Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 145 • Strona 2 z 15
  • 2244 / 25 / 0
Wszystko siedzi w głowie.Czynniki zewnętrzne mają duży wpływ ale podstawa to psychika.Podejście.Dobre miejsce.Żaden przewodnik niczego tutaj nie zmieni.Co niby miałby robić?Stać na skrzyżowaniu i ruchem kierować czy też zadbać o to,żeby lotnisko było dobrze oświetlone?Co ma do tego doświadczenie?W TR-ach wypisuje się różne rzeczy,z którymi miało się styczność.Po co?Jaki wpływ na palenie szałwii ma to,że ktoś kiedyś ćwiartkę wódki wypił w czasie pełni księżyca?Są te rzeczy jakoś ze sobą połączone?Chyba nie.Nie twierdzę,że czający bazę kolega to zła sprawa ale ktoś na kwasie i ktoś czysty wyglądają razem jak bombki na dębie a i z dogadaniem się będzie problem.Co innego jeśli osoba ma słuszne wątpliwości,że coś może pójść nie tak ale wtedy i dobry przewodnik nie wejdzie w głowę i nie pomaluje świata na kolorowo.Lepiej dać sobie w ogóle spokój.Psychodeliki nie są dla każdego,jak wszystko inne zresztą.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1238 / 30 / 0
Nieprzeczytany post autor: gringo »
Marihuana jest z konopii??
borrasca pisze:
Chyba nie.
bynajmniej nie wiem jak pan z tym to kojarzy

%-D
לאכול חומצה!
  • 183 / 7 / 0
Versus pisze:
Jak masz jakieś większe doświadczenie w psychodelikach i czujesz że ogarniesz faze to możesz zaryzykować samemu.
chyba nie przeczytales tematu tego watku dokladnie.
Uwaga! Użytkownik h3452435 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 100 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Thelem »
Ja osobiście myślę, że "osoba towarzysząca" lepiej brzmi od "przewodnika". Kwas ma tak dużą moc, że nie wiadomo kiedy i w jakim momencie (i z jaką siłą :)) pokaże Ci twoje mroczne zakamarki psychiki, więc osoba towarzysząca napewno się przyda, mówiąc choćby "wszystko w porządku, nie ma tu żadnych boboków :P". Jako że LSD nie jest deliriantem zawsze w skwaszonym umyśle zostaje jakiś mały pierwiastek świadomośći, i to ta włąśnie świadomość ma odebrać te pare słów od osoby towarzyszącej. W pojedynke z badtripem trudno jest wygrać, tak więc na pierwszy raz przewodnik czy osoba towarzysząca- jak najbardziej.

Pozdroo.
Turn on, tune in, drop out...
  • 2244 / 25 / 0
Ten cały tzw.badtrip to jest coś,z czym właśnie samemu trzeba sobie poradzić,kiedy już się pojawi.Nie wiem jak można komuś w takim momencie...no właśnie co?Pomóc?
Nie chciałbym,żeby ktoś mi coś wkręcał,gdyby przypadkiem przytrafił mi się ów badtrip.Raczej mogłoby to spowodować jeszcze większą sieczkę,podziękuję więc.
Moja głowa,mój umysł i ja do niego klucze mam.
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 108 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: mati200 »
borrasca pisze:
Moja głowa,mój umysł i ja do niego klucze mam.
Święte słowa borrasca , wspaniale to ująłeś :) i w 100% jestem z tobą zgodny.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
borrasca pisze:
Nie wiem jak można komuś w takim momencie...no właśnie co?Pomóc?
Pocieszać go ze wszystko jest wporzadku, że jest w bezpiecznym miejscu, i tak naprawdę nic złego się nie dzieje. Gdy ktos jest pod wplywem psychodelikow jego umysl jest bardzo podatny na sugestie i takie slowa pomogą go wyciagnac ze zlej podrozy.
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 2244 / 25 / 0
Będąc pod wpływem mierzysz się z samym sobą.Możesz też wyciągnąć z najgłębszych zakamarków swej jaźni przeróżne demony i to Ty się z nimi mierzyć będziesz,kolega w niczym tu nie pomoże.
Piszecie o badtripach.Miał ktoś takie coś?Konkretnie miał ktoś takie coś będąc pod wpływem lsd?Teraz najgłupsze z pytań-brał ktoś lsd?
Nie jestem przeciwny towarzyszom podróży.Absolutnie.Weźmy papier,udajmy się na pustynię gdzie jedynie duchy tańczą a w oddali burzę widać.Kto wie,może spotkamy gdzieś Morrisona w czasie meskalinowej próby uchwycenia węża.Pójdziemy dalej?Zawahasz się?Zatrzymasz?Przestraszysz?Czy to jest właśnie badtrip?Damy radę.Nie ma badtripa,bo szkoda na to czasu.Pójdziemy dalej.

Nie licz na innych jeśli na siebie liczyć nie możesz.W czasie podróży sam dla siebie jesteś przewodnikiem,reszta to tylko i wyłącznie Twoi towarzysze.Tylko lub aż,zależy jakich masz. :-)
Uwaga! Użytkownik borrasca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
Będąc pod wpływem mierzysz się z samym sobą.Możesz też wyciągnąć z najgłębszych zakamarków swej jaźni przeróżne demony i to Ty się z nimi mierzyć będziesz,kolega w niczym tu nie pomoże.
tak wiem, ale gdy podróżująca osoba np zaczyna się shizować tym że w okół niego jest za dużo osób, zaczyna czuć się odrealniony i przestraszony, to wyciąganie go z tego stanu, słowami że wszyscy w około są jego dobrymi znajomymi, jest bezpieczny i naprawde nie ma zadnego zagrozenia jest bardzo pomocne.
Piszecie o badtripach.Miał ktoś takie coś?Konkretnie miał ktoś takie coś będąc pod wpływem lsd?Teraz najgłupsze z pytań-brał ktoś lsd?
Tak mialem po dragonfly-ach. Lsd takze jadlem ale wtedy faza byla bardzo kolorowa, radosna i wtedy nie było miejsca na bad tripa.
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 185 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: teflon »
borrasca pisze:
Ten cały tzw.badtrip to jest coś,z czym właśnie samemu trzeba sobie poradzić,kiedy już się pojawi.Nie wiem jak można komuś w takim momencie...no właśnie co?Pomóc?
mozna pomoc. cala sztuczka polega na tym zeby odwrocic uwage od bad tripa. moze to byc nawet jakis dowcip, wszystko aby tylko zaskakiwalo i angazowalo (np. pewnego razu gdy szlismy w plener nie mowiac nikomu wzialem do placaka peruke zeby wyciagnac w razie czego (bylem wtedy z poczatkujacymi))
newbe pisze:
Pocieszać go ze wszystko jest wporzadku, że jest w bezpiecznym miejscu, i tak naprawdę nic złego się nie dzieje.
nie radze pocieszac. moze na niektorych to dziala ale na mnie pocieszanie dziala dolujaco w takich momentach, czuje sie wtedy jeszcze bardziej bezradny
ODPOWIEDZ
Posty: 145 • Strona 2 z 15
Artykuły
Newsy
[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.