Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 751 • Strona 2 z 76
  • 1680 / 270 / 0
Na aż za dobrą jazdę ;). Po 10 będziesz miał b. dobrą podróż, tylko zadbaj o odpowiednie s&s.
Największy przegryw na forum
  • 291 / 42 / 0
Nieprzeczytany post autor: Nof »
drag pisze:
Na aż za dobrą jazdę ;). Po 10 będziesz miał b. dobrą podróż
Ja bym raczej powiedział bardzo mocną. To czy dobrą to już zależy od niego. Ponoć LSA jest bardziej paranoiczne i skłonne do wywoływania bad tripów niż LSD-25.
Uwaga! Użytkownik Nof nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 693 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: aree1987 »
Ja wyczytałem tutaj http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/4529 coś takiego: "Jest znacznie mniej wizualny niż LSD, ale bardziej ekstatyczny i mniej psychozogenny." Czyli chyba LSA jest bardziej lajtowe od LSD.

W przeważającej większości tripraportów na erowid.org piszą, że najpierw trzeba obrać nasionka z brązowej skórki. Czy trzeba to robić czy wystarczy normalnie pogryźć je? A co do wymiotów to może dobrym sposobem było by zażycie np aviomarinu przed spożyciem nasionek?
Ostatnio zmieniony 31 grudnia 2005 przez aree1987, łącznie zmieniany 1 raz.
we were born to suffer, and glory in our pain, each dream has jaws to crush us..

again and again
  • 33 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Amsterdam »
Ilość nasionek będzie zależeć od tego gdzie je kupiłeś i w jaki sposób masz zamiar je skonsumować.
Te z coffeshopu są raczej słabe, i na mnie w ilości 5 sztuk nie zadziałały tak bardzo psychodelicznie. Efekt był odczuwalny bardziej fizycznie, trochę jak po alkoholu, z tym, że o wiele przyjemniej:) Bardzo lekkie CEV'y, wyczuwalne zmiany percepcji i wyostrzenie zmysłów (fajnie się po tym słucha muzyki).
Z tym, że ja robiłem ekstrakcję spirytusową, więc trochę LSA musiało się zmarnować, ale dzięki temu nie najadłem się jakichś glikozydów cyjanogennych po których ma się problemy z oddychaniem. itp. Negatywnych odczuć , poza chwilowymi mdłościami i okropnym smakiem nie zanotowałem. Żadnego zjazdu, na drugi dzień wszystko było w normie.
Ogólnie pozytywnie, ale byłem trochę rozczarowany efektami psychodelicznymi, na drugi raz będę zarzucał 8-10 nasionek, chyba, że dorwę jakieś mocniejsze:) Podobno w etnoshopie są jakieś z Nowej Zelandii, o wiele mocniejsze (i niestety droższe). 10 takich nasionek to powinno mnie ostro sponiewierać :P A może po prostu na niekórych LSA działa inaczej?, bo też się z takimi opiniami spotkałem. Pożyjemy, zobaczymy...

P.S. Na mdłości podobno pomaga spalenie niewielkiej ilości mj, ale pewnie o tym wiesz.
Uwaga! Użytkownik Amsterdam nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 693 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: aree1987 »
Amsterdam pisze:
Podobno w etnoshopie są jakieś z Nowej Zelandii, o wiele mocniejsze (i niestety droższe).
Podaj adres tego Etnoshopu! A co do nasionek no mam z coffeshopu i chyba 10 zarzuco co mówisz, że słabo działają..

Pozdrawiam.
we were born to suffer, and glory in our pain, each dream has jaws to crush us..

again and again
  • 33 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Amsterdam »
www.etnoshop.pl - nowy sklep, jeszcze nie zamawiałem stamtąd, ale podobno nasionka są sprowadzane prosto z Holandii, i są pochodzenia nowozelandzkiego... Niedługo mają mieć tam także kratom i ekstrakt z salvi. Może ktoś już stamtąd zamawiał i wyrobił sobie opinie?

10 nasionek? Jednak na pierwszy raz nie brałbym tyle, bo nigdy nie wiadomo jak na Ciebie podziała LSA. No chyba, że będziesz robił ekstrakcję, to można wtedy pójść na całego...
A tak w ogóle, to jakiej wielkości są te Twoje nasionka?, bo moje były strasznie małe, mniejsze niż te na zdjęciach.
Uwaga! Użytkownik Amsterdam nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 693 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: aree1987 »
Nie, będe jadł w całości te nasionka, a co do wyglądu to nie wiem jeszcze, nasionka mam dostac w pon.


Będe bardzo żygał jak zjem ziarenka w całości?
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2006 przez aree1987, łącznie zmieniany 2 razy.
we were born to suffer, and glory in our pain, each dream has jaws to crush us..

again and again
  • 216 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: nvm »
Dorzucę jeszcze pytanie.
Jakie są sprawdzone metody ekstrakcji? Znalazłem kilka, lecz albo są niedokładne lub budzą zastrzeżenia. Dobrze by było, aby zebrać w jednym miejscu, takim jak ten temat. :)
  • 1 / / 0
Nieprzeczytany post autor: crackps »
Posiadam nasionka z www.botanic-art.com (holenderski smartshop)
chętnych zapraszam na crackps@wp.pl
Uwaga! Użytkownik crackps nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 216 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: nvm »
Przedstawię wam moją sytuację.
Zarzuciłem z kumplem po 5 nasionek HBWR na pusty żołądek, najpierw rozkruszyliśmy i wrzuciliśmy do szklanki wypełnionej do połowy wodą. Po około półgodzinie zaczęły się nieprzyjemne skutki uboczne, dobrze to oddaje fragment postu Sterylnego Marcina z tego tematu:
wystąpienie silnych nudności (częstko kończących się bełtem), bólu brzucha, problemów z oddychaniem, odczucia ucisku w gardle, szybkiego bicia serca, ogólnego osłabienia, problemów z utrzymaniem równowagi, bólu fizycznego (to chyba efekt psychiczny, chociaż nie jestem pewien).
Generalnie nie mogłem wstać z łóżka, nacisk na brzuch stawał się coraz bardziej intensywny. Czułem się jak po wypiciu większej ilości alkoholu, jednak niestety ani razu nie pojawiły się efekty psychedeliczne powoju. (halucynacje, zmiany percepcji) Usnąć nie za bardzo mogłem, po kilku godzinach skończyło się małym wymiotem. Ogólnie nie jestem za bardzo zadowolony z tego co się działo, dzisiaj rano czułem się wręcz fatalnie. Zjazd fizyczny mocno odczuwalny.

Czy popełniłem jakiś błąd, że nie pojawiły się oczekiwane efekty? Dawka za mała, zły sposób spożycia? Byłbym wdzięczny za rady.
ODPOWIEDZ
Posty: 751 • Strona 2 z 76
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu

Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.