Arachnofobia i lęk wysokości.
Jak.zacząłem się leczyć to piłem i cpalem wiec fobia społeczna się pogorszyła np. bałem się sąsiadów.
Psychiatra dopasował mi w końcu leki i fobia zniknęła
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
ledzeppelin2 pisze:Mam jedna fobie. Jak sie przeoram dopaminergikami i mam katoniczny chód.Wystepuje wtedy lek ze wszyscy to widza ze chodze jak parkinsonowiec. :D Ale to chyba ni elek tylko prawda bo nie raz slyszalem jak sie podsmiechuja chuje ( omamy ? )
Ale bardzo dobry film.
U mnie fobią jest klefedronowy odór, nie mam pojęcia dlaczego się tak wrył w moją banie, wraca do mnie czasem w snach, czuje żal o własne życie i wyzwala się we mnie niewinny chłopiec sprzed pierwszej kreski i ogromna niechęć do tej szatańskiej przyjemności, którą kiedyś utożsamiałem z doskonałym JA. Pojawiło się to po jakimś czasie za każdym razem pogłębiając. Zmusiło mnie to do zaprzestania przygody ketonowej i stopniowego zapomnienia o niej, największe jazdy były jak zajarałem zioło na zjazd, nagle mądrzałem :nuts:
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
coś musiałam ostro w poprzednim życiu odwalić. zastanawiam się czy utonęłam, czy zagryzł mnie pies/pająki, a może skoczyłam z urwiska? a może wszystko na raz..? nie wiem, nie wiem..
Z takich bardziej dziwnych, ale nie przeszkadzających w życiu codziennym to: Strasznie się boję wraków statków, czy to zatopionych, półzatopionych czy po prostu jakieś wraki kutrów rybackich stojące sobie na jakiejś plaży. Nieuzasadniony strach mam do tego, nawet jak sobie wyobrażam to ciarki mnie przechodzą. Do tego panicznie boje się wychodzić na plaże nad morzem nocą, gdy jest ciemno. Fale głośno hałasują, a do tego jest tak ciemno że nie widzę gdzie się woda zaczyna - w głowie scenariusz że podejdę za blisko, przypływ mnie wciągnie przy odpływie, fale mnie przykryją i się uduszę - a nikt nie będzie mnie w stanie uratować, bo mnie nie dostrzeże...
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Paranoje XXI w. XD
Materiału zmęczenie, być własnego cienia cieniem
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Marihuana może uszkadzać serce
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
