A większość ćpakuf woli lub musi napierdalać nosem...
Mi substancja przepadła do gustu, opisze więcej po badaniach.
Nie będzie to w stylu 70h bez snu...
JanBreivik2 pisze:Jak długo klepie to w ciągu? Ile dni można polecieć?
Po takim czasie badań można już coś więcej napisać o tej substancji.
W necie o niej cisza. Jedynie tutaj i na różowym można czegoś się dowiedzieć.
Profil działania?
Dobre pytanie. Tutaj to całkowita loteria. Tak jakbyśmy mieli z kilka nieopisanych worków z różnymi substancjami i za każdym razem losowalibyśmy sobie inną. Nieprzewidywalny keton. Do niczego nie umiem go porównać, a trochę bk i pochodnych amf mam w cv.
Pierwsze spotkanie z bk-EPDP to wystrzał z butów na orbitę (patrz @uhuru albo mój post kilka stron wcześniej, który mówi sam za siebie :-D )
Psychoempatia, 70h bez snu, jedzenia. Nawet do picia trzeba się zmuszać mimo, że suszy, bo nie ma na to czasu. Trzeba robić wiele innych rzeczy naraz, w tym opisywać wszystkie swoje myśli. Nie ważne czy ma to jakiś sens czy nie. Jak w transie.
Potem nagle nastaje środek nocy z niedzieli na poniedziałek i za 2-3h trzeba iść do pracy. Rozsądek podpowiada, żeby się przespać troszkę. Kończy się to na leżeniu i gapieniu w sufit. Budzik, wmuszone śniadanie, 8h w pracy, a w domu: "dziś mniej, trzeba iść wcześniej spać", aż tu nagle 3 w nocy. I tak w kółko, byle do piątku.
Lecz już nie działa jak wcześniej. Teraz to już loteria. Raz pobudza, raz zamula. Czasem gadka na miliony tematów, czasem milczenie.
Nie raz można zarzucić 100mg, po czym zjeść coś i pójść spać, a nie raz 10mg potrafi sponiewierać. Mogą też pojawiać się ONI, lecz niewiele wiedzą i kamer nie instalują.
Z czasem zaczyna się odczuwać, że skutki uboczne przeważają i trzeba zrobić dłuższą przerwę, bo tolerka już za wysoka, no i przede wszystkim organizm musi odpocząć. Łatwo powiedzieć jak się ma pod ręką. A może zamiast całkiem odstawiać przejść na mikrodawki?
1-2mg coś tam było czuć, ale tylko 2h, potem już potrzebne było 10 itd. I tu się nieźle zaskoczyłem.
Schemat co pare h 10mg więcej zadziałał nawet lepiej niż za pierwszym razem. Ogromna euforia i długie działanie. Jak to możliwe?
---
P.S.: Miałem napisać krótki sensowny post, a znowu zacząłem pisać o wszystkim co mi przyszło na myśl, co zapewne będzie niezrozumiałe dla nikogo (no może poza Uhuru
Chyba nie..
Ebdp bylo i zniklo.
Jest kilka zrodel.
Zajrzyjcie z rana w temat:"
porownanie-pochodnych-metkatynonu-w-bom ... 24-60.html
bedzie troche linkow.
Tylko sie potwierda teoria, ze to wszystko juz bylo :)
80 mg dojapnie, jestem w trakcie sytego ciagu na 4cmc i hexie, odczuwam stymulajce, i wszystko na mnie paczy. nie da rady obslugiwac kompa monitor sie przybliza i oddala, oczy to mi wiruja jak w lustrze na psychodelikach ale w realu, zezrem tego grama pewnie do konca, japierdole musialem to znalezc?
Wyhylilem sie. Porwalem sie IUPAC-iem na slonce.
Do kilku dni pogrzebie jeszcze nt etylonu, metylonu, pentylonu itd.
o samym efylonie faktycznie jest malo, ale cos tam jest.
jedno jest pewne - wartosci EC/ki sa niesamowite.
Brak mi jeszcze 2-3 substancji, ale to jutro wrzuce.
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.