Pochodne katynonu, zawierające w strukturze atom z grupy fluorowców, nie pasujące do powyższych kategorii.
ODPOWIEDZ
Posty: 94 • Strona 8 z 10
  • 1893 / 182 / 0
Jak kto woli. Gdybym miał gram, bez wahania wymieniłbym na pakę Acataru.
  • 683 / 112 / 0
Dobra, badania za pasem. Substancja pożarta paszczą aktywna, za to sniffem zero działania. Totalnie na odwrót niż u p420.

Ale co do jednego zgoda, to bardzo lajtowy keton. Aczkolwiek krzyżowa tolerka wyrobiona przez UWA-101 tydzień temu zapewne zaważyła na takich efektach. W skrócie, wyglądało to następująco: poprawa humoru, rozleniwiające serotoninowe ciepełko oblewające całe ciało, bardzo delikatna fizyczna stymulacja w tle. Żadnego zwierzęcego porycia jak po klefie nie stwierdzono. Czasowo całość zamknęła się w - bo ja wiem? - 3 h, może z lekkim hakiem.

Mocno mi to podchodzi pod opisy brefedronu, o którym mówiono że bardziej przypomina działaniem antydepresant niż typowy stim.

Nie skreślam zupełnie substancji, ale nieprędko do niej wrócę. A jak wrócę, to raczej w miksie z czymś bardziej pobudzającym (MDPHP? NEP?) i po dłuższej przerwie od tego typu zabawek. Lubię serotoninowego lenia, ale bez przesady - chwilami oczy mi się zamykały i prawie bym przyciął komara, a nie o to mi chodziło.

Dawki: bombka 250 mg, po godzinie druga 200 mg. Sniff 150 mg. Dużo, ale jak wspomniałem, tydzień temu testowałem UWA-101, więc proszę brać na to poprawkę: nowicjuszowi powinno IMO styknąć 200-250 mg bez dorzutek .
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 1342 / 48 / 0
Pojebało was kompletnie, że to w siebie wrzucacie, nie?

Wołam Czesława żeby się zajął tą sprawą %-D
Czeslaw pisze:
[...] Jak na rynek wejdzie jodofedron (nieprawdopodobnie chwytilwa nazwa), to pierwszy pójdę do Ministerstwa Zdrowia
Ostatnio zmieniony 02 lipca 2017 przez scat, łącznie zmieniany 1 raz.
SESH
  • 683 / 112 / 0
Czemu pojebało, bo na jodzie? Ponoć wiązanie równie mocne co w przypadku chloru z benzenem, więc raczej zagrożenia nie ma.

Inna sprawa, że jodofedron jest po prostu nijaki w działaniu i już prędzej z tego względu nie warto się napalać.
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 1342 / 48 / 0
Ponoć? Skoro tak mówisz... na zdrowie w takim razie. Ale ćpanie BARDZO nieprzebadanych, ledwo klepiących, potencjalnie niebezpiecznych dragów to przejaw skrajnego idiotyzmu.
Spoiler:
SESH
  • 683 / 112 / 0
Ręki sobie za hipotezę o nierozerwalności wiązania jod-benzen w organizmie uciąć nie dam, więc trochę ryzyk-fizyk jest.

No i ogólnie masz rację z tym idiotyzmem, mądre to to nie było. Normalnie staram się pielęgnować bardziej konserwatywne podejście w narkonautyce, tj. trzymać się bezpieczniejszych i lepiej przebadanych opcji. Ale w tym sporcie zbaczanie z obranej trasy to w zasadzie jedna z reguł gry.

Ogólnie ćpanie i zdrowy rozsądek nie idą w parze, nie oszukujmy się :cheesy:
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 2876 / 268 / 0
jest w ogóle o tym coś więcej w necie niż ten temat? jakie dawkowanie itd. itp.
  • 3651 / 999 / 2
Nie wiem, czy to dobry pomysł przyjmować coś z jodem w benzenie.

Jak idziemy już tym tropem
fluor był
->
chlor był
->
brom był
->
jod był

no jeszcze z 17 grupy został Astat

Ktoś już miał styczność? Jakie odczucia? :-D
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
sky is the limit
  • 683 / 112 / 0
Tak samo pisano drzewiej, że chujowym pomysłem było ćpanie czegoś z chlorem lub fluorem w benzenie. Neurotoksyczne, wyrośnie trzecia ręka, Czarnobyl reaktywacja.

Potem hajpowe mundre głowy uradziły, że ww wiązania są nie do rozerwania w normalnych warunkach, a chlory i fluory przelatują przez organizm nie czyniąc większych szkód (chlor ma nawet przyspieszać metablizowanie substancji, samo kurwa dobro i manna z nieba). I ćpuński pomiot nakurwia je bez opamiętania. Ja bym nie panikował, natomiast jak już pisałem jodofedron nie jest wart ochów i achów z bardziej prozaicznego powodu: nudne i nijakie to w działaniu.

Z ketonowych nowości na rynku mam w najbliższym czasie 3-EMC na celowniku, ponoć (tako rzecze różowe forum) oral i sniff na podbitkę przypomina miks dobrego 3- i 4-CMC, ale bez rycia śluzówki, mniej odwadnia, mniejsze otumanienie, relatywnie bezzjazdowe.

Recka skąd inąd:
Spoiler:
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 3651 / 999 / 2
@KaramakatE

Wbrew pozorom 3-EMC nie jest wcale taki zajebisty. Owszem, działa, ale zaznaczam, że nie na wszystkich. Przede wszystkim, jak ktoś wali beta-ketony, to jest szansa, że w ogóle na niego nie zadziała, albo spowoduje taki efekt chaosu. Z kolei na osoby, które nigdy nie brały zadziała czysto serotoninowo bez stymulacji, czyli gadka jest, miłe uczucie jest, ale wypierdolenia nie ma.

Kolejna rzecz, że nie nadaje się do sniffowania, jedynie oral. Co już zresztą było omawiane.

IMO nie warta uwagi portfela substancja.
sky is the limit
ODPOWIEDZ
Posty: 94 • Strona 8 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.