Mam problem, od czasu do czasu lapie mnie taki atak paniki jakby, ale to nie jest wplyw adrenaliny. Moj mozg wtedy nie moze sie zrelaksowac, moj wzrok wbija sie w jeden punkt, czuje wtedy taki strach I nie moge przestac myslec. Mysle wtedy najglupsze rzeczy I ogarnia mnie wstyd przed samym soba I cala wkreta opiera sie na tym, ze nie moge przestac myslec. To jest poczucie jakby mozg pracowal na wyzszych obrotach I byl bardzo spiety. Do tego dochodzi krotki oddech, nie moge zamknac oczu. Jak to sie zaczyna dziac to jestem w stanie tylko lezec na lozku I sluchac muzyki, kompletnie mnie to uczucie paralizuje.
Zaczelo sie to dziac odkad zaczalem uzywac dopalacze (etylfenidat), nie mam pojecia co to spowodowalo.
Dzieje mi sie to mniej wiecej 2-3 razy w tygodniu od okolo 1.5 roku. Narazie nie pracuje, ale boje sie co zrobie z tym jak mnie taki atak zlapie w pracy albo szkole.
Jedyna rzecz jaka pomaga to zamuluacze, obojetnie co, opiaty, anty histaminy, benzo, alcohol... One niweluja te efekty I wtedy wracam do normy. Problem w tym, ze nie chce polegac na zamulaczach bo w pracy to nie bedzie odpowiednie.
Prosze o pomoc.
synapse pisze:Witam.
Zaczelo sie to dziac odkad zaczalem uzywac dopalacze (etylfenidat), nie mam pojecia co to spowodowalo.
.
co dokładnie myślisz w takim momentach?
synapse pisze:Witam.
Jedyna rzecz jaka pomaga to zamuluacze, obojetnie co, opiaty, anty histaminy, benzo, alcohol... One niweluja te efekty I wtedy wracam do normy.
Prosze o pomoc.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.