ledzeppelin2 pisze:ohyeah lepszy bedzie mix z agonistą receptora 5-HT2. 5-EAPB to relaser tak jak 3cmc. Lepiej wrzucić nawet 1/4 lizergamidu i dorzucić do tego 5-EAPB. Efekty mogą dorównać nawet MDMA.
Tobie poleciłbym jeśli nie znasz substancji własnie agoniste i potem klefa bo 3jka za dużo dopy. Zauroczył mnie ten miks. Zajebiscie podbija efekty 4cmc , a koszt takiego zabiegu to ok 8 zł (1/4) blottera.
5-EAPB is also an agonist of the 5-HT2C receptor as well as a triple monoamine reuptake inhibitor.'
Do tego jest releaserem ale co i jak nie chce mi sie szukac.moge jutro wrzucic.
100 mg sniffeim
t
=40 nic sie nie dzieje dorzucam 130mm nosem
t-40 nic sie nie dziala znaczacego , ok 130 mg poer nos
po 2 minatach peaj zaczal wchodzi. Rozmazany obraz. Sposoj wenwtrzny , lepszy odbior muzyk, psychiczna hec kopulowaniua. w glowie gilmy mnie na fajnej techno imprezce , zaintersowanie wieloma tematami.
Mysle ze ten stan pedze tak sie trzymam. Moge podbic go dorzutka zblo alkoholem.
Jak myslicie . W samarze jeszcze max 200 mg proszku.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Po co ma się marnować?
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
. Ten S&S tsz nie nulo najlepszy. Mysle ze znajomi by bylo lepiej. Wzajac na ro ze to empatogen .
- duże podwyżenie temperetu to i w tan potlisco pewnie
moze do muksu dopaminowym i bedzie gitara.
E- jak ja acaly zas lozko leze, non stop ziewam i o tym mysle by pojsc spac.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
21 stycznia 2017Norweski pisze: Może to w końcu oralnie weźmie ktoś?
Brałem oralnie. Bombka z ok. 120mg po przerwie od serotogenników i stimów zrobiła naprawdę przyjemną robotę. Euforia i empatia na przyzwiotym poziomie i dosyć spora senność. Peak trwał kilka godzin ( nie pamiętam ile może ze 3)..Dupy nie urywa, ale jak na dzisiejsze czasy wśród legalnych RC warte polecenia. Jedna dorzutka i po kilka dobrych godzinach po nocy źrenice ewidentnie powiększone i dalej wyczuwalne działanie. Odniosłem wrażenie, że tolerka szybko skacze, kilkukrotne dorzutki raczej nie dają fajnego efektu. Jak nie ma opcji na lepsze rzeczy to daje rade. Nowicjusze powinni być zadowoleni.
Robiłem na tym też rc flipa, bałem się brać duże dawki w mixie więc przyjąłem 100mg oralnie, które okazały się trochę za słabe. 150mg dorzucone po peaku zadziałało znów zbyt mocno. Dosyć spory wjazd na ciałó (serce) i poczucie, że wziąłem zbyt dużo.
Generalnie oceniam jak napisał ledzeppelin jako substancje poniżej średniej. Potencjał do miksów jak najbardziej.
Opis tyczy się sortu z Hiszpanii, ale przy wstępnych testach polskiego nie czułem różnic. Testy napewno powtórzę.
---------------------------------> PAJACYK.pl <----------------------------------------------------
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
