...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 1807 • Strona 78 z 181
  • 906 / 75 / 19
A ile tę kodę jadłeś i jakie dawki? Może z sulfosyfu się Ci płuca oczyszczają. :)
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 349 / 8 / 0
2 miesiące nie wykraczając poza 450mg. Wiem wiem. Mało i wgl ale skręt był i tak dla mnie koszmarem :P
  • 906 / 75 / 19
Skręt po "głupiej" kodzie może mieć u dwóch różnych osób przeróżne nasilenia. Przyczyną jest wypadkowa degeneracja mózgu. Też się na początku śmiałam ze skręta po kodzie, a jak później miałam gorsze jazdy, niż po najmocniejszych opio.

Mózg "w homeostazie" po 2 tyg walenia helu nie będzie jeszcze rozjebany, a mózg już zdegenerowany (wcześniejszym ćpaniem) po kilku incydentach z kodą będzie w rozsypce.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 2883 / 303 / 0
Kaszel i to bardzo ostry to normalka dla mnie przy odstawianiu thiocodinu. Plus jeszcze okrutny ból gardła. Na szczęście znalazłem dla siebie antidotum i może to banalnie zabrzmi ale jest to syrop prawoślazowy.
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 906 / 75 / 19
No, syrop prawoślazowy jest spoko. Do tego jeszcze żołądek leczy po drażnieniu błony śluzowej sulfogwajakolem.
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 349 / 8 / 0
Zaraz do apteki chyba się przejadę po ten syrop :D Ja to się cieszę najbardziej, że dzisiaj poza lekkim dziwnym samopoczuciem nic mi nie jest. Już normalnie się załatwiam i wgl... No tylko ten wkurwiający kaszel. No ale nie wiem czy to może nie przez tego piątkowego tripa go mam bo co chwile na after glow jak łaziłem nad ranem po polach to zakładałem i zdejmowałem kurtkę bo raz to za zimno raz za ciepło... Ale w sumie sam nie wiem. Ten kaszelek w porównaniu do objawów, które miałem wydaje się być śmieszny ;-)
Ogólnie nawet już mózg do sprawności powraca bo jestem w stanie rozwiązywać naprawdę skomplikowane zadania matematyczne co w piątek czy w sobotę, czy nawet w ciągu było dla mnie abstrakcją. Muszę jeszcze pomyśleć nad jakąś suplementacją, wrócić do sportu regularnego i muszę zacząć brać teścia bo mnie zaczyna wkurwiać to, że jestem za mało pewny siebie :-(
EDIT: Czasami mnie brzusio zaboli ale nie wiem czy to przez to, że przez ostatnie dni mało jadłem czy przez to, że jest podrażniony żołądek...
  • 2883 / 303 / 0
Wszystkie objawy które wymieniłeś to standard przy ciągu na kodzie
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 906 / 75 / 19
A kodę na pusty żołądek zarzucałeś?
Is it time for your medication, Mr. Brown?
  • 9 / / 0
Drodzy nie było mnie tutaj jakis czas poniewaz pochlonely mnie trochę sprawy zawodowe, a dodatkowo postanowilem skorzystac z pomocy lekarza i terapeuty. Zszedlem najpierw do zazywania kodeiny co drugi dzień w dawce 300mg. Wszystko było okay. Poszedlem do psychiatry, wyspowiadalem się i wprowadzila mi lek Pregabalin stopniowo zwiekszajac dawke i tym samym co drugi dzień zmniejszac ilosc kodeiny o 12mg. Aktualnie jestem na dwoch zmniejszeniach czyli pojutrze mam wziac tylko 262mg. Jak na razie czuje się super. Między zazywaniem kodeiny nie mam zadnych jazd. Nie odczuwam w negatywny sposob jej braku. Zmniejszajac dawke moja glowa wcale nie dopomina się o więcej tak samo jak cialo. Mogę normalnie funkcjonowac. Wrecz jest jeszcze lepiej ten lek sprawia ze mam checi i sile do funkcjonowania. Spie cała noc a rano wstaje wypoczety. Chodze tez na psychoterapie. Jestem tak zaparty że nie ma opcji żebym nie rzucił tego dziadostwa. Dodatkowo poczytalem sobie zagraniczne publikacje i badania na temat Pregabaliny. Lek jest bardzo skuteczny, a mozliwosc uzaleznienia sie od niego jest minimalna, praktycznie nie uzaleznia. Oczywiscie jest kwestia uzaleznienia psychicznego. Jednak ja wiem ze ten lek biore tylko po to by zobaczyć ze istnieje życie bez kodeiny. Nie traktuje to jako substytutu tym bardziej że nie czuję jego dzialania. Po prostu czuje się jak zdrowy, wyspany i dobrze odzywiony czlowiek. Z chęcią do życia i walki :cool:
  • 28 / / 0
No Panie i Panowie dzięki mojemu znajomemu dowiedziałem się o doktorku któremu nie jest ciężko wkręcić co się da i takim oto sposobem mam dostęp do Tramalu i przeróżnych benzo...
Więc wróciłem do nałogu mimo iż moja chęć żeby z tym skończył była wielka, próbowałem BORPy w BDG i Monar ale zbytwiele mi nie pomógł, psychiatrzy którzy dali mi posmakować życia na benzo.
No i właśnie skończył mi się tramal ( zostały jakieś poltramy z paracetamolem 37.5-którymi się ratuje) ale zaraz się skończy, no i mam jeszcze benzo, alpre i klonazepam, bez których ostatnimi czasy nie potrafie jakoś wystartować dnia...
Teraz moje pytanie czy na przykład jak pójde do tego lekarza o poproszę o DHC Continus i jakieś benzo typu relanium to zejde tym wszystkim do zera? Bez większych skutków ubocznych? Mam zacząć nową prace i nie na rękę jest mi leżeć tydzień-dwa znokautowany w łóżku ( i siedzieć co 5 min na kiblu). No i jeszcze do tego hydroxyzyna, nalokson i loperamid.
Da rade?
ODPOWIEDZ
Posty: 1807 • Strona 78 z 181
Newsy
[img]
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki

Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.

[img]
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?

Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.