Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
  • 3 / 1 / 0
Witam wszystkich, ostatnio szukam czegoś co pomoże mi rozwiązać dylemat, problem, nie wiem jak to nazwać, który męczy moją głowę w kółko, ciągłe pytanie kim tak naprawdę jestem :-p . Szukam substancji, która otworzy moją podświadomość i dzięki niej dowiem się czegoś o sobie, czego na trzeźwo nigdy nie zauważę, coś co nawet uwolni przeżycia, traumę, wszystko co pozwoli mi na określenie siebie, czuje się jakoś zagubiony w sobie i szukam czegoś co pomoże mi się odnaleźć. Myślałem głównie o DMT/LSD.
  • 3244 / 554 / 0
Teraz nie wiesz kim jesteś, po narkotykach zrozumiesz że jesteś tylko zwierzęcym smieciem i zaczniesz tak traktować innych, kwestia tylko jak szybko sobie powyzerasz neuroprzekazniki i czy da się te zmiany jeszcze odwrócić.

Masz jednak dwa wyjścia w tej kwestii jeśli już przestałes w siebie wierzyć :p

1. Wszystkiego po trochu, do takiej karuzeli aż Ci się popierdoli w głowie wtedy od nowa siebie poznasz przypominając kim naprawdę jesteś albo i nie..

2. Psychodeliki mają moc żeby zdziałać coś konkretnego, dużo ludzi traktuje to jako coś więcej niż zabawę, ale to może zadziałać tak samo negatywnie, rozwój wymaga dwóch biegunów nie tylko bycia ciągle wyhajpowanym - stąd polecam mieć ograniczone zaufanie do jakichkolwiek narkotyków. Ktoś kto Ci doradzi równie dobrze może zrobić krzywdę, taka prawda niestety.

Często superrealistyczna iluzja przemiany odwraca się na przeciw, nie ma co nakręcać zagubione duszę na ćpanie w tym dziale tak jak w innych "ciekawych" kategoriach :cool:
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 5313 / 954 / 0
Jak nie wiesz kim jesteś, to przynajmniej nie masz co sie bać ego death :D
hy hy hy
Waliles bk ? Czas pomaga w powrocie pamieci po tym gownie, bo serio na ciagach sie zapomina kim jest, zmienia niesamowicie czlowieka ze wrecz mozna siebie okreslac ostatnia szmata.
CzAS , theKOKS , SZPzczÓRt , SUPLEMEN(intoksy)TACJA

Nie masz jakiejs nerwicy, lekow czy innych problemów psychicznych ?
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 2116 / 631 / 0
Opcja jeden - walka z jakimkolwiek nałogiem, poznajesz swój charakter od takich stron, których nigdy się nie spodziewałeś... Ale tak na poważnie, to oczywiście odradzam.

Natomiast proponuję LSD w dobrym s&s (KONIECZNIE wśród natury) i z tripsitterem; przed tripem doczytać sobie dużo, mieć doraźnie benzo pod ręką (dać sitterowi na przetrzymanie), myślę że DMT to zbyt wysoki "próg wejścia"... Ale nikt Ci nie zabroni zacząć zwiedzania krain psychodeli od wizyty u maszynowych elfów; inna sprawa, by się "przebić".
widzę szalonych, którzy chodzili po morzu
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
  • 3 / 1 / 0
Sytuacja o tyle śmieszniejsza, że miałem trochę dłuższy ciąg ze stymulantami, ciężko wymieniać wszystko i w głowie strasznie miesza. Jedyne co po tym się zmieniło to to, że dopiero zauważyłem jaki syf dookoła jest i jak mało co ma faktycznie znaczenie :P, prawda zmienia mocno człowieka i punkt widzenia i właśnie doszedłem do punktu gdzie już wszystko mi się jakby pomieszało i stwierdziłem, że jak narazie starczy mi tego i muszę doprowadzić się do porządku. Nerwica możliwe że tak, stany lękowe sporadycznie. Mam wrażenie, że pogubiłem się w tym kim jestem do końca i szukam czegoś co mnie może naprowadzić (chociaż z drugiej strony może mnie to wywieźć w drugą stronę %-D )


scalono - polymerase

Tak jak patrzę się z perspektywy czasu +/- pół roku, strasznie się zmieniłem (czy na lepsze nie wiem ), ale patrząc się na swoich znajomych, którym za dużo już w głowie nie zostało pocieszam się.
Och ironio, że to na zwale doszedłem do wniosku i sobie uświadomiłem, jak bardzo się zmieniłem i że naprawdę mam ochotę to zmienić :-D . Teraz odcinam się mocno od tego i chcę doprowadzić się do stanu gdzie trzeźwo myślę, a później jak to już ogarnę chcę spróbować z czymś co pomoże mi siebie bardziej poznać i zrozumieć.
  • 5 / / 0
Najlepszym sposobem będzie przede wszystkim odstawić ćpanie, po pół roku ciężkiej batalii z samym sobą już powinno być z górki. Do tego trochę sportu, odpowiednia suplementacja, znalezienie innej pasji w życiu niż dragi i od razu zaczniesz inaczej postrzegać siebie samego i świat, gwarantuję. Nie ma substancji, która nagle w cudowny sposób sprawi, że zrozumiesz wszystko co cie nurtuje i że twoje życie nabierze sensu. Psyche jest bardzo łatwo sobie porysować a znacznie trudniej później naprawić. A takie ćpanie i na fazce rozkminianie życia i siebie to prowadzi do nikąd w sumie, bo i tak na trzeźwo będzie coraz chujowiej.
Najlepsza faza jest na trzeźwo.
5.
  • 1141 / 117 / 0
Osoby proponujące ćpanie w celu samopoznania są chyba już na tyle przetyrane przez narkotyki, że o owym przetyraniu aż zapomniały.

Samopoznawaj się jak chcesz, ale na bank nie zaczynaj brać narkotyków. Odpowiedzialne i okazyjne zażywanie po jakimś czasie zostaje dla prawdziwych kozaków, tych najsilniejszych. Wierzysz że nim jesteś? To powodzenia, nie będę bawił się w cyferki ale jest ich baardzo niewielki procent.

Odnośnie beta-ketonów i ich niesamowitych właściwości pozwalających wyrazić siebie - HA HA HA :) Sniffasz pierwszy raz i gęba ci się nie zamyka, jesteś wniebowzięty że w końcu potrafisz powiedzieć to, co w tobie siedziało przez całe życie. Im sniffasz więcej tym bardziej kierunek fazowania zmienia się ze szczerych rozmów na siedzenie przed kompem z chujem w ręku na pornhubie. :) Drastyczny przykład podałem :D Nie mówcie, że nie prawdziwy! Chodzi po prostu o to, że czar pryska i zostaje puste ćpanie, zaspokojenie głodu (a w przypadku ketonów zaspokojenie dzikich, zwierzęcych potrzeb, których często byś się wstydził i nigdy byś się z nimi nie utożsamiał).

O LSD jako drugu otwierającym umysł też się wypowiem, mimo że nie próbowałem, a co tam...
Jeżeli jest on taki fantastyczny, to dlaczego kwasiarze zamiast odnaleźć swoją drogę i poznać siebie, ruszyć w poszukiwanie szczęścia, w pogoń za samorealizacją wyznaczonych celów, gniją na hajpie i stają się ćpunami jak wszyscy inni ćpuni? Ofc jest ZAWSZE mały % ludzi, którym narkotyki pomogły. Jeżeli ktoś uważa się za osobę wyjątkową, łapiącą się do przedziału o którym mówię, to w zdecydowanej większości przypadków mamy do czynienia z osobą naiwną.

Wiem, że jestem mistrzem w moralizowaniu, samemu zjeżdżając systematycznie w dół, ale kurwa - chcesz poznać siebie, to zastanów się nad tym CO CHCESZ OSIĄGNĄĆ i dąż do tego. Na podstawie swoich zachowań dojdziesz do tego jakim człowiekiem jesteś, jaką masz osobowość, co należy poprawić a w czym jesteś już wystarczająco dobry.

Z doświadczenia wiem, że odstawienie ćpania pomaga. Życie bez dragów jest dużo bardziej ułożone. Ale.... i tu się zaczynają mechanizmy uzależnienia, z którymi ciężko wygrać mimo wszelkiej świadomości. Radzę uważać :D
Uwaga! Użytkownik Static nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 911 / 207 / 1
Cele jakie sobie wyznaczyłeś możesz osiągnąć z pomocą wymienionych i innych psychodelików. Między DMT a LSD, radziłbym na początek ten drugi. Nikt nie przewidzi jednak przebiegu Twoich myśli. Poczytaj dużo, przygotuj się, traf w nastrój i miejsce. Może być pomocna też cała gama innych psychodelików (inne tryptaminy, lizergamidy, S. divinorum). Nie słuchaj zdań tego typu:
O LSD jako drugu otwierającym umysł też się wypowiem, mimo że nie próbowałem, a co tam...
Jeżeli jest on taki fantastyczny, to dlaczego kwasiarze zamiast odnaleźć swoją drogę i poznać siebie, ruszyć w poszukiwanie szczęścia, w pogoń za samorealizacją wyznaczonych celów, gniją na hajpie i stają się ćpunami jak wszyscy inni ćpuni? Ofc jest ZAWSZE mały % ludzi, którym narkotyki pomogły. Jeżeli ktoś uważa się za osobę wyjątkową, łapiącą się do przedziału o którym mówię, to w zdecydowanej większości przypadków mamy do czynienia z osobą naiwną.
kolesia, który nawet nie wie o czym pisze, a odpowiedź na jego pytanie zostałaby zapisana w jego mózgu po spróbowaniu omawianych specyfików.
Te substancje nie powodują odurzenia, ale hipertrzeźwość. Rzeczywistość odkryta za ich pomocą może przytłoczyć, wszystko może wydać się tak zwykłe, że ciężko będzie Ci w to uwierzyć. Możesz poczuć istnienie absolutu decydującego o Twoim losie, który jest jednocześnie wszystkim i niczym. Możesz odkryć zupełnie nowe połacie swojego charakteru, możesz też zorientować się, że jesteś właśnie taki jaki jesteś, a całe Twojego otoczenie jest takie jakie jest, następnie zaakceptować tę strukturę wszechświata. Psychodeliki są Twoimi narzędziami, w jakimś stopniu jednak autonomicznymi, od Ciebie zależy do czego i jak ich użyjesz.
  • 12 / / 0
być może zbyt wiele oczekujesz od LSD. to niezwykła substancja, ale jej działanie nie jest na tyle przewidywalne, by jednoznacznie polecić kwas jako narzędzie do samopoznania. osobiście moja psychodeliczna percepcja jest na tyle zniekształcona, że z jej punktu introspekcja prowadzi do błędnych wniosków na temat mojej osoby. jeśli jednak chcesz i nie masz problemów psychicznych, to spróbuj; postaraj się potraktować to doświadczenie z dystansem.
Uwaga! Użytkownik Vizzard nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2211 / 369 / 0
W samopoznaniu może pomóc przede wszystkim ŚWIADOMOŚĆ
Polecam książkę Eckarta Tolle'go "Nowa Ziemia"
Tam..tutaj, jestem no tak, hehe xd
ODPOWIEDZ
Posty: 12 • Strona 1 z 2
Artykuły
Newsy
[img]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?

Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Narkofabryka w dawnej stadninie

Funkcjonariusze CBŚP i SG zlikwidowali w województwie śląskim nielegalne laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas realizacji zatrzymano na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, a także zabezpieczono ponad 44 kilogramy gotowego narkotyku Alfa-PVP o czarnorynkowej wartości szacowanej na 3,5 mln zł oraz tysiące litrów substancji wykorzystywanych do jego produkcji.