Więcej informacji: Tryptaminy w Narkopedii [H]yperreala
Nie lubię aplikacji do nosowej i z reguły nie zażywam dragów które się przyjmuje tak standardowo. Dlatego, postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie substancja tak dużo traci jeśli podać ją dojapnie względem aplikacji donosowej. (a tak na marginesie w wątku substancji nie znalazłem wcale informacji porównującej te dwie drogi przyjęcia, tylko opinię, że dojapnie to strata materiału).
No więc tak też zrobiłem. Nie bawiąc się już w odmierzanie, rozpuściłem resztę materiału w wodzie "Muszynianka", i wypiłem specyfik. No i tu się zaczyna. Substancja zaczęła ładować się nadspodziewanie szybko i agresywnie. Już po 10 minutach czułem, że mnie bierze, a po 20 trzęsły mi się ręce, a przecież wcześniej przy 150mg dopiero po 20 minutach to mi się zaczynało ładować. Trip w porównaniu do tego na 150 donosowo był kurewsko mocny, normalnie przepaść pod względem doznań. Pierwszy raz w życiu miałem haluny po psychodeliku. I to haluny a nie standardowe wykrzywienia obrazu.
Pierwsza hipoteza jaka się nasuwa, to oczywiście to, że może jednak w tytce było więcej niż mi się zdawało. Można mieć przecież zastrzeżenia co do mojego przyrządu pomiarowego, poza tym przy wcześniejszym wciąganiu (150mg) coś tam mi się z nosa wysypało, kilka małych bryłek.
Jednakże, nie sądzę aby różnica w tych dawkach była aż tak duża. Kumpel z wagą sprawdzał kiedyś dokładność tej łyżeczki i nawet daje ona radą. A więc przyszła mi ostatecznie inna myśl. Może przypadkowo czymś tą fazę wzmocniłem. Tylko teoretycznie nic takiego nie zażyłem. Jadłem tego dnia pizze z ananasem, ale wydaje mi się, że to raczej nie to. Największe podejrzenia mam w stosunku do czegoś innego.
Dość często pijam te izotoniki w puszkach, "Oshee" i "4move". Tego dnia, przed tripowaniem piłem 4move, tylko nie pamiętam dokładnie ile wcześniej. Czy waszym zdaniem to mogło wpłynąć na tripa? Z jednej strony wydaje mi się to niedorzeczne, ale znalazłem info, że tripa można wzmocnić grejpfrutem, a tego też bym nie podejrzewał.
A mógłbyś opisać haluny?
Życie to najlepszy narkotyk...
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
