Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 66 • Strona 1 z 7
  • 605 / 89 / 0
Jeśli wiem, że:

a) mam cały wolny weekend
b) w tajemniczym schowku czeka na mnie coś bardzo dobrego

to tak bardzo czasami nie mogę doczekać się tego momentu, że przez pół dnia borykam się z całym zestawem objawów takich jak:

- rewolucja jelitowa
- brak apetytu
- podwyższony puls
- sporadyczne dreszcze
- notoryczne spoglądanie na zegarek ("czy to już? jeszcze mała godzinka i zaczynamy") :wall:

Czy to normalne? :D Podobno tak zachowuje się człowiek uzależniony, czego wcale nie ukrywam %-D
Nie ćpam zbyt często, ale regularnie i to wystarczy.
Objawy te występują szczególnie wtedy, gdy mocno się nakręcę na taki ćpuński wieczór, choć zdarza się, że wiem o nadchodzącym melanżu, lecz ciśnienie na ćpanie nie jest aż tak mocne.

Jestem ciekawa, czy niektórzy z Was mają podobnie :)
LUBIĘ GRZEŚKI CZEKOLADOWE.
  • 567 / 53 / 0
To samo, ale przed czymś nowym, jednak momentalnie przed wzięciem napad strachu i myśli, a może lepiej nie
Predzej martwy niz slaby
  • 1016 / 97 / 0
Ja jestem ciekaw którzy nie mają podobnie. No może bez jakichs ekstremów z jelitami i apetytem. Klasyczne objawy wjebania, da się dojść do momentu gdzie większy haj jest z myślenia o ćpaniu i jego zakupu niż z samego wzięcia, wtedy to dopiero jest ciekawie.
The child is grown
The dream is gone
  • 605 / 89 / 0
Prócz tego (im bliżej upragnionej godziny zażycia narkotyku), tym bardziej jestem roztrzepana i trzęsą mi się ręce :)
LUBIĘ GRZEŚKI CZEKOLADOWE.
  • 22 / / 0
Zaciekawił mnie temat. Ja może nie mam dużego zasobu substancji w swojej historii zażywania, jedynie alko/mj /kiedyś kilka naście razy stimy, lecz mam bardzo podobnie z tym nakręcaniem się. Gdy mam wieczorem imprezę gdzie ma być porządne picie, lub jaranie to odczuwam często jakby stres ,troche ekscytację i także potrafię myśleć o tym aż do tego momentu :heart: . Było tak odkąd pamiętam, zawsze takie odczucia miałem przed imprezą, może to taka reakcja z ciekawości jak potoczą się sprawy na imprezce ;] apetyt także odczuwalnie mniejszy ,ale uważam że to wszystko w głowie się rodzi i to tylko takie nakręcanie siebie samego (napewno zwyczajnie się człowiek cieszy się i czeka Na ten moment,tak jakby czekał na nagrodę).
  • 605 / 89 / 0
[mention]Swierzy9999[/mention] No tak, to jest właśnie coś takiego :D Mało tego.. Przed pierwszym zażyciem psychodeliku (jakim było 1p-LSD) miałam podobnie, tylko że był to bardziej stres w połączeniu z ciekawością. Nie wiedziałam czego się spodziewać.

Przed empatogenami/euforykami jest trochę inaczej. To jest bardziej takie podniecenie, a z każdą kolejną godziną staję się coraz bardziej roztargniona. Dziś mam podobnie. Wracam z delegacji koło godz. 18:00 i pewnie za 3-4h zaczną już mi latać łapska :D Może to się wydawać głupie, ale tak jest. Dzisiaj jestem szczególnie nakręcona. Nie mogę się doczekać, kiedy zjemy pierwszego klefedronowego szczura ze znajomymi :)
LUBIĘ GRZEŚKI CZEKOLADOWE.
  • 133 / 11 / 0
26 sierpnia 2017klawiatura pisze:
Może to się wydawać głupie, ale tak jest. Dzisiaj jestem szczególnie nakręcona. Nie mogę się doczekać, kiedy zjemy pierwszego klefedronowego szczura ze znajomymi :)
Bo to jebany klefedron? Sam nie wierzyłem że 5 gramów może pójść naprawdę szybko, standardem jest właśnie samo myślenie o fazie, siedzisz i "AAA KURWA ALE BYM PRZYJEBAŁ/A" , sam nie wierzyłem jak mi to pisali, ostatnio nawet nie biorę tylko myślę "o kurwa, jakbym wziął..."
Niby siedzisz, gadasz z ludźmi, wychodzisz, coś tam robisz a z tyłu jest ta myśl "klefedrooon kurwa"
Uwaga! Użytkownik dekoderakodyny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1009 / 42 / 0
Ja zawsze przed cpaniem czegoś czego nie cpam na codzień mam wzmożoną prace jelit i musze strzelić klocka przed.
Wszystkie moje posty to zwykła fikcja literacka i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością!
  • 605 / 89 / 0
26 sierpnia 2017SpalamTo pisze:
Ja zawsze przed cpaniem czegoś czego nie cpam na codzień mam wzmożoną prace jelit i musze strzelić klocka przed.
Kuźwa, jeden klocek w tą czy w tamtą to tam chuj..
Gorzej jak masz laxę przez cały dzień i co chwila pędzi Cię na tron :wall:
To chyba działa podobnie jak stres, bo jak zaczynasz się denerwować, nagle boli brzuch i lecisz się wypróżnić :D W tym przypadku jest podobnie.

Kiedyś miałam tak, że nie planowałam sobotniego wieczoru, chciałam posiedzieć w domu, ale ziomalka zadzwoniła, że przyjadą po mnie, bo balanga jest i ognisko, no i się zaczęło. Momentalnie skurcz i kibel w tempie ekspress :D To jest takie groteskowe momentami, że aż mam ochotę wypuścić tomik poezji na ten temat.
LUBIĘ GRZEŚKI CZEKOLADOWE.
  • 5882 / 1216 / 43
Ja już tego nie mam. Po latach ćpania nie ma ekscytacji. Albo bierzesz, albo nie.
Ale za małolata była, szczególnie przed pierwszym spróbowaniu substancji.
Praktycznie same młode nicki się tu wypowiadają. Dużo jeszcze was czeka.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
ODPOWIEDZ
Posty: 66 • Strona 1 z 7
Newsy
[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną

Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.