Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
zbadaj-dopalacza-i-wygraj-nagrody-t4598 ... l#p2189340
1 - jebal benzyna czy jakaś nafta, sznif, dostaje moc, widzę się w lustrze, czuję się zajebiscie, ostry seksik z koleżanką, ona spada po g bo musi ją zostaje sam z towarem, znowu snif mija jakiś czas znów snif, czuję mrowienie na głowie, jest ogólnie zajebiscie. Międzyczasie zapalilem jointa, po jakimś czasie, zaczynam ogarniać pokój, ma wrócić matka rano, robię cały czas to samo, plus natłok myśli, zaczynam mieć spine, serce coraz bardziej napierdala, wkrecam sobie ze matka mnie nakryje, mija z pół g serce napierdala mi jak szalone, wychodzę na zewnątrz oddychać świeżym powietrzem, dalej bije jak szalone, poce się jak swinia, boli mnie lewa ręką albo wkrecam sobie ze to jakieś akcje przed zawalowe mam 26 lat, sytuacja się poprawia. Matka wróciła ogólnie lajt, poszedłem zapalić dzointa bo nie mogłem zasnąć i znów to samo, serce napierdala, zrobiłem zielona herbatę zjadłem i siedziałem na świeżym powietrzu, minęło a gówno wyrzuciłem do kibla, zrobiłem jakieś pół worka (sam) kumpela pojechała na bibe więc potem tylko alko i nic nie mówiła.
2 - sytuacja, mialem z pół worka koksu z dn zapach chrzanu , siup siup, super pięknie chce się ruchac, musiałem sobie zrobić dobrze, ale bylo mi tak dobrze ze nie zrobiłem, zanim się skończył, worek się skończył zrobiłem sznif z pigułki, tak żeby nie myśleć o koko, potem parę lolkow i poszedłem w kime, ciężko było ale usnalem
3 - sytuacja, koko z zapachem chrzanu, parę sznif, parę godzin zabawy, potem nie mogłem usnąć i znów jakieś sercowe jazdy nie tak jak w przypadku 1,ale też serce kolatalo. Brałem od brudasa z ulicy.
Wszystkie koki miałem z zagranicy bo tam mieszkam od dawien dawna.
Czy ja tak mogę reagować na koks czy w 1 i3 przypadku jakieś gówno dostałem
JanBreivik2 pisze:Nie czytałem wątku, ani też nigdy nie próbowałem koksu, jednak ciekawi mnie jedna rzecz. Jest to stymulant. Po innych substancjach działających "podobnie" stymulująco - amfetamina itd. nie czuć działania alkoholu, przeważa speed i alkohol nie jest w ogóle wyczuwalny. A widziałem niejeden post, wyraźnie mówiący, że kokaina i alkohol to zajebiste połączenie, w granicach rozsądku, bo można narozrabiać blablabla.... jednakże połączenie pod względem fazy pozytywne. Więc obie substancje przeplatają się działaniem i obie czuć. Więc jak to jest, że koka nie wyłącza uczucia upicia, a inne rzeczy działające na podobnej zasadzie już tak? Jest jakieś sensowne wyjaśnienie?
Mianowicie metylowy estr benzoiloekgoniny, czyli kokaina, w połączeniu z etanolem obecnym we krwi tworzy w wątrobie kokatylen.
Kokatylen jest bardziej euforyczny i dłużej działa niż koks i ma wyższe powinowactwo do transporterów dopaminy niż kokaina.
Kiedyś było popularne wino z dodatkiem kokainy, które było popularne nawet wśród papiestwa, polityków i wyższych sfer
Gwałty na zlecenie, bez zlecenia zresztą też.
amfetamina – produkcja, dystrybucja, masturbacja.
Brawurowa jazda samochodem Cinquecento.
Moim zdaniem to za pierwszym i trzecim razem dostałeś koko pomieszane ze speedem. Szczególnie ten pierwszy opis pasuje.
Nie cytuj posta znajdującego się bezpośrednio nad Twoim; wycięto cytat - WRB
No jest też możliwość że koko nie było wymieszane ze zwykłą fetą tylko z którymkolwiek z ketonów. Wtedy odczuwałbyś chamski ketonowy zjazd taki jak po hexenie. Po koko nie ma takich akcji.
Miał ktoś z was tak że po walnięciu za dużej kreski zaczął was boleć brzuch na wysokości żołądka / wątroby? Kiedyś już tak miałem, myślałem że to jakiś zanieczyszczony sort, ale teraz znowu mam ten sam efekt a temat kupiony z Rotterdamu.
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.