Veramid pisze:Też wydaje mi się, że czasami trzeba spaść na samo dno, żeby mieć się od czego odbić. .
Poznałam jednego Holendra. Od słowa do słowa rozmowa zeszła na temat ćpania. Uznał, że powinnam przyjechać kiedyś do Holandii i spróbować tamtejszego extazy. W międzyczasie ogarnęliśmy sobie fetę i między jedną kreską a drugą dowiedziałam się, że on pracuje jako... terapeuta osób uzależnionych xD
Problemów z ćpaniem póki co nie mam (biorę bardzo sporadycznie, w tym roku na palcach mogę policzyć ile razy brałam coś innego niż zioło), więc z usług kolegi korzystać nie muszę, ale taki terapeuta przynajmniej nie traktuje człowieka z góry.
Trzymam za ciebie kciuki
Podpisuję się pod tym.
Wprawdzie z ketonami to już przeszłość, ale miałem to o czym piszesz z helupą.
Ogólnie nie ma czegoś takiego jak „samodzielne przezwyciężanie”.
Nawet jeśli wytrzymasz i rok to prędzej czy później polecisz.
Rzucanie ćpania wymaga całkowitego przeprogramowania swojego systemu wartości, myślenia i tym podobne.
Sam nie dasz rady, nie masz do tego narzędzi, od tego są ośrodki i psychoterapeuci.
Pozdrawiam.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.