Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6955 • Strona 486 z 696
  • 619 / 45 / 0
Tak, ale wejście jest zupełnie inne - LSD daje Ci uczucie Cisnego sweterka, czyli ścisku w brzuchu.
Grzybek powoduje po prostu niestrawność i chec puszczenia pawia (Nie zawsze).

Jajecznicy nie jadłem, może kiedyś spróbuje ;)
  • 6 / 2 / 0
Na wstępie powiem ze mam juz troche doswiadczenia z psychodelikami, w swoim 28 letnim zyciu miałem juz akcje próbować LSD (w przedziałach dawek pomiedzy 100ug a 300ug), ALD-52, oraz DMT (ceremonia z ayahuascą), wszystkie te doswiadczenia były dla bardzo budujące dla mojego zycia - niewelowały lęki, pozwalały mi spojrzeć na siebie z innej perspektywy i dostrzedz błędy które popełniam. Jestem stabilnym emocjonalnie facetem, twardo stąpam po ziemi, a psychodeliki traktuje nie jako cel sam w sobie, a droge do osiągniecia celu (głebszego zrozumienia i zakceptowania siebie, usuniecia wszystkich negatywnych doswiadczen dziecinstwa które ciagle swoje piętno odciskaja w podswiadomosci)

Ostatnio z racji nadachodzącej wiosny miałem okazje tripować w plenerze, wybrałem dość niską dawke (3/4 kartonika ok ~130ug od zaufanego torowego sprzedawcy), to co przezyłem przez te kilka godzin było bardzo mocno mistyczne - najprosciej mogłbym to ująć w słowach: "eksplorowanie swiata snów będąc w pełni wybudzonym", szczegolnie iz podczas swojej wycieczki odwiedziłem okolice mojego rodzinnego domu. Miejsca które w jakis sposob kojarzyły sie z dziecinstwem, a tymsamym wzbudzały bardzo ambiwalętne uczucia, ciemny las, bagienny zagajnik w okolicach rzeczki, kosciół w srodku lasu.

Teraz, kilka dni po tripie czuje pewien niedosyt, z jednej strony ciesze sie ze wybrałem taka a nie inna dawke (biorąc pod uwage ze był to moj pierwszy raz w plenerze w tak emocjonalnych miejscach) natomiast z drugiej mam poczucie ze powinienem przepracować znacznie wiecej, na znacznie nizszym poziomie. W zwiazku z tym w mojej głowie klaruje sie wizja kolejnego tripa (mysle ze w okolicach maja), planuje spędzić noc samotnie w lesie bedąc pod wpływem ~300ug w odludnym natomiast doskonale mi znanym miejscu, oczywiscie przygotowaszy sie wczesniej odpowiednio psychicznie oraz fizycznie (rozbije namiot w ustronnym miejscu, na wszelki wypadek bede miał rowniez pod ręką benzo)

I teraz pytanie, czy ktos z was walczył w podobny sposob ze swoimi głeboko skrywanymi lękami i obawami (dodam ze mam sporo doswiadczenia jesli chodzi o nocowanie w dziwnych miejscach - mni. bylem kilka tygodni w australii spiąc praktycznie tylko w namiocie w roznych czasem strasznych miejscach), czy sądzicie ze takie doswiadczenie (przy odpowiednim s&s) moze byc motorem naszej niesmiałosci czy powenosci siebie?
  • 414 / 47 / 0
^ Tego typu akcje na dużych dawkach robiłem tylko w domu, ale również chodzi mi po głowie nocny trip na wsi w lesie. Jeśli nie masz obiekcji że teraz jest odpowiedni moment, to czemu nie? Ja z kolei zrobiłbym to latem, w piękną pogodę, najlepiej przy pełni księżyca (lepsza widoczność i pełna moc ;)). Wtedy i namiot niepotrzebny ;)
5-HO-La La LaND
  • 6 / 2 / 0
20 marca 2017Radioaktywny Pakt pisze:
^ Tego typu akcje na dużych dawkach robiłem tylko w domu, ale również chodzi mi po głowie nocny trip na wsi w lesie. Jeśli nie masz obiekcji że teraz jest odpowiedni moment, to czemu nie? Ja z kolei zrobiłbym to latem, w piękną pogodę, najlepiej przy pełni księżyca (lepsza widoczność i pełna moc ;)). Wtedy i namiot niepotrzebny ;)
W domu miałem juz okazje tripować, tak na 100ug, 150ug czy 250ug LSD-25, oraz 200ug ALD-52 i zawsze to były bardzo pozytywne doswiadczenia - bardzo kolorowe i pełne interesujących przemysleń, ale ciągle miałem niedosyt pracy z podswiadomoscią, zrozumienia siebie. Intencja która wczesniej przygotowałem umykała na boczny tor, a ja skupialem sie na zabawie (słuchanie muzyki, ogladanie filmów, czy swiata przez okno), ponadto badac sam na sam z kwasem w domowym zaciszu mam ogromna potrzebe dzielenia sie swoimi emocjami z kims mi bliskim.

Wiesz, z jednej strony mam pewne obiekcje (taki typowo ludzki strach przed nieznanym), aczkolwiek ciekawość i chec przełamania swoich ograniczeń jest zdecydowanie mocniejsza. Tak, wakacje bylyby znacznie lepszym czasem (szczegolnie ze bedac pod wplywem jestem ogromnie wyczulony na chłód) tyle ze dopiero mamy marzec, wiec do wakacji jeszcze daaaleeko ;/... Mysle ze zanim przystąpie do nocnegu tripu wybiore sie na dzienny przy znacznie wiekszej dawce (powiedzmy 300-400ug) w okolice ktora chciałbym spenetrować nocą
  • 414 / 47 / 0
Hej Ahni
Masz dobry pomysł z tym zbadaniem okolicy za dnia!

Pozwolę sobie tylko wtrącić 3 grosze co do domowego tripu.
Mówiłeś że trip w domu nie pozwala Ci się skoncentrować na zagadnieniach które chcesz w pełni przepracować, rozprasza Cię muza, filmy i masz chęć by z kimś pogadać... Jest na to 100% sposób, aby to zmienić. Po prostu zwiększ dawkę, ale do takiej, gdzie to już zaczyna pchać Ciebie i nie ma odwrotu. Skoro papiery mają 150micro (dobrze zrozumiałem?) to celuj w 3 ewentualnie 3 i 1/3. Gwarantuję że przejdzie Ci chęć na rozmowę z kimkolwiek. Filmów nie wyobrażam sobie wtedy oglądać, poza tym w którym sam bierzesz udział. W jednym wielkim, niekończącym się filmie, który nie ma początku i końca, gdzie wszystko dzieje się naraz, w tym samym czasie który nie istnieje, a każda piosenka to inna podróż ;) To już jest inny wymiar...

>Śmierć ego< był moim najgłębszym, najpotężniejszym, najpiękniejszym i najbardziej przerażającym jednocześnie, stanem jakiego doświadczyłem w życiu. To było prawdziwe duchowe odrodzenie, zweryfikowanie starego siebie, zresetowanie i wgranie wszystkiego od nowa. Efekty tamtej nocy są ze mną do dziś, chodź minęło już prawie 10 lat.

Życzę Ci abyś w swoich poszukiwaniach (jakie by one nie były) odnalazł w końcu brakujące puzzle i odwikłał swoją powikłaną zagadkę ;)

Trzymaj się!
5-HO-La La LaND
  • 6 / 2 / 0
22 marca 2017Radioaktywny Pakt pisze:
Hej Ahni
...
(Nie bede cytował, aczkolwiek odniosę się do wszystkiego)

Myśle ze miałem okazje przeżyć podobny stan będąc pod wpływem DMT (ayahuasca), podróż była niesamowicie mistyczna, i tak diametralnie inna od wszystkich spotkań z Lizergamidami. Począwszy od odczuć które były mocno naturalistyczne (wyobrażenia bycia zwierzeciem, przebywania i przemierzania ogromnej niezbadanej puszczy sprzed tysięcy lat), plemienne (fraktale które pojawiały sie przy zamknietych oczach nawiązywały do sztuki Indian Ameryki Południowej, odczucia byciem członkiem grupy ludzi pierwotnych), czy iluzorycznych (miałem poczucie bycia innym człowiekiem, bez bieżącej osobowości - dzieckiem w łonie matki). Nie wiem czy mozna to nazwać śmiercią Ego, aczkolwiek poziom mistycyzmu i dziwności był ogromny. Samo doświadczenie wpłynęło bardzo mocno na moj światopogląd (z jednej strony bardzo pozytywnie, a z drugiej dodając nute magiczności która w pewien sposób rozbija mój twardy i logiczny światopogląd).

W Lizergamidach urzeka mnie baśniowość i oniryzm doświadczeń, pozbawiony tego ciężkiego ciemnego, naturalistycznego i pełnego alegorii klimatu który serwuje mi ayahuasca. Próbowałem bedac samotnie w domu dawki 250ug LSD-25 leżąc w łóżku zanurzyłem sie otchłań kolorów, synestezji i po prostu odpłynąłem do ciepłego i słodkiego świata marzeń (który poza przyjemnoscia nie wniósł nic do mojego życia), nie tego oczekuje od psychodelików - nie szukam ucieczki od swiata codzinnego czy problemów, a głebszego zrozumienia siebie.

Dlatego mysle ze takie doswiadczenie otoczenia które samo w sobie wywoluje wiele uczuć i wspomnień, szczególnie majac w mózgu tak mocny katalizator jakim jest LSD-25 moze wywołać całą lawine przemysleń dotyczących swojej roli w społeczenstwie, poczucie jednosci z otoczeniem, do tego lęk spowodwany samotnoscia odludnego miesca (i zestawienie sie z nim) moze pozytywnie wpłynąć na pewność siebie
  • 95 / 6 / 0
Wiecie może czy kopnie mnie kwasik będac na kuracji sertralinowej 50mg/day?
  • 41 / 2 / 0
ssri wyłącza lub zdecydowanie znosi działanie psychodelików działających na serotoninę. Nie dojdzie do zespołu serotoninowego. Możesz procha przywalić. Możesz spodziewać się dziwnej kapy poolegającym na chorym pobudzeniu tzn nie przyjemnym. Dla pewności prześledź farmakologię tych substancji i podarujesz sobie taki poprany miks. Walnij samo LSD po odstawce setraliny. Co najmniej kilka miechów absty od asentry i potem LSD
mog-ywa-rekreacyjnie-lekach-ssri-t15604-630.html
  • 111 / 4 / 0
Wzrasta tolerka na kwas po DPT ?
Uwaga! Użytkownik Montebur nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 589 / 32 / 0
Według mnie nie powinna skoczyć, ale jak zamierzasz brać kwas po DPT zapewne działanie bedzie w jakims stopni oslabione :moody:
ODPOWIEDZ
Posty: 6955 • Strona 486 z 696
Artykuły
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon

Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.