ćpałaś, stało się i czasu nie cofniesz. nie możesz się też zadręczać i obwiniać.
uważaj i dbaj o siebie a dziecku może nic nie być.
głowa do góry i kochaj swoje dziecko gdy się urodzi :-)
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
Jak trwoga to do [H]ypa ale już napisać jak to się skończyło nie napisała i nie napiszę już zapewnę.
Wydaję mi się że wszystko skończyło się dobrzę.
03 maja 2017Andrzej88 pisze: No i jak sie ma mama i dziecko? Wszystko finalnie dobrze sie skończyło?
:finger: ACHTUNG! TREŚĆ MOŻE BYĆ KONTORWERSYJNA! :finger:
Kilka tygodni przed (nieplanowaną) ciążą i przez pierwszy trymestr moja Narzeczona, będąc uzależniona od klefa po uszy (dzięki czemu straciła kilka razy robotę, potrafiła przehulać na te gówno całą wypłatę w ok. tydzień, na to samo szła zresztą lwia część jej renty a do tego nazaciągała (za moją namową, bo też byłem wjebany) kilkanaście chwilówek etc. - reszty można się domyśleć, finał nieciekawy, Przez cały okres ciąży bała się, że dziecko rozwija się nienormalnie, umawiała się jak najczęściej do ginekologów, poszła nawet do pewnej pani doktor, którą to poleciła jej koleżanka uczęszczająca na program metadonowy - lekarka, która prowadziła ciężkie przypadki ciąży narkomanek - niestety, nawet ona nie mogła nam przy pomocy badań czy USG odpowiedzieć na 100%, czy z dzieckiem będzie wszystko w porządku. "Nie znam nawet tej substancji, co pani brała, skąd mam wiedzieć jakie (jeśli) będą urazy, to się pani musi zdecydować na aborcję albo zaryzykować, ja decyzji nie podejmę, jedyne, co mogę powiedzieć, że rozwija się dobrze i nie odnotowuję nieprawidłości ALE NIC NIE WIADOMO, może wyjść jakiś PROBLEM DOPIERO JAK SIĘ URODZI''.
Wyrzuty sumienia mieliśmy razem z Lubą non stop ale niesprzyjająca nam rzeczywistość zewnętrzna utwierdzała nasz wektor na przekór i na wspak. Większe wyrzuty sumienia, życie niemal w rynsztoku (wynajmowaliśmy obskurny pokoik w Nowej Hucie), kradzieże albo żebranie by mieć na chleb - i na kolejne działki.
Przeprowadziliśmy się na drugi koniec polski prawie 3 miesiące przed rozwiązaniem i gdyby nie pomoc rodziny, matka mojego dziecka skończyłaby w Domu Samotnej Matki (lub w ogóle odebrali by jej prawa do opieki nad dzieckiem) a ja odwiedziłbym z pewnością zakład karny (nie pierwszy raz zresztą) albo pogrzebowy.
Gdyby kogoś ciekawiły ilości spożywanie podczas ciąży to były to nie raz dawki 0.3g iv, po kilka razy w przeciągu wieczoru. Luba wylądowała dwa razy na pogotowiu z przedwczesnym krwawieniem z dróg rodnych ale nie okazało się to niczym groźnym.
Synek urodził się zdrów, 10/10 punktów w Skali Apgar, niebawem minie mu 5 miesięcy, ani razu na nic nie chorował, rozwija się prawidłowo.
Być może to pierwszy taki przypadek (pardon, drugi) na świecie ever, ale dobrze wiedzieć, że nie byliśmy z tym sami.
Najważniejsze jest teraz to, żebyś zapewniła swojemu dziecku wszystko co najlepsze -miłość, spokój i dostatek. Rzuć dragi, zaopiekuj się swoim potomkiem...
Bo ilu z nas, ćpunów, jest tutaj i trwa w nałogu, ponieważ nie dostaliśmy chociaż jednej z tych podstawowych potrzebnych młodej osobie rzeczy? Ilu z nas przejebane dzieciństwo skłoniło do przejścia na "outlaw"? Ilu z nas jest z domów dziecka albo pouciekało jak najszybciej od rodziców terrorystów?
Na te pytania odpowiedź znamy tylko my, ale droga autorko tematu - nikt, naprawdę nikt z nas, których dotkęła podobna tragedia, nie życzyłby tego nikomu innemu! Trzymam kciuki!
z tym ze bupro jest aptecznej czystosci a klef to zalezy od sortu
nie znalazlem nic o negatywnych skutkach brania bupro w ciąży ale jednak on jest aptecznej czystosci a w klefie co jest to chuj wie i zmienia sie zaleznie od sortu.
Wg anglojęzycznej wiki stosowanie bupropionu (o którym mówi przedmówca) w USA ma kategorię C (ryzyko niewykluczone, potencjalne korzyści mogą uzasadniać jego przepisanie w obliczu potencjalnego ryzyka), zaś w Australii kategorię B2 (nie odnotowano szkodliwości, ale znanych jest zbyt mało przypadków, by wysuwać wnioski). Jest tam też opis skutków przedawkowania. Wg polskiej jest on szkodliwy, a wg mnie w stosowaniu chlorowych RC ciężko wykluczyć ryzyko.
Dane te dotyczą ilości i jakości terapeutycznych, nie rekreacyjnych.
Ponadto, wg TripSit bliski kuzyn klefedronu, 4-CMA jest silną neurotoksyną. I wreszcie w kwestii zanieczyszczeń, TUTAJ przewijają się informacje o toksycznej metyloaminie w x-CMC. Czy przedostaje się ona do dziecka w łonie matki, pojęcia nie mam.
Na koniec kwestia stresu. Była już poruszana, ale warto ją podkreślić. W internecie roi się od informacji na temat szeregu sposobów, w jaki szkodzi on dziecku. Ćpałaś w ciąży? Trudno, czasu nie cofniesz. Nie powtórz tego błędu, badaj się (was) często i bądź dobrej myśli. :hug:
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
