a) mam cały wolny weekend
b) w tajemniczym schowku czeka na mnie coś bardzo dobrego
to tak bardzo czasami nie mogę doczekać się tego momentu, że przez pół dnia borykam się z całym zestawem objawów takich jak:
- rewolucja jelitowa
- brak apetytu
- podwyższony puls
- sporadyczne dreszcze
- notoryczne spoglądanie na zegarek ("czy to już? jeszcze mała godzinka i zaczynamy") :wall:
Czy to normalne? :D Podobno tak zachowuje się człowiek uzależniony, czego wcale nie ukrywam
Nie ćpam zbyt często, ale regularnie i to wystarczy.
Objawy te występują szczególnie wtedy, gdy mocno się nakręcę na taki ćpuński wieczór, choć zdarza się, że wiem o nadchodzącym melanżu, lecz ciśnienie na ćpanie nie jest aż tak mocne.
Jestem ciekawa, czy niektórzy z Was mają podobnie :)
The dream is gone
Przed empatogenami/euforykami jest trochę inaczej. To jest bardziej takie podniecenie, a z każdą kolejną godziną staję się coraz bardziej roztargniona. Dziś mam podobnie. Wracam z delegacji koło godz. 18:00 i pewnie za 3-4h zaczną już mi latać łapska :D Może to się wydawać głupie, ale tak jest. Dzisiaj jestem szczególnie nakręcona. Nie mogę się doczekać, kiedy zjemy pierwszego klefedronowego szczura ze znajomymi :)
26 sierpnia 2017klawiatura pisze: Może to się wydawać głupie, ale tak jest. Dzisiaj jestem szczególnie nakręcona. Nie mogę się doczekać, kiedy zjemy pierwszego klefedronowego szczura ze znajomymi :)
Niby siedzisz, gadasz z ludźmi, wychodzisz, coś tam robisz a z tyłu jest ta myśl "klefedrooon kurwa"
26 sierpnia 2017SpalamTo pisze: Ja zawsze przed cpaniem czegoś czego nie cpam na codzień mam wzmożoną prace jelit i musze strzelić klocka przed.
Gorzej jak masz laxę przez cały dzień i co chwila pędzi Cię na tron :wall:
To chyba działa podobnie jak stres, bo jak zaczynasz się denerwować, nagle boli brzuch i lecisz się wypróżnić :D W tym przypadku jest podobnie.
Kiedyś miałam tak, że nie planowałam sobotniego wieczoru, chciałam posiedzieć w domu, ale ziomalka zadzwoniła, że przyjadą po mnie, bo balanga jest i ognisko, no i się zaczęło. Momentalnie skurcz i kibel w tempie ekspress :D To jest takie groteskowe momentami, że aż mam ochotę wypuścić tomik poezji na ten temat.
Ale za małolata była, szczególnie przed pierwszym spróbowaniu substancji.
Praktycznie same młode nicki się tu wypowiadają. Dużo jeszcze was czeka.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.