Spróbuj może maści witaminowej zwykłej, na oparzenia i ranki działa b dobrze, na odciski też może pomóc. Osobiście nie stosuję nic- kiedy ręce nie nadają się już do niczego, nawet szluga ciężko przypalić to dla mnie po prostu znak, że czas na przerwę. I dzięki temu ani meth ani brown tym bardziej żadne dzisiejsze wynalazki na samo dno mnie nie sprowadzą:)
Nie potraficie zginać kciuka i nie wpadniecie na to, żeby znaleźć na wapowanie patent nie niszczący Waszego ciała?
Wapuj nad świeczką
Świeczka masz o wiele gorsza kontrolę nad temperatura ognia, serio takie rzeczy trzeba tłumaczyć?
PS wciskać ogień prostym kciukiem oczywiście żaden problem ale na oparzenia to nie pomaga. Wręcz przeciwnie. Powiecie że jakie oparzenia? Ano kto nigdy nie musiał przygrzac poza domem w miejscu trochę gorzej osłoniętym od wiatru ten mało wie o wapowaniu
ENTEOGENY PRAWEM, NIE TOWAREM!
Układ nagrody kurwą jest.
Three, Four....Better Lock Your Door...
Five, Six....Grab Your Narcotics...
Seven, Eight....Better Stay Up Late...
Nine, Ten.....Never...Sleep Again..."
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
