Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Kilkukrotnie kupowałem tramadol, różne benzo, czy starszej generacji antyhistaminy. Raz trafiłem na morfinę (nie wiele, ale jednak), no i na tylidynę.
Tylidyna to dla mnie, jak i pewnie dla większości Forumowiczów substancja bardzo egzotyczna. W życiu bym nie wpadł na to, że może to być coś fajnego, gdyby nie w składzie na opakowaniu "Naloxonhydrochlorid". Nie kurwa jak w cywilizowanym kraju jak Polska, czyli po łacinie, ewentualnie po angielsku, tylko po szwabsku: Naloxonhydrochlorid und Tilidinhydrochlorid.
Niby da się odszyfrować, ale jak się grzebie w tych lekach, to łatwo można coś ominąć - tylidyny kupiłem wtedy z 7g, a było jej znacznie więcej, ale nie chciałem kupować w ciemno jakiegoś chuj wie co (zapłaciłem za nią i za w chuj prometazyny i troche Tramalu jebane 8zł :D).
Teraz do rzeczy. Mam taki apel do smakoszy, wpisujcie szwabskie nazwy handlowe, ale też niemieckie nazwy substancji aktywnych różnych smakołyków. Nie tylko opio, ale też starych antyhistamin, benzo i różnych zamulaczy.
Zapraszam do zabawy.
Ja zacznę:
1. prometazyna
nazwa handlowa: Promethazin-neuraxpharm
to co powinno byc po łacinie: Promethazinhydrochlorid
2. Tlidyna
nazwa handlowa: Tilidin, Valoron,
to co powinno byc po łacinie: Tilidinhydrochlorid
Dzisiaj za darmo dostałam Tilidin od kolegi :)
A i mam pytanie, mam jedną tabsę Tilidinu, nie wiem ile mg (mój błąd), ale czy mogę wziąć skoro jestem na 15mg dawce metadonu?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
