I tak jak się go je to wszystko to wchłaniamy, więc chyba nie byłoby takie toksyczne.
Niech wypowie się jakiś chemik, czy da się coś takiego zrobic.
Oczywiście nie praktykowałem i nie polecam - taką praktykę stosowali jednak szamani syberyjscy, co wiązało się z oszczednością: cała wioska jechała na urynie jednego szamana, który zjadł grzybka i podarował współplemieńcom to, co my marnujemy :-)
Najlepiej jest uzyskać ekstrakt muscimolu, sikając po zjedzeniu muchomora
Głównymi substancjami trującymi są muscymol i kwas ibotenowy. Muscymol ( muscimol, panteryna) czyli 5-(aminometylo)-3-izoksazolol to alkaloid muchomora czerwonego o właściwościach odurzających. Muscymol nie podlega przemianom metabolicznym w organizmie i jest wydalany w postaci niezmienionej. Wykorzystywane to było przez koczownicze plemiona syberyjskie takie jak Ewenkowie, Czukcze czy Kamczadałowie, którzy zbierali muchomory, suszyli i zabierali na wędrówkę. W długie zimowe noce odurzali się nimi, a ponieważ substancje zawarte w muchomorach nie podlegają przemianie w organizmie, gromadzili własny mocz by go wykorzystać ponownie w celu odurzenia. Swoista urynoterapia. Muchomory są także ulubionym pożywieniem dla hodowanych przez te plamiona reniferów. Renifery potrafią wygrzebywać je nawet spod śniegu. Plemienni szamani obserwowali odurzone zwierzęta, a nawet wykorzystywali ich mocz w obrzędach. Wprawiali się w stan transu, w którym nawiązywali kontakt z Wielkim Reniferem. Ponieważ alkaloidy zawarte w muchomorach powodują wizję lotu - być może stąd wzięła się legenda o Św. Mikołaju lecącym na saniach zaprzęgniętych w renifery. Wywar z muchomora czerwonego (Amanita muscaria) zwany "soma" stosowany był już w okresie neolitu. Świadczyć o tym mogą motywy zdobnicze przypominające blaszkowate hymenium tego grzyba znajdowane na glinianych naczyniach pochodzących z tego okresu
Widziałem kiedyś nawet o tym wzmiankę na discovery. Swięty mikołaj renifery i grzyby ?
Ludzie bardziej hardkorowi i dbający o swoje wątroby(?) moga się pokusić o picie moczu krów nakarmionych wczesniej grzybami, nawet przerobionymi(po co truć krówki :-D )
znalazłem jeszcze cos takiego, ale nie wiem czy z tym mięsem to możliwe <_<
Muskaryna w mięsie reniferów.
Muchomor (Amanita muscaria Hook) używany jest przez wiele ludów Syberii jako środek odurzający. Zażywano go w postaci proszku, ale robiono także z niego napary czy nalewki.
Okazuje się, że renifery, nie tylko Sybiriacy, także durzą się muchomorami. Co więcej, Sybiracy durzą się muchomorami za pośrednictwem reniferów. Poznają oni po zachowaniu się zwierzęcia, że jest ono 'pod parą', zabijają je i rozkoszują się narkotyzowanym mięsem. Bo w mięsie obżartych muchomorami renów zawarta jest także aktywna muscaryna, alkaloid, zasadniczy składnik czynny muchomora. Można przypuszczać, że mleko zadurzonych reniferów też ma właściwości oszałamiające, ale nie ma o tym bezpośrednich informacji.
A teraz dygresja bliższa naszej sytuacji. Otóż muchomory występują w niektórych regionach Polski dosyć obficie i stosowane były od wieków do trucia much. Sam pamiętam jak wystawiano na stole talerzyki z pocukrzonym mlekiem, w których układano dorodne muchomory.
Ciekawe jak zachowują się krowy po przypadkowym skonsumowaniu grzyba. Czy są na ten temat jakieś obserwacje? A co by się stało, gdyby tak popić sobie mleka od krowy zadurzonej muchomorem? Nie śmiem tu czynić żadnych żadnych sugestii co do produkcji mleczarsko-grzybiarskiej..
ostatnia myśl z mlekiem-grzybowym jest zajebista... szkoda ze nie mam krowy :-p
pomyślcie nad tym, może znajdzie się jakis rolnik beta tester ;]
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy
Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.