- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
30 października 2017Kiepek pisze: jaka macie po Mixie Piwa z dobrym zaskroncem
Najpierw zarzucona emka po 1,5 h dorzuciłam do tego meth która w duuuzej mierze przyćmiła działanie MDMA. Faza koncertowała się bardziej na poczuciu wszechmocnej siły, energii i niezniszczalności niż euforii. Empatia towarzysząca MDMA zniknęła. Pojawiła się bardzo duża potliwość i tolerancja na bol (skaleczylam sie i nawet tego nie zauważyłam). Faza na plus przyjemna bardzo mocna. :rolleyes: Duża chcec dorzucenia meth. Po ok 6 h efekty pobudzenia znacznie zmalały dorzuciłam troszeczkę mety na pobudzenie co okazało się złym pomysłem. Nic nie pobudziło a przysporzyło uczucia niepokoju, krótkiego oddechu, nieprzyjemnych wizualizacji (?). Zwymiotowalam. Obraz zaczal się zamazywać a oczy zamykać. O śnie nie było mowy natomiast byłam znużona. Musiałam siedzieć, przy chodzeniu obraz był zamazany nic nie widziałam. Zaczęła się wkrekta ze przesadziłam i umieram.
Wole przyjmować obie substancje osobno. Jak dla mnie meth za bardzo przebija się. Marnotrawstwo MDMA.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
