Po LSD nie odczuwa się praktycznie żadnych negatywnych skutków ubocznych, ale raczej nie jest to idealny specyfik do klubu :D
Po MDMA kilka dni przygnębienia, boląca szczęka (i bez gumy do żucia - pogryzione wargi).
Po 4-CMC rozjebany nos + możliwe pojawienie się grypopodobnych objawów.
Jest coś, co można walić w nos co tydzień na imprezie i nie czuć się potem jak zwłoki? :P
Nie wiem, czy istnieje drag bezzjazdowy, pewnie szukałbym czegoś, co w małym stopniu rusza serotoninę. Może 3-FPH? Tylko to nie wyrywa z kapci. Chociaż jak kiedyś znajome sebiksy przytuliły moją samarę, to mówili, że bardzo fajne, ale przez 2 dni nie mogli zasnąć. :D
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Tak czy siak 3MMC (nie w ciągach) nie tyrało tak mocno, jak i 4cmc (oprócz bolącego nosa, ale o to łatwo zadbać)
Polecam metafedron oraz klefedron - po 3cmc zjazd jest cięższy niż po wczesniej wymienionych ketonach, a hexen, alfy, feta imo się nie trzymają koncepcji braku zjazdu :D
Dobrego koksu nie próbowałem więc nie wiem :) Jednak z opowieści wiem, że zjazd występuje - nie wiem jednak w jakim natężeniu xd
Zasada działania stimsa jest taka że pożyczasz dobry humor z przyszłości. Przez chwilę czujesz sie lepiej a potem przez dłuższą chwilę czujesz się gorzej i dochodzisz do równowagi. Każdy stymulant tak działa.
Jeżeli tańczysz na imprezie i czujesz sie jak pan świata, możesz być pewny że kolejne kilka dni twój organizm będzie dochodził do siebie i wystąpi znaczne obniżenie nastroju.
Meta wydaje mi się być drugim sensownym 'pustym' stymulantem, feta i jakieś 4-FMA przegrywają tak sromotnie jak oślepiony Stephen Hawking z Mamedem Chalidowem na alfie i czele czerwonej armii (no dobra, fenidaty coś walczą). Tylko, że ta 'pusta' stymulacja metska i koksu jest jakaś kompletnie nieuciążliwa i przyjemniejsza, mniej szorstka niż amfetaminowa. Nawet jeśli po koko biegałem jak nakręcony robocik, to robiłem to, BO CHCIAŁEM AKURAT i chuj, a nie stymulacja
Także koko brotha, czas zarobić haj$$$
obie pozbawione 'ja'.
To było umiarkowanie zahaczające o nieprzeciętność."
Najpierw masa, potem kwasa
A także: MDAI. Tyle, że nie stymuluje.
Najlepiej jednak to brać z głową i mieć plan na zejście. I nie ma zejścia.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
