Jean Cocteau
Palace
Pan Tadeusz
Smirnoff
Absolwent
kolejność nie przypadkowa :P Innych nie pije (z gorszych) bo mam uraz do tanich vódek po jednej imprezie...
A jeśli chodzi o inne wysokoprocentowe to lubie:
Tequilla Gold
Mezcal
Jakbym srał szmalem to bym popijał Belwederke no ale qrwa ni mam
Absolwent
Sobieski
Pan Tadeusz
No ale jak juz powiedziałem - żerby popoznawać smaki kacha potrzebna jest jak choooj
=============<''''
Polecam Dębową i Danzk'ą. Dawno nie piłem Absoluta.
W wyjatkowych okolicznosciach jak mam ochote na mocny alkohol (nie moge nie powinienem bo zachowuje sie chamsko i nie znam umiaru) to przy jakims grillu czy domowce sympatycznej smirnoffy nemiroffy soplice tadki itp. chyba jak wszyscy.
ps. Starogardzka i z czerwona kartka jest o wiele gorsza niz ta moja z meliny....
Ogólnie to czysta wcale mi nie smakuje. Fajne są rzeczy typu Żołądkówka.
Jestem uczulony na coś w rodzaju Soplicy, albo Bolsa łłłeeee żig
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.