20 lipca 2017Dextem pisze: Wiem, że niezdrowo, ale nie chce mi się jeść i co mam na to poradzić :) Jak przestanę brać, to pewnie w jakimś stopniu wróci to do normy, mam taką nadzieję, chociaż nie chcę się obżerać, tylko jeść tylko tyle ile potrzebuję, by schudnąć najlepiej :P Ostatnio to nawet ciężko mi odróżnić kiedy jest peak, a kiedy zejście, bo działa już tak nijako, tylko trochę cieplej, i mnie mięśnie nie bolą.
Ps: Już mi psychika siada, i to nie tylko od używek, tylko ogólnie z powodu chorób :P
Po prostu zacząłeś od dużych dawek i organizm się przyzwyczaił.
Mi wpadło dużo alpry do rąk to po długiej przerwie zapodam 2mg i był czil. Drugiego dnia 3mg juz tak nie porobiły jak 2mg dzień wcześniej. Tez mam wrodzoną odporność? Nie sądzę.
że mnie po tylu latach i po tylu takich samych jednostkach nadal to bawi :huh: chociaż nie powinno. Jeszcze chyba nikt mnie nie wysłuchał gdy mu mówię/piszę żeby się nie bawił w opio bo to syf, wszyscy wiedzieli lepiej że kodeina nie jest dla nich groźna, a dziś płyną na oksykodonie
a najlepsze, że zaraz mi dokładnie wytłumaczy że tak nie jest, choć ten dział widział już tysiące takich samych historii, mógłbym nawet nickami strzelać, ale zapodział mi się gdzieś mój kapowniczek
edit: w innym wątku widzę, że niby bierze już kilka lat na sportowo, więc zaraz będzie prężył bicepsy, sportowiec jeden :D tutaj sami lekkoatleci kurwa
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
21 lipca 2017JSC pisze: Ten użytkownik to w ogóle wręcz książkowy przykład nowego narybku który ma jeszcze baardzo szeroko zamknięte oczy na to że już jest wjebany. Koleś ćpa kodę z benzo i alko i myśli że to kontroluje () , w benzo wątkach piszę że benzo mu się nie podoba (
) . Dziś robi już aż dzień przerwy (
) od kodeiny , która nawiasem mówiąc jest dla niego cudowną substancją (
)
że mnie po tylu latach i po tylu takich samych jednostkach nadal to bawi :huh: chociaż nie powinno. Jeszcze chyba nikt mnie nie wysłuchał gdy mu mówię/piszę żeby się nie bawił w opio bo to syf, wszyscy wiedzieli lepiej że kodeina nie jest dla nich groźna, a dziś płyną na oksykodonie
a najlepsze, że zaraz mi dokładnie wytłumaczy że tak nie jest, choć ten dział widział już tysiące takich samych historii, mógłbym nawet nickami strzelać, ale zapodział mi się gdzieś mój kapowniczek
edit: w innym wątku widzę, że niby bierze już kilka lat na sportowo, więc zaraz będzie prężył bicepsy, sportowiec jeden :D tutaj sami lekkoatleci kurwa![]()
@SpalamTo, Mam wrodzoną odporność, bo zaczynałem od 0,5mg, którego w ogóle nie czułem. Wiem, wyrobiłem sobie tolerkę na benzo z czasem, ale na start miałem już wyższą, niż u niektórych osób.
Ps. po tych 4mg alpry, 4mg klona i 1 piwku spałem 12 godzin, nawet nie pamiętałem nic od momentu jak zaczęło działać, także zdało egzamin
A najbardziej fascynujący był mój pierwszy raz z kodeiną. 150mg w formie tabsów thiocodinu, pogrzało całkiem konkretnie jak na pierwszy raz, nie narzekam, ale to co mnie spotkało w nocy można w sumie nazwać skrętem demo (z tym, że pomęczyłam się do czwartej, potem jakoś udało mi się usnąć i po obudzeniu funkcjonowałam w sumie już całkiem normalnie, na całe szczęście)
mi na dodatek zalaczaja sie wspomminki: o spalonych mostach, niewykorzystanych szansach, dawno nie widzianych ludziach.
ogolnie jakas chujnia z ktora wydawalo mi sie, ze sie pogodzilem wyplywa na wierzch
na szczescie dopada mnie to raz na 50 spotkan z kojitsu
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
