Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
Czy jesteś wierzący?
Jestem Protestantem (Prawosławni, Luteranizm, Anglikanizm, Świadkowie, Zielonoświątkowcy itp)
6
3%
Wierzę w Boga ale nie identyfikuję się z żadną religią
46
22%
Wyznaję religie wschodu
5
2%
Jestem Katolikiem
53
26%
Jestem Islamistą
6
3%
Jestem Ateistą
49
24%
Jestem Deistą
6
3%
Inne
34
17%

Liczba głosów: 205

ODPOWIEDZ
Posty: 419 • Strona 6 z 42
  • 240 / 45 / 0
^ to ze nie wierze w boga nie znaczy odrazu ze jak Ty to powiedziales "ten tutaj Świat to jest juz wszystko". napewno nie bylbym wtedy zadowolony.... I dlaczego wiara w boga przeszkadza Ci w tym zeby sie zabic. przeciez skoro wierzysz to wiesz ze po smierci czeka Cie lepszy swiat wiec czemu nie przyspieszyc tego faktu???
...a w pokoju ktos kleknal, z polykiem bedzie final...
  • 1317 / 236 / 0
16 marca 2017blueberry pisze:
Muszę przyznać, że nie potrafię zrozumieć ludzi, dla których ten tutaj Świat to jest już wszystko i są zadowoleni.
Ten świat to wszystko i jestem zadowolony.
16 marca 2017blueberry pisze:
myśląc w ten sposób - każdy dzień byłby dla mnie jedną wielką męczarnią.
A ponieważ nie istnieje nic poza tym światem, każdy dzień, w którym go doświadczam jest dla mnie radością. Trudno cieszyć się na myśl o czasie, w którym mnie nie będzie, nie?
16 marca 2017blueberry pisze:
Życie z dnia na dzień, nie wiadomo po co, wiedza że cokolwiek bym tu nie zbudował może w przeciągu jednej chwili zwyczajnie runąć, że cokolwiek bym nie stworzył - nic tutaj nie będzie wieczne to jest zwyczajnie okropne.
Życie tutaj ze świadomością, że wszystko wiecznie się zmienia i przekształca i nic tutaj nie będzie trwać zawsze jest jedną z najwspanialszych konstantacji myślącej istoty. Cel mamy dośc jasny - podtrzymywać życie na Ziemi tak długo, jak się da.
16 marca 2017blueberry pisze:
Ja nienawidzę tego Świata. Widzę na każdym kroku jego wady i niedoskonałości.
Lubię ten świat, choć widzę jego wady i niedoskonałości
16 marca 2017blueberry pisze:
W Bogu znajduję na wszystko odpowiedź.
Nie istnieje pytanie, na które odpowiedzią byłby "bóg".
16 marca 2017blueberry pisze:
Wiara w Boga pozwala mi tutaj żyć starając się o cokolwiek. Powiem wam szczerze, że gdybym nie wierzył to najprawdopodobniej bym się zabił. Ciekaw jestem jak wy, nie wierzący to widzicie.
Brak wiary w boga pozwala mi tutaj żyć spokojnie, nie martwiąc się zdupnymi nakazami wyssanymi z brudnego palucha żydowskiego pastucha. Powiem wam szczerze, że gdybym wierzył, to prawdopodobnie bym się zabił, no bo po co się tutaj męczyć? :D

Ale na temat - psychodeliki rzeczywiście potrafią wytworzyć powalające wrażenie obcowania z istotą wyższą (odsyłam do mojego raportu: https://neurogroove.info/trip/iii), jednak genezy tych doświadczeń szukałbym raczej w pobudzeniu jakichś bardzo pierwotnych obszarów w mózgu, może czegoś na kształt groffowskich "matryc" odpowiadających za wytwarzanie wrażenia jedności, zrozumienia i ekstazy.
Ostatnio zmieniony 16 marca 2017 przez trydzyk, łącznie zmieniany 1 raz.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 2372 / 57 / 0
trydzyk, napisales "Cel mamy dosc jasny...", ale kto go ustalil? W domysle - czy nie sadzisz, ze cel kazdy ustala sobie sam? Choc rozumiem, ze chodzi Ci o nasz gatunek, ale nawet jesli w tym aspekcie: kto tak jednoznacznie ustalil, ze to nasz wiekopomny cel? :)
Pytam ze strony obserwatora.
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 1317 / 236 / 0
Ten cel wyznaczyła nam ewolucja. Masz dzieci hipollku? Jeśli masz, to wiesz, że potrzeba ich posiadania jest najbardziej irracjonalnym odruchem, trudnym do wytłumaczenia. Dzieci są de facto pasożytami, jakkolwiek na to nie patrzeć, a mimo to chcesz je mieć. Posiadając dzieci nic nie zyskujesz, korzysta na tym (albo i nie...) tylko DNA.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 683 / 112 / 0
trydzyk pisze:
Brak wiary w boga pozwala mi tutaj żyć spokojnie, nie martwiąc się zdupnymi nakazami wyssanymi z brudnego palucha żydowskiego pastucha. Powiem wam szczerze, że gdybym wierzył, to prawdopodobnie bym się zabił, no bo po co się tutaj męczyć? :D
Żeby jeszcze żydowskiego, to byłby jakiś powód do dumy biorąc poprawkę na to, jak się "naród wybrany" dziejowo ustawił i jak trzęsie prochem tego świata. A to kurwa jakiś Aramejec był. Większość antysemitów nawet nie spamięta i poprawnie nie powtórzy myśląc, że o jakiegoś Ormianina się rozchodzi, lol.

A w ogóle to SŁAWA PERUNOWI a krześcijan na krzesła posadzić (elektryczne), niech skończą swoje żałosne pierdololo.
Ekonomiczna i technologiczna struktura społeczeństwa jest o wiele ważniejsza od jego struktury politycznej w
wyznaczaniu stylu życia przeciętnego człowieka
---
Natural Born Sociopath
  • 105 / 4 / 0
trydzyk pisze:
Ten cel wyznaczyła nam ewolucja. Masz dzieci hipollku? Jeśli masz, to wiesz, że potrzeba ich posiadania jest najbardziej irracjonalnym odruchem, trudnym do wytłumaczenia. Dzieci są de facto pasożytami, jakkolwiek na to nie patrzeć, a mimo to chcesz je mieć. Posiadając dzieci nic nie zyskujesz, korzysta na tym (albo i nie...) tylko DNA.
a ja myślałem że ludzie często
zabezpieczaja się dziećmi na starość

jakie irracjonalne
Uwaga! Użytkownik weedkend jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 240 / 45 / 0
^ oj tu sie z Toba nie zgodze przewielebny Ojcze dyrektorze. gdyby to bylo naszym celem to coraz wiecej osob nie rezygnowaloby swiadomie z macierzynstwa. Kiedys , ktorys z naszych polskich wieszczow, chyba ktos z Hemp Gru nawijal ze celem jest spelnienie i wedlug mnie jest to bardzo trafne stwierdzenie. jeden spelni sie w roli rodzica a ktos inny w zupelnie czyms innym.jedynym pewnym celem naszego zycia do ktorego kazdy zmierza jest smierc. I kazdy chcial, nie chcial ten cel osiagnie.
...a w pokoju ktos kleknal, z polykiem bedzie final...
  • 569 / 20 / 0
16 marca 2017blueberry pisze:
i powiem wam szczerze, że myśląc w ten sposób - każdy dzień byłby dla mnie jedną wielką męczarnią. Życie z dnia na dzień, nie wiadomo po co, wiedza że cokolwiek bym tu nie zbudował może w przeciągu jednej chwili zwyczajnie runąć, że cokolwiek bym nie stworzył - nic tutaj nie będzie wieczne to jest zwyczajnie okropne. Ja nienawidzę tego Świata. Widzę na każdym kroku jego wady i niedoskonałości. W Bogu znajduję na wszystko odpowiedź. Wiara w Boga pozwala mi tutaj żyć starając się o cokolwiek.
Myślę tak samo. To życie jest tak spierdolone... mam nadzieję że jednak jest coś po śmierci
Uwaga! Użytkownik Sideswipe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 414 / 47 / 0
Proste jak jebanie, jak myślisz że życie jest spierdolone to takie właśnie będzie, puty nie przestroisz się na inną falę... To co wyślecie, wróci do was, w tej czy w innej postaci...
Taka jest właśnie zjawiskowa natura Universum. Tyle Bogów, ile umysłów.
5-HO-La La LaND
  • 569 / 20 / 0
Nie wierze w karme, bo się dziwka nie spełnia :D

nie chodzi o kwestie życia które jest chujowe czy zajebiste, możesz mieć od zajebania keszu, być szczęśliwym ale co z tego? Skoro i tak umrzesz, albo stracisz to wszytko, jeżeli los/przypadek/Bóg/przeznaczenie (nazwij to jak chcesz) zdecyduje o tym że tak ma być?

Może takie myślenie jest wyrachowane, ale jakie to ma znaczenie?
Uwaga! Użytkownik Sideswipe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 419 • Strona 6 z 42
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Marihuana może uszkadzać serce

Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.