Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
https://youtu.be/aJnuy4NjWPM
P.s Przepraszam z ewentualne inwektywy i wycieczki osobiste, ale wybacz nie wytrzymałem. Napisałbym to każdemu kto by pierdolnął taką głupotę.
moze mniej
nie, nie jestem uzalezniony.
Uzależnienie to zjawisko nie tak odległe i straszne jakby się zdawało. Równie łatwo jest się "uniezależnić", pod warunkiem że nie gloryfikujemy tego jako wyczynu trudnego i nie podchodzimy do niego jak do utopijnej "ziemi obiecanej", która ledwo widnieje na horyzoncie.
Chujowo bo kiedyś przez cały dzień myślałem o seksie, siłowni itd.
Wyjście na miasto sprawiało radość, zapalenie papierosa z kumplem.
Dzisiaj ze wszystkich sił bronie się przed tym żeby nie wyjść z domu. Bo nie mam ochoty z nikim się spotkać (stałem się aspoleczny) tylko wydać kasę na truciznę, zapierdalać w samotności cała noc, a jutro zwala i tyle.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
