Najprostsze substancje odurzające, m.in. eter dietylowy i podtlenek azotu (N2O).
Więcej informacji: Inhalanty w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 144 • Strona 2 z 15
  • 5839 / 1210 / 43
No właśnie, to jest tanie i naturalne.
Widziałem rano Sanczo, osiedlowego kiracza kleju. Pod biedronką stoi z workiem kleju. Pomyślałem o nim. Jenkem rulez.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 1295 / 232 / 0
Pro tip - wzbogać dietę o smażoną paprykę.
Jesteś ćpunem? Znasz polski? Umiesz pisać? Napisz raport dla neurogroove!
Spoiler:
  • 5839 / 1210 / 43
Potrzebuję kogoś z działu syntez.
Przydałby się opis przebiegu reakcji. Co powstaje prócz siarkowodoru i metanu ?
Jaka jest optymalna temperatura fermentacji, i ile trwa proces ?
Na początek może taki eksperyment.
3 jednakowe butelki po 1,5l kubusiu (plastykowe).
Na górze każdej - zawiązany szczelnie balonik.
W pierwszej - siku.
W drugiej - kaku i siku.
W trzeciej - same kaku.
Zobaczymy co będzie. Butelki zostaną wystawione na parapecie, podczas wysokiej temperatury, będą nasłonecznione.
Potem próby i badania z rożnymi kakami, pod względem surowców pierwotnych - pokarmu.
Stawiałbym tu na kac - kupę, po co najmniej 4dniowym chlaniu, po czosnku, buraczkach i cebuli. Obowiązkowo trochę dexa do czosnku. Dla oświecenia. (jakieś 150mg)
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 3959 / 149 / 0
london5 pisze:
"Naturalna wibracja - nie zabija, naturalna wibracja - jak sensimilla..."
ja pierdole, london %-D

gdzies cos na forum juz chyba bylo faktycznie, kojarze cos o typie, ktory nakrecil to jakiemus niemcowi zeby to zrobil i tamten sie caly zarzygal, cos takiego pamietam.
niedojebanie genetyczne
  • 5839 / 1210 / 43
Ziomek, ja się za to biorę na poważnie.
Kto wie, może z czasem będę wendorzyć...
Jutro biorę się za tłumaczenie z ang. wiki.
I małe faq. Najpierw teoria, jak to mówią.
Zainwestuję w radziecką maskę p.gaz.
Celem eksperymentu jest zbadanie właściwości psychoaktywnych tego gazu. Skutków ubocznych (martwica mózgu?), i uzależnienia.
Dążę do wyizolowania czystej sub. czynnej.
Przyda się piekarnik kuchenny, i duużo papieru toaletowego.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 3473 / 737 / 9
london chce kontynuować dzieło Alberta Hoffmana i wyizolować substancję czynną. Niedłogo mózgi pozamiata wam Jenkemina. Poźniej będzie tak jak w kawałku: 1200 Micrograms-Salvia Divinorum
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 5839 / 1210 / 43
Jenkemina iv.
Pewnie działa jak szałwia.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 672 / 127 / 0
pozwole sobie wrzucic post napisany 5 i pol roku temu.
znam osobe ktora odwazyla sie sporbowac jenkem. ale to bylo dosc zabawne. w usa bylem i poznalem tam takiego niemca amatora narkotykow, jako ze pojawil sie bardziej doswiadczony polaczek to sie ucieszyl. zapoznalem go z wieloma substancjami, m.in. koks (jako proch i jako crack), DXM, grzyby, 2C-B, szalwia, oxycodone, fentanyl i rozne takie. pozniej uslyszalem o jenkem. mialem straszna ochote nie tyle sprobowac (ochote probowac cos takiego,hehe ;p) co zobaczyc jak ktos to probuje i czy to prawda, ze pozniej przez 2 tyg jedzie od niego gownem. nakrecilem go na to dosc skutecznie, tyle ze poszlismy o zaklad, ze jak on sprobuje to i ja. po paru dniach zaczalem sie denerwowac o siebie, bo bedac u niego pokazal mi butelke mountain dew big lyk z klocem w srodku plywajacym w szczynach z balonikiem na gwincie. wystawil to na slonce, jak mu kazalem, co by szybciej zrobilo sie "dobre". po 2 tyg balonik rzeczywiscie wygladal odpowiednio chyba. umowilismy sie ze zrobi to rano i spotkamy sie jakos pozniejszym ranem. ku mojemu zdziwieniu nie przyszedl. olalem sprawe, pomyslalem ze to zrobil i ma jakas dziwna jazde, ktorej nie moge sobie wyobrazic i ze jutro go zlapie a za 2 tyg sam bede musial to zrobic. rzeczywiscie, jutro juz sie spotkalismy, z czego nie ruszyl nawet tego tematu w ciagu godzinnej rozmowy. nie czujac smrodu powiedzialem, ze tego pewnie nie zrobil. spalil cegle i przyznal sie co dokladnie sie stalo, a mianowicie:

wzial butelke zdjal z naslonecznionego dachu, zamknal sie w lazience, usiadl na kiblu, i przy zdejmowaniu balonika wszystko ulecialo, bo go naderwal, butelka sie przechylila i WYJEBALA NA PODLOGE z cala zawartoscia, zostawiajac sporo szczyn i rozmoczonego gowna na jego spodniach i rekach. odruchowo od smrodu sie zrzygal przed siebie i na siebie po czesci, probujac wstac i ratowac sytuacje wypierdolil sie fachowo, jak przykazano w kazdej komedii - na plecy prosto w kaluze rozplywajacego sie jenkem... dalej tylko rzygal i rzygal i plakal z powodu wlasnej okrutnej porazki.

po tej opowiesci powiedzialem jemu, ze jednak nie jest to to, na co sie umawialismy i ze moze jeszcze raz jak chce zebym ja tez to zrobil. moj poldowcipny ton wypowiedzi mu sie nie spodobal i od tamtego czasu zostalem okrzykniety vel fuckin polak. i cpali dlugo i szczesliwie. koniec.
Uwaga! Użytkownik Nozer jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 125 / 11 / 0
Czekam na pierwsze efekty i raport :D
Nie ważne jak mocno uderzasz,
liczy się jak wiele jesteś w stanie przyjąć.
  • 3959 / 149 / 0
Nozer pisze:
pozwole sobie wrzucic post napisany 5 i pol roku temu.
znam osobe ktora odwazyla sie sporbowac jenkem. ale to bylo dosc zabawne. w usa bylem i poznalem tam takiego niemca amatora narkotykow, jako ze pojawil sie bardziej doswiadczony polaczek to sie ucieszyl. zapoznalem go z wieloma substancjami, m.in. koks (jako proch i jako crack), DXM, grzyby, 2C-B, szalwia, oxycodone, fentanyl i rozne takie. pozniej uslyszalem o jenkem. mialem straszna ochote nie tyle sprobowac (ochote probowac cos takiego,hehe ;p) co zobaczyc jak ktos to probuje i czy to prawda, ze pozniej przez 2 tyg jedzie od niego gownem. nakrecilem go na to dosc skutecznie, tyle ze poszlismy o zaklad, ze jak on sprobuje to i ja. po paru dniach zaczalem sie denerwowac o siebie, bo bedac u niego pokazal mi butelke mountain dew big lyk z klocem w srodku plywajacym w szczynach z balonikiem na gwincie. wystawil to na slonce, jak mu kazalem, co by szybciej zrobilo sie "dobre". po 2 tyg balonik rzeczywiscie wygladal odpowiednio chyba. umowilismy sie ze zrobi to rano i spotkamy sie jakos pozniejszym ranem. ku mojemu zdziwieniu nie przyszedl. olalem sprawe, pomyslalem ze to zrobil i ma jakas dziwna jazde, ktorej nie moge sobie wyobrazic i ze jutro go zlapie a za 2 tyg sam bede musial to zrobic. rzeczywiscie, jutro juz sie spotkalismy, z czego nie ruszyl nawet tego tematu w ciagu godzinnej rozmowy. nie czujac smrodu powiedzialem, ze tego pewnie nie zrobil. spalil cegle i przyznal sie co dokladnie sie stalo, a mianowicie:

wzial butelke zdjal z naslonecznionego dachu, zamknal sie w lazience, usiadl na kiblu, i przy zdejmowaniu balonika wszystko ulecialo, bo go naderwal, butelka sie przechylila i WYJEBALA NA PODLOGE z cala zawartoscia, zostawiajac sporo szczyn i rozmoczonego gowna na jego spodniach i rekach. odruchowo od smrodu sie zrzygal przed siebie i na siebie po czesci, probujac wstac i ratowac sytuacje wypierdolil sie fachowo, jak przykazano w kazdej komedii - na plecy prosto w kaluze rozplywajacego sie jenkem... dalej tylko rzygal i rzygal i plakal z powodu wlasnej okrutnej porazki.

po tej opowiesci powiedzialem jemu, ze jednak nie jest to to, na co sie umawialismy i ze moze jeszcze raz jak chce zebym ja tez to zrobil. moj poldowcipny ton wypowiedzi mu sie nie spodobal i od tamtego czasu zostalem okrzykniety vel fuckin polak. i cpali dlugo i szczesliwie. koniec.
o, wlasnie o ten 'trip raport' mi chodzilo. %-D
niedojebanie genetyczne
ODPOWIEDZ
Posty: 144 • Strona 2 z 15
Newsy
[img]
Maroko stawia na legalne konopie. Ulga dla tysięcy farmerów

Największy na świecie producent konopi indyjskich stawia na legalizację upraw. Po dekadach działania w cieniu, rolnicy z regionu Rif mogą wreszcie pracować bez obaw o aresztowanie. Legalizacja przynosi nowe możliwości, ale też wyzwania — nielegalny rynek wciąż ma się dobrze, a rolnicy narzekają na problemy z wypłatami za plony.

[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

[img]
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń

Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?