z góry thx.
pozdro;)
Szal bojowy mozna uzyskac rowniez po jabolu, czasem amfetaminie.Te mikstury stosuja wspolczesni rownie prymitywni wojownicy z duzych betonowych osiedli.W przeciwienstwie do berkserkerow odziewajacych sie w niedzwiedzie skory nosza oni ortalionowe spodnie i bluzy z kapturem.
osobiście nie wiem jak można by było machać toporzyskiem po muchomorze...
używana głównie w afryce coby tamtejsze plemiona mogły się łatwiej wybijać
Demoon pisze: osobiście nie wiem jak można by było machać toporzyskiem po muchomorze...
No i przechodzili specjalistyczny "trening", czy raczej misteria. Długi okres spędzali poza ludzką ekumeną, nadzy lub odziani jedynie w skóry zwierząt, żywiąc się tym, co upolowali/znaleźli. Praktyka ta miała wyzwolić w nich najniższe, atawistyczne instynkty - kulminacyjnym punktem było, zdaje się, spożywanie ludzkiego mięsa. Szok wywołany złamaniem największego tabu, jakim jest zjadanie członków własnego gatunku + osiąganie odmiennych stanów świadomości pod okiem kapłanów "lewej ścieżki" (chtonicznego boga-alchemika, Wotana-Odyna, również patrona wojowników) miały za zadanie przemienić ich w dzikie bestie.
I tacy byli w boju. Niewrażliwość na obrażenia, połączona ze zwierzęcym wyciem, toczeniem piany z ust, wywracaniem białkami oczu i wgryzaniem się we własne tarcze wywoływała paniczny strach u najeżdżanych ludów. Leszek Słupecki, jeden z najwybitniejszych polskich badaczy dawnej Skandynawii postawił swego czasu tezę, że te i podobne praktyki dały początek podaniom o wilkołakach.
Co ciekawe, pogańskim Słowianom (przynajmniej zachodnim) również nie był obcy szał bojowy. Norweskie źródła donoszące o morskim rajdzie wojów z zachodniosłowiańskiego plemienia Ranów (zamieszkiwali Rugię) wraz z Polakami na Konungahelę (wówczas jedna z najzamożniejszych osad portowych w Norwegii) wspomina o toczących pianę z ust wojownikach rańskich, niepokonanych w bezpośrednim starciu - padali dopiero pod ostrzałem z łuków (z kolei w mitach celtyckich można spotkać się z opisem szału bojowego Cuhulainna, bliźniaczo podobnym do normańskich podań).
Więcej]http://www.rodman.most.org.pl/J.T.Babel2.htm[/url]
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
