jak biorę i tak piję, oczywiście nie mieszam, jeżeli jest to ryzykowne. ale na imprezie alkohol jest podstawą, do tego dochodzi MJ i jest idealnie.
potoków wy źródliska i ty, falo morza
rytmiczna, i ty ziemio, wszystkich nas rodzico,
i ty wszechwidzącego słońca krągłe lico,
spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!
son.of.the.blue.sky pisze: odstawiłam. najpierw było ciężko, nieraz znajomi [...]ciekawego do życia nie wnosi...
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
dzięki kurwik :-D mimo wszystko szkoda że nas tak mało i pewnie więcej nie będzie...
ja tak to widze, ale czaje ze komus moga sie nie podobac te zachowania
Natomiast uwielbiam wina, takie lepsze (od 7 do 25zł ;) , czasem rzadko sobie funduję, szczególnie na święta (wtedy ze trzy, ze dwa do świątecznych potraw i z jedno żeby sobie wyjebać całe. Lubię wypić całą butelkę podczas długiego seansu, tak fajniej się robi i człowiekowi i w głowie tak inaczej niż po innych alkoholach. Jabole też lubię, bo picie jaboli ma zajebisty klimat i w ogóle lubię czasem poczuć się jak żul ale też rzadko bardzo to walę, nie tak jak kiedyś.
Natomiast wódka - kiedyś też często, teraz najrzadziej z alkoholi, nie lubię wódki szczególnie ze względu na smak ale czasem się zdarzy okazja. Bardzo rzadziutko sam inicjuję spotkanie wódczane bo też takie coś ma klimacik...
Ogólnie alko jest dla mnie neutralny. Ale fajnie czasem posiedzieć w barze przy kilku piwkach. Albo w lecie ooo to co innego, wtedy często piję zimniutkie browary, dzień w dzień, później trochę odpoczynku i znowu...
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.