidin, Valoron,
to co powinno byc po łacinie: Tilidinhydrochlorid
  • 171 / 10 / 0
i gdzie są takie przybytki? pierwsze słyszę, większe miasta czy raczej jakieś wsie i powiaty?
  • 911 / 207 / 1
Bywałem dawniej na szrotach, których nam nie brakuje, jednak nigdy w życiu nie trafiłem tam na leki! Trafiłeś chyba na wyjątkowe miejsce, raczej rzadko zdarza się na tyle głupi szrociarz, żeby wystawiał takie specyfiki.
  • 1179 / 124 / 0
Chuj tam. Uprzejmie proszę moderatora o wyjebanie tematu. Bez sensu i przypałowo.
  • 46 / 4 / 0
Na Kottbusser Tor w Berlinie kupicie praktycznie każdy lek oprócz kodeiny generalnie. Ale trzeba uważać na Arabów i najpierw sprawdzać co ci dają, a potem płacisz.
Dzisiaj za darmo dostałam Tilidin od kolegi :)
A i mam pytanie, mam jedną tabsę Tilidinu, nie wiem ile mg (mój błąd), ale czy mogę wziąć skoro jestem na 15mg dawce metadonu? :cojest:
  • 100 / 35 / 2
Sa takie targi, glownie w niedziele rano. Nie wiem czy niemieckie, po prostu ludzie pierdoly sprzedaja. Ludzie tam sprzedaja wszystko. W Krakowie na Hali Targowej jakies 15 lat temu kupowalem Tramal 96ml po 25zl za butle i rozne benzo. Normalnie miala babka wystawione obok innych rzeczy ten Tramal. Miala meza chorego na raka i co tydzien miala 3-4 butle Tramalu 96ml, ktore kupowalem i Tramal Retard 30x100mg. Pytalem ja o majke zeby zalatwila MST200 to powiedziala, ze zapyta. Nastepnym razem powiedziala, ze od tej lekarki nie dostanie i nie zalatwila ostatecznie. Obecnie nie ma tam nic z lekow, jak pogadasz z odpowiednimi ludzmi to zalatwia klony czy rolki za 50-60zl.
To ja- Maykel85/Maykel855. Do tamtych kont nie pamietam hasel. Jesli chcesz sie ze mna skontaktowac pisz przez forum, najlepiej uzywajac strony privnote.com.
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.