wędkarz pisze:Ona nic nie czuje to jasne :nuts:
wystarczy spojrzeć na to jak odtrąca ludzi np. mnie
poza tym samo to że wybrała czempiona jest chyba najlepszym dowodem na jej brak uczuć, przecież taki ktoś jej nie pokocha i nie da jej szczęścia, więc czego ona w nim szuka? :nuts:
wędkarz pisze:Mi raczej chodzi o to, że nie da się jej obrazić, nie da się jej pocisnąć, że na nic nie reaguje a do tego ma w dupie czyjeś cierpienie, zupełnie nic do niej nie przemawia :wall: . To w takim razie wychodzi na to, że obojętność oznacza NIEZNISZCZALNOŚĆ! Przecież osoby mocno uzależnione od opio cierpią i to strasznie, z różnych powodów bo nie tylko fizycznie, więc bb wie co to cierpienie a sama jest nieczuła, gdy cierpi ktoś inny i do tego jeszcze wysysa z niego resztki życia i nadzieję na to, że może być lepiej. Taki typowy pasożyt. :scared:
wędkarz pisze:Śmierdzi mi to sarkazmem, sorry
Pozdrawiam.
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
Uroboros pisze: Odtrąca ciebie, bo jej pragniesz :). Może to za mocne słowo, ale wiadomo, o co chodzi. Prawie każda dziewczyna tak robi. Gdy ktoś się do nich zaleca - automatycznie go odtrąca. Zaczyna go pragnąć dopiero, jak ta osoba zniknie. Nielogiczne, ale takie są kobiety.
lubię Jagodę m.in za jej oryginalność i za to, że nie przypomina większości kobiet a ty mi tu piszesz, że odtrąca mnie bo jest jak każda inna :D nie wiem czy każda inna lubi jak się zwraca do niej per "kurwo" :D
poza tym jest jeszcze dużo innych opiatówek, które bardzo chętnie sobie wyselekcjonuję i wybiorę te najlepsze, może bardziej dostępne. O bb taka opinia krąży, że lubi seks i jest zawsze chętna a wychodzi na to, że to bujda bo jak jej proponuję, to nóg nie chce rozłożyć :-/ :retarded:
Tu napisałeś świętą prawdę :). Ale ona jest pasożytem z wyboru. Udaje, nawet przed samą sobą, bardziej jadowitą niż jest. Bo to też koi ból. A kłamstwo powtarzane sto razy staje się prawdą.
Troszkę znam chlorka i na pewno nie było w tym sarkazmu :).
chyba lepiej będzie jak nie będę brał pod uwagę jego postów
wędkarz pisze:bb to jest ostatnia osoba, którą bym oskarżał o "kobiece myślenie"
wędkarz pisze:twardo mówię, co mogę jej dać, a ona najwyraźniej tego nie chce, bo woli być traktowana przedmiotowo a nie jak człowiek (przeciwieństwo babskiego myślenia).
wędkarz pisze:Ja jestem daleki od posądzania ludzi o różne rzeczy i nie myślę w kategoriach że każdy kto ma w sobie choć trochę zła to znaczy że jest skrzywdzony przez życie i szuka ucieczki przed cierpieniem :D takie myślenie to pojebany stereotyp i lepiej trzymać się od niego z daleka ;] tak jak nie każdy bierze opio, bo chce "zapomnieć" albo bo jest nieszczęśliwy ;-)
wędkarz pisze:świętą prawdę? :D a skąd ty możesz wiedzieć co ona czuje i myśli? dopiero o to samo mnie pytałeś, widzisz? :D popełniasz ten sam błąd bo wydaje ci się, że wiesz o niej więcej ode mnie, a prawda jest taka że nikt nie wie o niej wszystkiego a raczej mało kto wie cokolwiek :finger:
wędkarz pisze:typek mi śmierdzi jakimś fałszem
chyba lepiej będzie jak nie będę brał pod uwagę jego postów
bez wiosennego w wiośnie życia nieba?...
Wołają na nas, że w złą idziem stronę,
precz o świat troskę rzucając powinną,
a czy pytają się nas, co nam trzeba
i czyśmy mogli obrać drogę inną?
polecam taki miks
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
Tylko nie zeschizuj :p dobrze Ci Uroboros mówi, odstaw stimy. To taka kiepska ironia z mojej strony, nie chce mi się wysilać.
Wszystkie eksperymenty z Tramalem oczywiście na podkładzie z klonów, bezpieczeństwo ważna rzecz.
400mg Tramalu + dwa klony: to na samo wyjście. Do miejsca spotkania miałam pół godziny jazdy, więc elegancko się wczytało zanim wysiadłam. W knajpie piwko, potem przeniosłam się do siebie z koleżanką. Kupiłyśmy czerwone półsłodkie wino i piłyśmy w międzyczasie robiąc PST z (w moim przypadki) 800g naprawdę dobrego maku. Przepłukałam trzy razy i było warto.
I... Dawno nie było tak świetnie. Na początku tramal i klony pozwoliły mniej się stresować i swobodnie gadać z ludźmi, a potem weszły w piękną synergię z alkoholem, by na koniec zostać jeszcze dość mocno poprawionymi. :diabolic:
TOP3 moich przeżyć to nie będzie, ale warte odnotowania.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Jesteś tak zafascynowana opiatami, że już raczej nie ma dla ciebie ratunku. Jesteś tego świadoma?
W skrócie: tak. Po kilkukrotnym pobycie na OIOMie "fascynacja" (choć ja bym tego tak nie nazwała) dalej się utrzymuje, więc może nie umiem żyć inaczej? Z pewnością - teraz nie umiem żyć inaczej. Z benzo jedzonymi garściami sobie poradziłam, z opio sobie nie poradzę. I nie trzeba być jasnowidzem żeby tak stwierdzić, ja zaakceptowałam obecny stan rzeczy i staram się możliwie jak najmniej pierdolić swoje życie osobiste i obowiązki przez uzależnienie.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Tak nawiasem, czy to jest wątek o blueberry? Chciałbym wiedzieć czemu w tylu wątkach jest jej temat poruszany i zwykle bluzgany. Jak rzuca to jej sprawa i życzę jej powodzenia, ale żeby pisać aż tyle to przesada.
I tak sobie powoli tę pustkę, najgorszą - bo osobistą właśnie - zapełniam.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
