osobiście juz bym czekał w kolejce na sorze
btw nie mówiłbym prawdy, pomimo tajemnicy lekarskiej, bo lekarz cie pewnie potraktuje jak szmate.
Jeżeli to ropień, to można to samemu usunąć przy pomocy żyletki itp. Jest o tym temat na forum. Nie chce mi się linkować, poszukaj.
Chyba że chcesz iść do lekarza.
I nauczcie się kurwa robić strzały. Np. na wodzie do iniekcji.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Zaczerwienia się? Nie musi, pewnie będzie. Gorące w dotyku albo odrobinę cieplejsze? A jak temperatura ciała?
Ropień, bardzo podobny widok kiedyś zastałam, tylko mój był bardziej kwitnący - bo CZEKAŁAM I NIE CHCIAŁAM IŚĆ NA SOR.
To mnie zawieźli, bo iść potem (gorączka 42+, majaczenie, ból) już nie mogłam.
Jeżeli jesteś ubezpieczony, mają obowiązek udzielić pomocy. Jak obejrzą rękę, i tak będą wiedzieć że to od ćpania.
NIE ŚCIEMNIAJ Z TYM, CO TAM STRZELAŁEŚ, skoro mają się tego pozbyć i oczyścić.
ZAPIERDALAJ NA SOR, mogę powiedzieć tylko co było na moim przykładzie:
- krótki wywiad, b. szybka decyzja o położeniu na stół;
- WYWIAD Z ANESTEZJOLOG, I TU KURWA NIC NIE ŚCIEMNIASZ, NIC, JEST SPORO FATALNYCH KOMBINACJI NIEPOZORNYCH ŚRODKÓW; mogą nie uwierzyć w dawki tak jak to było np. u mnie, ale ostatecznie przy usypianiu i tak będą podawać po "jednej" do momentu kiedy będzie dobrze, MÓWISZ O TYM oksykodonie I TO BEZ KOLORYZOWANIA W ŻADNĄ STRONĘ.
- cięcie w pełnej narkozie, niestety aż tak 'się rozpanoszyło';
- po wybudzeniu opatrunek na łapie, zaordynowane (najpierw dożylnie) Dalacin i Tramal, dawki powtarzane parę x w ciągu dnia
- młody, kumaty lekarz sporo T. w dobowej zaordynował gdy powiedziałam mu o obawach skrętowych, aż dostawałam pobudzenia tramalowego i rozwoziłam, kurwa, obiady, potem się opamiętał i myślałam że zmniejszy, ale tylko klonazepam dorzucił z powodów p-drgawkowych, co było mi BARDZO NA RĘKĘ.
- z benzo, to doraźnie na lęki przed zabiegami lub jak naprawdę masz problem, tylko nie bądź jak ten typ z sal obok i nie drzyj mordy "sioooostrooo, zastrzyk relaniuuum!" całą noc, bo Ci dadzą placebo; tamtemu dali neutralny r-r, jak się pochwaliła piguła potem, ale usnął i WSZYSCY wtedy dopiero usnęli. Wielka jest siła wpierdolenia. A szpital to nie hotel.
- to, co masz na ręku zaraz po oczyszczaniu ropnia, to drażniące tkanki (do oczyszczenia) dreny które będą wyjmowane; jak powiedzą, żeby nie patrzeć na drenowaniu... to naprawdę nie patrz. Trafiając na wyjątkowego skurwiela, wyjmą te dreny w momencie gdy ostatnia dawka p-bólowego będzie puszczała, a potem popytają trochę czy "trzeba to było ćpać?" - I TYLE; to jest najgorszy scenariusz jeśli boisz się bólu, nikt Cię tam, gościu, nie zabije.
WSZYSTKO CI WYTŁUMACZĄ.
Sam się zabijesz jak nie pójdziesz.
- po wyjściu ze szpitala recepta na Dalacin C 300 w kapsułkach, na Tramal, skierowanie do zabiegowego (szycie, opieka nad raną, zdejmowanie), w wypisie "ewakuowanie ropnia" bez żadnego "z powodu".
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
18 czerwca 2017london5 pisze: Np. na wodzie do iniekcji.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
Klepsydra pisze:Jest na receptę.18 czerwca 2017london5 pisze: Np. na wodzie do iniekcji.
Nawet z acatarem i strzykawkami mi sprzedawali wodę.
Jakby mi odmówiła kiedyś, to mówię jej że jestem uzależniony i idę nabrać wody z kałuży, bo mi pani nie sprzedała wody.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
