Z grubsza sytuacja wygląda tak -33 lata, roczna kuracja zaordynowana przez psycha - leczenie mixa : depresja nerwicowa , z zespołem lęku uogólnionego i dużymi bólami somatycznymi pleców. Po 13 miesiącach "leczenia" czyli lekowej jazdy po bandzie na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak ( nie żartuje ) , codziennie :
- pregabalina ( egzysta ) 3x300 = 900 mg
-Duloxetinum ( Dulsevia ) 60 mg
- baclofen 4 x 25 = 100 mg
- trazodon ( Trittico ) - 100 mg
- mirtazapina ( Mirtor lub Remirta Oro ) - 45mg
Kocioł nie z tej ziemi. Ilość leków naraz i dawki są kurwa kosmiczne ( pregabalina 900 !! ) Brzmi fantastycznie ? Wiem , byłem na konsultacji u 3 różnych psychów - każdy nie chciał wierzyć , dopóki nie pokazałem i recept i rozpiski dawkowania z pieczątką owego specjalisty.
Mało ? Ten Pan jeszcze nie skończył , na pogłębiający się stan bólowy i powracające co raz częściej epizody totalnej deprechy - dopisał ...Lit ( lithium ) + Escitalopram. I wtedy z już palącej mi się w głowie na pomarańczowo zapaliła się lampka czerwona . Z resztą organizm sam powiedział STOP - zapalenie żołądka , o reszcie w kichach jeszcze nie myśle , stan ogólny psycho -fizyczny -70 letni dziadek - z zaburzeniami pamięci lub zombi - do wyboru.
Wiem że na ten moment doszedłem do ściany i PIERDOLĘ farmokologię !!! Durny myślałem że jak się nałykam magicznych pigułek to niewidzialna ręka zabierze wszystkie fobie , wkurwy i destrukcyjne nawyki kóre pielęgnowałem od lat najmłodszych. + nie ukrywam liczyłem na mocnego endorfinowego kopa dzięki czemu codziennie będę sobie płynął przez życie jak na dropsie w klubie za małolata.
O co proszę ?
Każdy z psychów z którmi gadałem ( oprócz mojego oczywiście ) zaleca bezwględny szpital psychiatryczny , oddział , łóżko i detoks do zera pod kontrolą - może ponowne ustawianie leków. Szacowany czas pobytu minimum miesiąc. Tylko że - a) ja już im kurwa nie wierzę , b) nie chcę tam trafić , c) boje się że mi to zrobi większą krzywdę niż pobyt w domu . W czym problem nikt mi nie chcę pomóc w warunkach domowych - boją się reakcji odstawiennych z padaczką włącznie ( to akurat rozumiem )+ będzie to trwało miesiącami .
Plizzz - może ktoś , coś ? Był w podobnej sytuacji , zna kogoś rzetelnego z kim można skonsultować sprawę , przebył taki detoks i poleca / lub nie .
Z góry dzięki za reakcję
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Aha, na bóle somatyczne dobrze robi wysiłek fizyczny, yoga i masaże, możesz tego popróbować gdyby po odstawce problemy wróciły.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
