nie będę tu opisywał Tripa tylko zejście po niewielkim przedawkowaniu.
Niedawno zakupiłem, znaczy znalazłem, leżały sobie ;) bo sprzedawać nie wolno - 11 pixów podwójna wiśnia i 2 g kiepskiej amfy, smakowała jak apap z kwaskiem cytrynowym i nie waliło chemią, pozatym nie było żadnej grudy. oczywiście żeby nie być w posiadaniu takiej ilości narkotyków zaraz zabrałem się do pałaszowania.
Zaczełem od pixów najpierw dwa .... poszły było tak fajnie że po trzech godzinach wziełem kolejne trzy ..... było jeszcze lepiej, więc skusiłem się na trzy kolejne po tzrech godzinach jóż mnie tak nie wzieło, czułem się spokojnie, jakby normalnie tylko tak jakby po prochach uspokajających źrenice wpożądku więc po godzinie postanowiłem poprawić znowu trzema i ......... nic, kompletnie. Troche się spociłem pod pachami :) i byłem osłabiony ale czułem coś w głowie jakb, no niewiem, ciągle mi to ciężko określić. mineło pare godzin. Walnełem sie na łóżko pożądnie zmęczony spałem chyba dwanaście. obudziłem się, czułem się dokładnie tak samo jak w momenie którym zasnełem poza tym że nie byłem tak zmęczony. Podejżewam że amfa to była lipa więc na wszelki wypadek wrzuciłem grama. po dwóch godzinach nic a nic. drógiego wkurzony wywaliłem do klopa :/ nicto. Od wzięcia ostatniego pixa mineło jóż jakieś 40 godzin a ja czuje się nadal tak samo mogę się tak zamyśleć i coś wyobraxić że niemal to widzę, oczywiście z zewnątrz to wygląda jak bym się zawiesił, ale wszystko do mnie dociera i mam nad tym kontrolę, to nawet fajne, nikt nie widzi różnicy ponieważ z natury jestem bardzo spokojną osobą. Piszę na zejściu bo puźniej nie będzi mi się chciało (jeżeli mi wogóle przejdzie)
To prawie tak jak z pierwszym halucynogenem, działa jest fajnie, działa dalej działa aż wkoncu o!!! dalej działa a ty juz chciał byś żeby haluny przeszły i wrócić do żeczywistości i boisz się że nigdy nie przejdzie
Zejście po niewielkim przedawkowaniu może być fajne jeżeli masz duże doświadczenie i niewiem jak to określić czy jest to siła psychiczna (dajesz sobie rade z zejściem)
Nadal to czuję spokuj prawie moge śnić(mażyć) na jawie ale pisząc to czuję że już przechodzi, może to i lepiej.
Może bez ładu i składu ale ta się pisze na zejściu :p
pozdro 600
To juz mi od razu lepiej bo ostatnio jak sie pololozylem o 5 rano po drops-party to jak zamykalem oczy to widzialem cos ala przeblyski z imprezy, wielki stol i ludzi do okola taki lekki shiz ale jak to normalne taki sen na jawie to OK ;-)
Alexander Shulgin, PiHKAL
pilleater pisze: Mnie też wkurwia ta ciągła chęć na ruszenie się, gdy leży się i jest tak kurwa niewygodnie. Zamiast zapijać alkoholem zwała, lepiej jest nafaszerować się mlekiem, litr/dwa na chama, następnie tymbark jabłko mięta litrowy - witamina c zbija fete, łagodzi zwała. Mleko zawiera białko, które też się z fetą nie lubi. Ja też fety nie lubie xD
Po imprezie piksowej najlepiej wypić herbatkę, stopić fajka i włączyć chilloutową muzukę przy której powolutku się zasypia + przy okazji rozkoszować się gamą cevów i barwnych hipnagogii które pojawiają się pod zamkniętymi powiekami :)
ja tak zawsze robie i nigdy nie narzekałem. Następnego dnia zajebiście smakują świeże owocki bogate w przyswajalne witaminy. wtedy jest idealnie :D
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP
Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
